Wietnamski rynek akcji odnotował najgłębszy tygodniowy spadek od początku roku, spowodowany presją inwestorów na realizację zysków. Rynek rozpoczął sesję stosunkowo pozytywnie, od niewielkiego wzrostu 2 kwietnia, jednak wzmożona presja sprzedaży spowodowała, że indeks VN-Index kontynuował spadki przez pozostałe cztery sesje tygodnia.
Po znacznych wahaniach indeks VN zamknął tydzień spadkiem o 28,98 punktów, czyli o 2,26% w porównaniu z poprzednim tygodniem, na poziomie 1255,11 punktów. Indeks HNX spadł o 1,9% do 239,68 punktów.
Sektor nieruchomości był jednym z niewielu jasnych punktów na rynku w zeszłym tygodniu, zwłaszcza DIG, który wzrósł o 0,3%, i NVL, który wzrósł o 6,1%. Sektory bankowy i papierów wartościowych radziły sobie najgorzej i doświadczyły gwałtownych korekt.
Presja na sprzedaż netto ze strony inwestorów zagranicznych nadal negatywnie wpływa na rynek. W zeszłym tygodniu inwestorzy zagraniczni sprzedali netto 15 681 mld VND, co oznacza siódmy z rzędu tydzień sprzedaży netto.
Dodatkowo, kurs wymiany USD/VND przekroczył swój historyczny szczyt i zmierza w kierunku 25 000 punktów, pomimo wysiłków Banku Państwowego mających na celu wchłonięcie nadmiaru płynności za pośrednictwem kanału OMO. Przyczyniło się to także do negatywnego nastawienia inwestorów.
Wyniki indeksu VN w zeszłym tygodniu (źródło: FireAnt).
Jeśli chodzi o rozwój sytuacji w nadchodzącym tygodniu handlowym, pan Dinh Quang Hinh – Dyrektor Departamentu Makroekonomii i Strategii Rynkowych, Dział Analiz VNDIRECT Securities, uważa, że indeks VN znajduje się obecnie w krótkoterminowej tendencji spadkowej i może skorygować się do strefy wsparcia na poziomie 1230 punktów (+/-10 punktów).
Inwestorzy nie powinni jednak spieszyć się z zakupami na najniższym poziomie, biorąc pod uwagę utrzymującą się zmienność kursu walutowego i wysokie wahania rynkowe. Inwestorzy powinni cierpliwie obserwować popyt rynkowy na poziomie wsparcia około 1230 punktów i czekać, aż rynek osiągnie krótkoterminową równowagę, zanim podejmą jakiekolwiek nowe decyzje inwestycyjne.
Z kolei inwestorzy o wysokim wskaźniku dźwigni finansowej muszą zachować dyscyplinę i obserwować wzrosty, aby zmniejszyć dźwignię finansową i kontrolować ryzyko portfela.
Tymczasem pan Bui Van Huy – Dyrektor Oddziału DSC Securities – skomentował, że czynniki wspierające rynek w perspektywie średnio- i długoterminowej nie zostały naruszone, ale rynek musi znaleźć punkt równowagi w kontekście nowych wydarzeń w kontekście krajowym i globalnym .
Na całym świecie główne rynki akcji wykazują oznaki krótkoterminowej słabości, a ryzykowne aktywa, takie jak kryptowaluty, również podlegają gwałtownym korektom. Tymczasem rentowność amerykańskich obligacji rządowych nadal rośnie, a rynki surowcowe pozostają niestabilne, co znacznie zmniejsza oczekiwania na obniżkę stóp procentowych przez Fed. Niedawny wzrost ryzyka geopolitycznego spowodował gwałtowny wzrost na rynkach surowcowych, co jest kluczowym czynnikiem wymagającym uważnej obserwacji.
W kraju wiąże się to z koniecznością zachowania równowagi przez organ regulacyjny w znalezieniu równowagi między czynnikami polityki pieniężnej, wzrostem gospodarczym i siłą przepływów kapitału krajowego z jednej strony, a kursami walutowymi i przepływami kapitału zagranicznego z drugiej strony.
Eksperci DSC stwierdzili, że rynek znajduje się w długotrwałym trendzie wzrostowym i normalne jest, że rynek potrzebuje kilku tygodni lub więcej, aby znaleźć nowy punkt równowagi i ponownie się skonsolidować.
Aby jednak ostatecznie potwierdzić ten trend, należy uważnie przeanalizować filary hossy. Na rynku tak rozdrobnionym, jak ostatnio, na który wpływa wiele akcji spółek o dużej kapitalizacji i stosunkowo niskiej płynności, wynik indeksu nie jest najważniejszym czynnikiem. Liczy się to, aby rynek znalazł nowy punkt równowagi i aby czynniki makroekonomiczne jak najszybciej się zrównoważyły.
Najbliższe wsparcie dla rynku znajduje się na poziomie około 1240 punktów, a silne wsparcie na poziomie około 1200 punktów. Tymczasem strefa silnego oporu mieści się w przedziale 1280-1300 punktów .
Źródło






Komentarz (0)