Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Kultura czytania w erze cyfrowej

(Baohatinh.vn) – Niektórzy nadal pielęgnują tradycyjne nawyki czytelnicze, ale wielu innych zdobywa wiedzę za pomocą nowych środków. Zamiast czytać książki papierowe, sięgają po e-booki, audiobooki itp.

Báo Hà TĩnhBáo Hà Tĩnh20/04/2025


Wciąż pamiętam czasy dzieciństwa, kiedy wizyty w antykwariacie z tatą zawsze były źródłem ogromnego entuzjazmu. Zapach pożółkłego papieru, sterty książek, zniszczone strony… wszystko to tworzyło niepowtarzalną, urzekającą atmosferę, którą mogłem zgłębiać godzinami.

Przez lata, gdy mój ojciec pracował z dala od domu, prezentami, które wysyłał mi i moim siostrom, były zawsze książki. Za każdym razem, gdy otrzymywaliśmy od niego list i prezent, wiwatowaliśmy i rywalizowaliśmy o to, kto pierwszy przeczyta. Do dziś żywo pamiętam ten zapach papieru. Stał się on ważną częścią mojego dzieciństwa i za każdym razem, gdy go czuję, serce ściska mi się z nostalgii, a oczy napełniają łzami.

pho-sach-ha-noi-7.jpg

Później, gdy wyjechałem do stolicy na studia, nadal pielęgnowałem nawyk codziennego czytania książek... (Zdjęcie ilustracyjne z Internetu).

Dorastałem otoczony takimi książkami. Później, kiedy pojechałem do stolicy na studia, nadal pielęgnowałem nawyk codziennego czytania. W weekendy znajdowałem czas na odwiedzanie antykwariatów na ulicy Lang. Gdzieś na ulicy Ba Trieu znajdował się maleńki antykwariat, ale wiele pokoleń studentów znało go z dwóch powodów: po pierwsze, miał wiele rzadkich książek, a po drugie, właściciel był bardzo arogancki. Potrafił się zdenerwować i łatwo odmawiał sprzedaży książek klientom tylko dlatego, że zadawali pytania, które uważał za zbędne.

Kiedyś spędzałam godziny leżąc i czytając „Kronikę ptaka nakręcanego” Murakamiego Harukiego, czując się zagubiona w świecie zarazem niejasnym i głębokim. A w letnie noce czytałam „Pole bez końca” Nguyen Ngoc Tu, a moje serce wypełniało współczucie dla niewinnych, lecz cierpiących istnień ludzi, których spotykałam. Czasami siedziałam do późna w nocy, czytając „I kiedy opadną popioły” Doan Minh Phuong, rozmyślając niejasno o miłości i samotności w sercach współczesnych ludzi. Te strony nie tylko dostarczały mi przyjemności estetycznej, ale także otwierały drzwi, które pomagały mi lepiej zrozumieć siebie.

Ale pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że stopniowo porzucam swój wieczorny nawyk czytania. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, książki na mojej półce nie były już otwierane tak często jak wcześniej. Zastąpiły je telefony i tablety, a wiadomości migały na ekranie w ciągu kilku sekund.

imagedaidoanketvn-images-upload-ngocdx-04222022-8anh2.jpg

Zamiast czytać książki papierowe, sięgają po e-booki, audiobooki, a nawet po obszerne artykuły na platformach internetowych... (Grafika ilustracyjna z Internetu).


Łatwo zauważyć, że dziś, w kawiarniach, ludzie częściej niż kiedykolwiek korzystają z telefonów. Przeglądając Facebooka, TikToka i YouTube'a, młodzi ludzie zdają się być obojętni na wszystko inne, w tym na książki. Sam daję się porwać nurtowi mediów społecznościowych z ich niezliczonymi atrakcjami. Czasami niekoniecznie chodzi o atrakcyjność treści, ale o ich wysoką wartość rozrywkową – nieszkodliwą, a jednocześnie pomagającą zabić czas, gdy się nudzimy lub nie mamy nic do roboty. A czasami nagle zadaję sobie pytanie: Czy kultura czytania stopniowo zanika? A może po prostu zmienia się w sposób, którego jeszcze nie zauważyłem?

