![]() |
Winicjusz świecił jasno. |
Niesamowity strzał Viniciusa w 50. minucie dał Realowi Madryt przewagę nad Benficą przed rewanżem u siebie tydzień później. Nie dość, że byli w gorszej sytuacji pod względem wyniku, to jeszcze Portugalczycy ponieśli porażkę, ponieważ trener Jose Mourinho został wykluczony z boiska w kolejnym meczu.
Długo wyczekiwane starcie zakończyło się dla Benfiki minimalną przewagą w kwalifikacjach, a Mourinho powrócił do swojego byłego klubu. Pierwsza połowa była jednak bardziej zacięta i taktyczna niż dynamiczna.
Kylian Mbappe na początku spotkania zaskoczył Anatolija Trubina potężnym strzałem z dystansu, ale ukraiński bramkarz popisał się znakomitą interwencją. Arda Guler również zakłócił bramkę Benfiki, a z drugiej strony, strzał głową Tomasa Araujo postawił Thibauta Courtois w stan gotowości.
Real Madryt stopniowo zwiększał presję pod koniec pierwszej połowy. Vinicius i Mbappe stworzyli serię groźnych sytuacji, ale wciąż nie udało im się zdobyć otwierającej bramki.
Przełom nastąpił w drugiej połowie, a tym, który odmienił losy meczu, okazał się nie kto inny, jak Vinicius. Otrzymawszy piłkę na lewym skrzydle, brazylijski gwiazdor zdryblował w środek boiska, opanował ją zręcznie, a następnie strzelił prawą nogą w górny róg bramki, nie dając Trubinowi szans na obronę. Ta bramka uczyniła go drugim najskuteczniejszym brazylijskim piłkarzem w historii Ligi Mistrzów z 31 golami, ustępując jedynie Neymarowi z 43 golami.
Niedługo potem mecz został przerwany na prawie 10 minut, gdy Vinicius zgłosił incydent, rzekomo z rasistowskimi uwagami. Jego koledzy z Realu Madryt okazali mu wsparcie, a atmosfera na boisku stała się napięta. Mourinho również został wyrzucony z boiska w narastającym chaosie, a w ostatnich minutach kibice rzucali przedmiotami na murawę.
Mimo to Real Madryt odniósł zwycięstwo 1-0 i jest coraz bliżej celu, jakim jest dotarcie do wszystkich etapów fazy pucharowej w erze Ligi Mistrzów.
Source: https://znews.vn/vinicius-lap-sieu-pham-giup-real-danh-bai-benfica-post1628821.html







Komentarz (0)