Z ucznia prywatnej szkoły z ograniczoną znajomością języka angielskiego i sylwetką, która kiedyś wzbudzała drwiny wśród przyjaciół, dr Vi Chi Thanh – wykładowca na Wydziale Informatyki Uniwersytetu Międzynarodowego (Uniwersytet Narodowy Wietnamu w Ho Chi Minh City) – wytrwale dążył przez ponad 25 lat do osiągnięcia pozornie nieosiągalnych celów. Zapytany o swój sekret pokonywania przeszkód, uśmiechnął się tylko i odpowiedział: „Po prostu idź dalej, nawet jeśli to powolne, bylebyś się nie zatrzymywał”.
Wybór uniwersytetu tylko po to, żeby pokazać, że „dam radę”.
Urodzony w 1984 roku w Phu Tho, Vi Chi Thanh był uczniem elitarnej klasy w liceum Luong The Vinh ( Hanoi ) – pierwszej prywatnej szkole średniej w Wietnamie, założonej przez nauczyciela Van Nhu Cuonga. W wieku 18 lat, gdy jego przyjaciele mieli już jasno sprecyzowane marzenia, Thanh przyznał, że… nie ma jeszcze konkretnego celu.

Dr Vi Chi Thanh
Nie miał jasno sprecyzowanego marzenia, ale wiedział, że jest wybitny w przedmiotach ścisłych. Pod koniec lat 90. inżynieria była popularnym wyborem dla wielu utalentowanych studentów, a Uniwersytet Technologiczny w Hanoi i Uniwersytet Architektury w Hanoi słynęły z wysokiej konkurencyjności. Thanh złożył podania na osiem uniwersytetów jednocześnie.
W rezultacie został przyjęty na trzy uniwersytety: Uniwersytet Nauki i Technologii w Hanoi, Uniwersytet Inżynierii Lądowej w Hanoi oraz Hanoi College (obecnie Uniwersytet Hanoi). Ostateczna decyzja 18-latka była dość prosta: wybrał Uniwersytet Nauki i Technologii w Hanoi, ponieważ „słyszałem, że to czołowa uczelnia techniczna w kraju”.
„W tamtym czasie byłem trochę ambitny i chciałem sprawdzić się w najtrudniejszych warunkach, żeby udowodnić swoją wartość” – wspomina.
Po ukończeniu studiów ogólnych i rozpoczęciu nauki na Politechnice, Thanh wybrał Elektronikę i Telekomunikację – kierunek uważany wówczas za najtrudniejszy. „Wtedy byłem trochę lekkomyślny, zawsze wybierałem to, co trudne, aby stawiać sobie wyzwania” – śmiał się. Z perspektywy czasu jednak, podstawy matematyki, sygnałów i systemów zdobyte na Elektronice i Telekomunikacji stały się kluczowym krokiem, gdy na wyższym poziomie studiów przeniósł się na informatykę.
Zdobądź tytuł magistra w Wielkiej Brytanii ze średnią ocen 5,5 w teście IELTS.
Ukończywszy studia inżynierskie w wieku 23 lat, Vi Chi Thanh stanął przed nowym rozdrożem. Podczas studiów odkrył swoją pasję do programowania i postanowił zająć się informatyką – dziedziną, która w tamtym czasie była bardzo popularna.
Złożył wniosek i otrzymał pełne stypendium od rządu brytyjskiego, dzięki któremu mógł kontynuować naukę na studiach magisterskich na Uniwersytecie w Bristolu – jednym z wiodących europejskich ośrodków informatyki i interakcji człowiek-komputer.

