Japonia jest zbyt silna dla Indonezji. |
W swoim ostatnim meczu, który był w zasadzie formalnością, Indonezja przystąpiła do gry z wielką determinacją, mierząc się z jednym z najsilniejszych przeciwników na kontynencie. Pomimo ustawienia defensywnego ustawienia 5-4-1, drużyna trenera Patricka Kluiverta nie zdołała oprzeć się przytłaczającej sile „Samurai Blue”.
W pierwszej połowie Japonia zdominowała grę, mając 68% posiadania piłki i oddając 8 strzałów. Z kolei Indonezja przez cały czas broniła się i nie stworzyła ani jednej okazji do zdobycia gola.
Po 15 minutach indonezyjska obrona załamała się pod japońskim atakiem skrzydłem. Po dośrodkowaniu z lewej strony, Kamada wyskoczył wysoko i precyzyjnie skierował piłkę głową obok bramkarza Audero.
Zaledwie cztery minuty później bramka Indonezji została zachwiana po raz drugi. Takefusa Kubo wpisał się na listę strzelców strzałem z bliskiej odległości w górny róg bramki. Przed przerwą Kubo kontynuował imponującą passę, asystując Kamadzie, który skompletował dwa gole.
W drugiej połowie mecz pozostał całkowicie zdominowany przez Japonię. W 55. minucie gospodarze powiększyli przewagę do 4:0 imponującym wolejem Morishity z ostrego kąta. Słaba obrona Indonezji została naruszona po raz piąty w 58. minucie. Kubo podał do Machino, który strzelił gola sam na sam z bramkarzem Audero.
Pod koniec meczu indonezyjscy piłkarze wykazali oznaki zmęczenia. Tymczasem Japonia spokojnie ruszyła do ataku i zdobyła szóstego gola w 80. minucie. Hosoya pewnie umieścił piłkę w siatce po chaotycznej akcji.
Po dwóch meczach trzeciej rundy eliminacji do Mistrzostw Świata, Japonia pokazała przytłaczającą siłę, wygrywając 10:0. W rewanżu Indonezja nie oddała ani jednego strzału. Ta porażka sprowadziła Indonezję na ziemię i dała im nauczkę przed czwartą rundą eliminacji, w której nadal będą mierzyć się z silnymi przeciwnikami.
Źródło: https://znews.vn/tuyen-nhat-ban-vui-dap-indonesia-6-0-post1559773.html









Komentarz (0)