Trzeba przyznać, że czytanie nie jest już naturalnym priorytetem w życiu wielu ludzi. Mamy tak wiele zmartwień: pracę, naukę, media społecznościowe, wciągające krótkie filmy , niekończące się rozmowy na platformach internetowych. Usiadanie, otwieranie książki i poświęcanie jej pełnej uwagi stało się luksusem. Nawet ja – ktoś, kto kiedyś spędzał popołudnia pogrążony w czytaniu – minęły miesiące bez sięgnięcia po książkę. Za każdym razem, gdy myślę o czytaniu, kusi mnie nowe powiadomienie, popularny film lub po prostu chęć relaksu przy czymś bardziej „strawnym”.

bqbht_br_dsc03471.jpg

Książki nigdy nie zniknęły z mojego życia, po prostu zostały przytłoczone przez zbyt wiele innych hałasów...

Ale zdałem sobie też sprawę: książki nigdy nie zniknęły z mojego życia, po prostu zagłusza je ogrom innego hałasu. Wcześniej mogłem spędzić całe popołudnie z grubą powieścią, ale teraz czytam artykuły online, śledzę wiadomości ze stron internetowych, a nawet słucham audiobooków w drodze do pracy. Czytanie nie zniknęło; po prostu nie ogranicza się już do tradycyjnych książek. Kultura czytania nie zniknęła; po prostu nie jest już taka sama jak kiedyś. Coraz mniej osób czyta książki papierowe w ciszy, ale nadal czytają, na nowe sposoby. Niektórzy wybierają e-booki, inni słuchają audiobooków w pracy, inni czytają długie artykuły na wyspecjalizowanych platformach, a jeszcze inni wciąż pielęgnują nawyk czytania każdej nocy, nawet jeśli to tylko jeden rozdział.

W gatunku literackim, najnowsze badania wskazują, że opowiadania i powieści cieszą się większym zainteresowaniem czytelników niż inne gatunki, takie jak poezja i eseje. Większość czytelników wybiera dzieła literackie pod wpływem inspiracji lub dla przyjemności, a jedynie niewielka część czyta je z przyzwyczajenia. Głównym celem czytania jest rozrywka, relaks oraz pogłębianie wiedzy i zrozumienia życia.

Niektórzy ludzie podtrzymują tradycyjne nawyki czytelnicze, ale wielu innych zdobywa wiedzę za pomocą nowych środków. Zamiast klasycznych dzieł literackich wybierają książki rozwijające umiejętności, komiksy lub poradniki. Zamiast czytać książki papierowe, sięgają po e-booki, audiobooki, a nawet dogłębne artykuły na platformach internetowych. Nie tylko czytają, ale także dzielą się i omawiają to, co przeczytali, w mediach społecznościowych i w grupach miłośników książek. W przypadku literatury online, gdzie dzieła są publikowane w odcinkach, a autorzy czekają na opinie i udział czytelników, czytelnicy wchodzą w interakcje, dążąc do pożądanych zakończeń, stając się współautorami. To również jedna z zalet literatury online – poszerza ona rolę czytelnika, pobudza jego wyobraźnię i kreatywność oraz zapobiega bierności czytelników.

Szkoła podstawowa, średnia i średnia im. Alberta Einsteina (Ha Tinh City) zorganizowała program „Czytanie w erze cyfrowej”.

Szkoła podstawowa, średnia i średnia im. Alberta Einsteina (Ha Tinh City) zorganizowała program „Czytanie w erze cyfrowej”.

Kolejnym wyzwaniem dla współczesnej kultury czytelniczej jest konkurencja z innymi formami rozrywki. Czytelnicy łatwo wciągają się w krótkie filmy i dynamiczne treści, zamiast poświęcić czas na relaksującą lekturę. Przy tak wielu atrakcyjnych opcjach, czytanie staje się mniej preferowanym wyborem.


Dlatego popularny stał się trend szybkiego czytania, krótkich lektur i czytania cienkich książek. Poza tym, komiksy są również lubiane przez wielu, ponieważ są łatwe w czytaniu, można je szybko skończyć i są łatwe do zrozumienia. Długi artykuł można pominąć, ale zwięzłe streszczenie przyciąga wielu czytelników. Nie neguję wygody takiego rozwiązania, ale jednocześnie obawiam się, że stopniowo tracimy nawyk dogłębnego czytania – nawyk, który pomaga nam w głębszej refleksji i zrozumieniu problemów.

Próbowałem już czytać na telefonie i tablecie, ale nie dawało mi to tak pełnego poczucia, jak czytanie z prawdziwą książką. Powiadomienia na ekranie łatwo mnie rozpraszały i czasami po prostu przeglądałem je bez większego zastanowienia. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że czytanie e-booków ma wiele zalet: mogę przechowywać setki książek na kompaktowym urządzeniu i czytać je w dowolnym miejscu i czasie, nie martwiąc się o wagę grubych tomów.