Vi Chi Thanh studiuje na studiach magisterskich na Uniwersytecie w Bristolu.
Ale podróż nie była łatwa. Kiedy przybył do Anglii, jego wynik z IELTS wynosił zaledwie 5,5. Słabe podstawy informatyczne, całkowicie anglojęzyczne środowisko akademickie, trudna pogoda, różnice kulturowe… wszystko to przyczyniło się do ogromnego szoku.
„Bywały chwile, gdy myślałem, że obleję kilka przedmiotów i będę musiał powtarzać rok. Wszystko było stresujące” – wspominał.
Pierwsze trzy miesiące były najtrudniejsze. Każdego dnia stawiał sobie cel, by starać się bardziej: więcej czytać, zadawać więcej pytań i dokładniej wykonywać zadania. „Po około trzech miesiącach zacząłem przyzwyczajać się do angielskiego w Wielkiej Brytanii i do intensywności nauki. Im więcej się uczyłem, tym bardziej byłem nią zafascynowany, więc kontynuowałem naukę, od magisterium do doktoratu” – powiedział.
Na poziomie doktoranckim zajmował się zupełnie nową wówczas dziedziną badań: elektroencefalografią (EEG) i interfejsami mózg-komputer (BCI). Początkowo myślał, że to jedynie narzędzie pomagające osobom niepełnosprawnym komunikować się z komputerami. Jednak im głębiej się zagłębiał, tym bardziej zdawał sobie sprawę z ogromnego potencjału połączenia mózgu z urządzeniami cyfrowymi.
„Mózg to złożony świat. Jeśli dobrze go zrozumiemy i odpowiednio wykorzystamy, możemy odkryć wiele nowych zastosowań w medycynie, edukacji i życiu” – powiedział.
Powrót do Wietnamu oznacza konieczność zaczynania wszystkiego od nowa.
Po ukończeniu doktoratu Vi Chi Thanh miał stabilną pracę w Anglii, dobre dochody, małą rodzinę z domem i samochodem. Życie wydawało się ustabilizowane.
Jednak pandemia COVID-19 w 2021 roku zmusiła go do ponownego przemyślenia decyzji. Tęsknota za rodziną, wietnamską kulturą i chęć wywarcia bardziej namacalnego wpływu na lokalną społeczność skłoniły go do rozważenia powrotu.
Spędził prawie rok, badając środowisko badawcze w Wietnamie. Kiedy dowiedział się o Uniwersytecie Międzynarodowym (Vietnam National University Ho Chi Minh City) – gdzie szkolenia i badania prowadzone są wyłącznie w języku angielskim – zdał sobie sprawę, że może to być odpowiednie środowisko do kontynuowania kariery akademickiej.
W 2023 roku wraz z rodziną postanowił wrócić do Wietnamu, wybierając Ho Chi Minh zamiast Hanoi – gdzie mieszkał tak długo. Trzy lata później potwierdza, że była to słuszna decyzja. „Ludzie tutaj są bardzo entuzjastyczni. Dynamiczny i otwarty styl życia w Ho Chi Minh pomógł mojej rodzinie łatwo się zaaklimatyzować. Jeśli chodzi o pogodę, nie ma na co narzekać” – powiedział.
W małym laboratorium w Ho Chi Minh City, otoczony czujnikami, falami mózgowymi, danymi z chmury i algorytmami uczenia maszynowego, on i jego współpracownicy dążą do zastosowania technologii mózg-komputer w opiece nad zdrowiem psychicznym.

Dr Vi Chi Thanh (stoi) z urządzeniem Focus+.
Oprócz badań naukowych położył podwaliny pod Brain-Life – startup opracowujący rozwiązania BCI, które łączą w sobie sztuczną inteligencję, wspomagając zarządzanie stresem, poprawiając koncentrację i jakość życia.
„Chcę nie tylko publikować prace naukowe, ale wprowadzić technologię do codziennego życia” – dodał.
6 lutego w Hanoi dr Vi Chi Thanh – wykładowca Uniwersytetu Międzynarodowego (Narodowego Uniwersytetu Wietnamskiego w Ho Chi Minh) i prezes Brain-Life Link Technology Joint Stock Company – oficjalnie ogłosił, że jego startup otrzymał strategiczną inwestycję w wysokości 10 miliardów VND od międzynarodowego funduszu venture capital IDGX. Jest to ważny kamień milowy, otwierający możliwości wprowadzenia neurotechnologii „made-in-Vietnam” na rynek globalny.
Finansowanie z IDGX zostanie skoncentrowane na kluczowych obszarach, aby przyspieszyć komercjalizację produktu. Najpierw firma sfinalizuje i zoptymalizuje wersje sprzętowe i programowe urządzenia Focus+. Jednocześnie przeprowadzi standaryzację i rejestrację w międzynarodowych standardach jakości i bezpieczeństwa. Brain-Life planuje również rozpoczęcie masowej produkcji i przeprowadzenie testów na dużą skalę z udziałem około 300 użytkowników na początku kwietnia tego roku, a następnie oficjalne wprowadzenie produktu na rynek latem tego samego roku.
Źródło: https://nld.com.vn/ts-vi-chi-thanh-cu-di-de-vuot-rao-can-196260213222047999.htm






Komentarz (0)