![]() |
Jamał zawalił się, gdy zabrzmiał końcowy gwizdek. |
Wczesnym rankiem 9 kwietnia Barcelona zakończyła pierwszy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów porażką 0-2 z Atletico Madryt, a widok Lamine Yamala upadającego na murawę po meczu jest niepokojącym szczegółem.
To był moment, który odzwierciedla bezradność młodego talentu, który musiał ponieść całą odpowiedzialność za atak, w dniu, w którym Barcelona grała bez Raphinhi, a Robert Lewadowski musiał opuścić boisko przedwcześnie z powodu zmiany taktyki.
Jamal był rzadkim jasnym punktem w składzie Barcelony, otrzymując najwyższą notę Sofascore (8,5) pomimo porażki. Jamal dotknął piłki 73 razy, wykonał 14 dryblingów, w tym 8 udanych, i konsekwentnie stwarzał okazje na prawym skrzydle. Umiejętności dryblingowe 18-latka wielokrotnie dezorganizowały obronę Atletico.
Trener Hansi Flick wyraził współczucie na pomeczowej konferencji prasowej: „Oczywiście, że Lamine jest rozczarowany. Wszyscy są rozczarowani. Lamine rozegrał fantastyczny mecz od początku do końca, zarówno w obronie, jak i w ataku. Miał sytuacje jeden na jeden, dryblował między trzema, czterema, a nawet pięcioma zawodnikami. Jak powiedziałem wczoraj, ma zaledwie 18 lat, a to, co pokazał, było niezwykłe”.
Jamal stworzył trzy kluczowe podania, w tym jedną klarowną okazję. Jednak atakowi Barcelony brakowało precyzji w końcówkach, przez co wszystkie wysiłki Jamala poszły na marne.
Mecz stał się jeszcze trudniejszy, gdy Barcelona straciła Cubarsiego przez czerwoną kartkę pod koniec pierwszej połowy. Grając w dziesiątkę, Yamal musiał wziąć na siebie niemal wszystkie obowiązki związane z piłką.
Wykonał 23 akcje ofensywne, oddając piłkę na odległość blisko 79 metrów, jednak to wciąż nie wystarczyło, aby przełamać obronę Atletico.
Jamal zrobił wszystko, co mógł, ale w rozproszonym zespole wszystkie jego wysiłki poszły na marne.
Źródło: https://znews.vn/yamal-suy-sup-post1641950.html







Komentarz (0)