Jedną z rzeczy, które najbardziej mnie martwią, jest zmiana w sposobie, w jaki uzyskujemy dostęp do informacji. Skoro wszystko można znaleźć w Google w kilka sekund, czy nadal mamy cierpliwość, by czytać setki stron książki tylko po to, by zrozumieć jeden temat? Sam kiedyś wpadałem w tę pułapkę. Bywały chwile, kiedy nie chciałem czytać długiej książki i po prostu szukałem streszczenia w internecie. Ale potem zdałem sobie sprawę, że przeczytanie streszczenia nigdy nie zastąpi prawdziwego doświadczenia dogłębnej lektury książki. To jak oglądanie filmu po zwiastunie: możesz znać główny wątek, ale nie czujesz głębi historii.

Media audiowizualne, takie jak telewizja, gazety internetowe i e-booki, wyraźnie zmieniły nawyki czytelnicze czytelników. Zapytałem jednak wiele osób i dowiedziałem się, że nadal wolą czytać książkę w formie papierowej. Ja mam podobne odczucia; choć nie robię tego tak często jak kiedyś, nadal czuję się bardziej zrelaksowany, trzymając książkę w ręku, niż czytając na telefonie lub iPadzie.

Mogę dotknąć każdej litery na stronie, podkreślając i ponownie czytając fragment. Mogę zagiąć brzeg strony, aby ją zaznaczyć, a nawet użyć kolorowych długopisów, aby podkreślić i pogrubić fragment, który muszę zapamiętać lub ponownie przeczytać. Potrafię wyobrazić sobie prawdziwe historie kryjące się za dedykacjami na początku książek, które kupuję w antykwariacie, ojców, którzy z miłością oszczędzali pieniądze, aby kupić je swoim dzieciom, czytelników, którym książka się spodobała, a potem podarowali ją bliskiemu przyjacielowi, czy początkujących pisarzy, którzy wahali się, ale i chcieli napisać dedykację dla pisarza z poprzedniego pokolenia…

bqbht_br_img-7417.jpg

Zawsze będzie jakaś część pokolenia współczesnego i przyszłych pokoleń, która będzie cenić chwile spędzone z książką...

Te strony zostały przewrócone, emocje się tu uspokoiły, życie toczyło się obok tych stron… wszystko to wzrusza mnie, gdy trzymam w rękach starą książkę. A potem, gdy otwieram nowo zakupione książki, by jako pierwsza je przeczytać, myślę, że pewnego dnia moi przyjaciele i moje dzieci będą nadal przewracać te pachnące strony, będą płakać i śmiać się tak jak ja teraz. Ta myśl naprawdę mnie raduje.


Książki wciąż istnieją, tylko że potrzebujemy odrobiny wysiłku, aby odkryć je na nowo w naszym zabieganym życiu. Nauczyłam się reorganizować swój czas, czytając mniej, ale regularnie. Wybieram książki, które do mnie przemawiają, niekoniecznie ciężkie, ale na tyle długie, by wciągnąć mnie w lekturę. Wyłączam powiadomienia w telefonie podczas czytania, tworząc dla siebie ciche przestrzenie.

Wiem, że kultura czytania wciąż istnieje, nie w powierzchownej formie trendów w mediach społecznościowych, ale głęboko pod hałaśliwą powierzchnią. Wciąż istnieje w ludziach cicho czytających książki w zatłoczonej kawiarni, w cichym szeleście stron w autobusie, w małych zakamarkach starych bibliotek, które wciąż są uczęszczane.

Wierzę również, że zawsze będzie jakaś część dzisiejszego i przyszłych pokoleń, która będzie cenić chwile spędzone z książką. Zawsze będą ojcowie pracujący daleko od domu, którzy będą wysyłać swoim dzieciom prezenty, starannie i pięknie zapakowane, zawierające książkę. Zawsze będą małe dziewczynki i chłopcy tacy jak ja, z niecierpliwością czekający na otwarcie tego prezentu z radosnym okrzykiem, zawsze tak, jakby otrzymali go po raz pierwszy. Dopóki nie pozwolimy, by nawyk czytania zanikł, kultura czytania nigdy nie zniknie. Ona tylko rośnie i zmienia się, tak jak my i jak samo życie.


Źródło: https://baohatinh.vn/van-hoa-doc-trong-thoi-dai-so-post286260.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Wioska Dinh Yen zajmująca się produkcją mat

Wioska Dinh Yen zajmująca się produkcją mat

Pokój jest piękny.

Pokój jest piękny.

Jaskinia Huyen Khong, Ngu Hanh Son

Jaskinia Huyen Khong, Ngu Hanh Son