Historia właściciela restauracji przy ulicy Vo Van Tan (dzielnica 3, Ho Chi Minh City) serwującej wołowinę zawijaną w liście betelu, niedawno znalazła się w przewodniku Michelin, zaskoczyła wiele osób.
„Moja matka przekazała mi restaurację pho, ale ja jej nie sprzedam!”
Pośród wciąż trwającej radości z niespodziewanego pojawienia się jej restauracji, działającej od ponad 30 lat, na liście nominacji do Michelin, pani Tran Thi Kim Lieng (71 lat) opowiedziała mi zaskakującą historię o początkach działalności. Jej spokój, skromność i łagodny ton sprawiły, że od razu poczułem sympatię do właścicielki, gdy tylko usłyszałem jej głos.
Wołowina zawinięta w liście betelu to słynne danie w restauracji pani Liêng.
Urodzona w Kambodży, pani Lieng wróciła do Wietnamu z rodziną i wybrała Sajgon jako miejsce pracy i zamieszkania. Jak wiele innych kobiet, również miała małą rodzinę i zbudowała szczęśliwy dom w tym tętniącym życiem mieście. Wkrótce potem zaczęła poświęcać część swojego życia restauracji pho należącej do rodziny męża, przez prawie dekadę.
Opowiedziała, że chodzi o restaurację Vọng Các pho, którą rodzina jej męża prowadziła przed 1975 rokiem i która również cieszyła się sławą na ulicy Võ Văn Tần. Po prawie dekadzie pomagania teściowej w prowadzeniu biznesu, starsza kobieta zamierzała przekazać restaurację swojej zdolnej synowej, ale ta odmówiła.
Pani Tran Thi Kim Lieng, właścicielka restauracji.
Restauracja, w której panowała przytulna atmosfera, była pełna klientów.
Pani Lieng odmówiła odziedziczenia rodzinnej restauracji pho po mężu i odniosła sukces, serwując własną restaurację z wołowiną zawijaną w liście betelu.
Korzystając z przepisu swojej teściowej, pani Lieng w 1992 roku otworzyła własną restaurację, również w Dzielnicy 3. Po kilku zmianach lokalizacji, w 1995 roku restauracja osiedliła się pod obecnym adresem. W 2000 roku jej teściowa zmarła, a tradycyjna rodzinna restauracja serwująca pho przestała istnieć.
Mówiąc o swojej ówczesnej decyzji, pani Lieng powiedziała, że każdy ma swój własny wybór. Czuła, że ma szczególną miłość i pasję do tego dania, dlatego je wybrała i jest z nim związana do dziś. Restauracja jest teraz jej miłością, całym jej życiem i efektem trzech dekad ciężkiej pracy.
[KLIP]: Restauracja w Ho Chi Minh City, serwująca wołowinę wyróżnioną gwiazdką Michelin zawiniętą w liście betelu.
Korzystając z przepisu swojej teściowej i ucząc się poprzez praktykę, a także dostosowując się do gustów klientów, wprowadziła liczne zmiany, aby dopracować przepis do perfekcji i nadać mu obecną formę.
Wnuczka dziedziczy
Obecnie menu restauracji pani Lieng jest zróżnicowane i obejmuje nie tylko wołowinę zawiniętą w liście betelu, ale także grillowany makaron z wieprzowiną, grillowany makaron ryżowy z wieprzowiną, sajgonki, grillowaną kiełbasę wieprzową i faszerowane klopsiki… Zamówiłem specjalne danie z wołowiną zawiniętą w liście betelu za 80 000 VND i danie z grillowanym makaronem z wieprzowiną za 42 000 VND, aby się nimi delektować.
„Pride Corner” znajduje się w specjalnym miejscu w restauracji.
Menu jest zróżnicowane.
Zawijając wołowinę w liście betelu w papier ryżowy i jedząc ją ze świeżymi warzywami, ogórkami kiszonymi i odrobiną makaronu vermicelli, maczając ją w specjalnym sosie tej restauracji, zrozumiałem, dlaczego to miejsce przykuło uwagę recenzentów wyróżnionych gwiazdkami Michelin.
Harmonijne połączenie składników przerosło moje oczekiwania, zwłaszcza bogaty smak grillowanej wołowiny zawiniętej w liście betelu, który zasłużył na ocenę 9/10. Poza tym dodatki również były absolutnie pyszne.
W porze lunchu restauracja pani Lieng, z jej przytulną atmosferą, jest pełna klientów, głównie obcokrajowców. Jeszcze przed otrzymaniem gwiazdki Michelin, restauracja ta cieszyła się popularnością wśród emigrantów planujących podróż do Wietnamu.
Wołowina zawinięta w liście betelu przygotowywana jest według specjalnej receptury.
Pani Maël (turystka zagraniczna), która jadła w restauracji, powiedziała, że dowiedziała się o niej od znajomego, który wcześniej odwiedził Ho Chi Minh. Po spróbowaniu wołowiny zawiniętej w liście betelu i grillowanego makaronu wieprzowego, turystka stwierdziła, że smak znacznie przerósł jej oczekiwania.
„To była prawdziwa uczta smaków eksplodująca w moich ustach. Nie wiem, jak to opisać, ale jeśli kiedykolwiek będę miała okazję tam wrócić, to zdecydowanie będzie to jedno z miejsc, do których muszę wrócić, żeby zjeść” – powiedziała.
Oprócz personelu, restaurację prowadzą również trzy siostrzenice pani Lieng. Pani Thuy (34 lata), która pomaga swojej cioci sprzedawać tu jedzenie od prawie 3-4 lat, rozwinęła w sobie szczególną sympatię do tej restauracji, a także pasję do gotowania.
Danie z grillowanej wieprzowiny w makaronie cieszy się w restauracji dużą popularnością wśród klientów.
Pani Lieng uśmiechnęła się i powiedziała, że jej wnuczka zostanie jej następczynią, gdy ona nie będzie już mogła pracować. Właścicielka dostrzegła ciężką pracę i poświęcenie wnuczki. Chociaż miała córkę, właścicielka dodała, że jej córka również ma własną pracę i nie chce wiązać swojej kariery z branżą spożywczą.
I tak mała, rodzinna restauracja pani Lieng nadal obsługuje klientów z bliska i daleka, zarówno tych znanych, jak i nowych. Jest dumna, że dzięki swoim staraniom przybliżyła kuchnię wietnamską wielu przyjaciołom z całego świata.
Link źródłowy







