Za każdym razem, gdy wracam do Nha Trang, spędzam kilka poranków, spacerując ulicami, którymi kiedyś chodziłam do szkoły. Drzewa wciąż tam są. Słońce wciąż pada na drogę w znajomy sposób. Nagle znów widzę obraz białych sukienek ao dai z mojej młodości, prostych, a zarazem czystych. Wydaje się, że wszystko niewiele się zmieniło, tylko ja przemierzyłam więcej szlaków niż wcześniej. Życie i praca w Nowym Jorku są bardzo intensywne i chaotyczne. Wracając tutaj, moje serce nagle mięknie, znów czuję się młoda, jakby to było wczoraj.
![]() |
Nha Trang nie potrzebuje zbytniej reklamy. Wystarczy zostać kilka dni, nie spiesząc się, a zrozumiesz, dlaczego każdy, kto tu przyjeżdża, chce tu wrócić. To nadmorskie miasto oferuje piękne słońce, błękitne morze, łagodną przyrodę i idealne tempo życia, dzięki któremu nie poczujesz zmęczenia.
Jedną z rzeczy, które najbardziej pamiętam za każdym razem, gdy wracam, jest jedzenie. Kuchnia Nha Trang jest różnorodna i bogata, od znanych dań po unikalne lokalne specjały. Poranek zaczyna się od miski klarownej zupy rybnej z makaronem, ze świeżą rybą i słodkim, aromatycznym bulionem. Czasami jest to parująca miska zupy wołowej z makaronem lub talerz skwierczącej grillowanej wołowiny na żeliwnym piecu. Na lunch podawane są grillowane sajgonki zawinięte w zieleninę, chrupiące smażone sajgonki, maczane w grubej, czerwonej, domowej pasty krewetkowej. Wieczorem są świeże owoce morza, po prostu grillowane, ale z naturalną słodyczą, maczane w grubej zielonej soli chili, bardzo Nha Trang. Po daniu głównym mam ochotę na przekąski. Gorące naleśniki ryżowe, świeżo przygotowane, podawane z sosem rybnym, cebulą i cienko pokrojonym mango. Bogaty i aromatyczny deser z grillowanych bananów. Późnym wieczorem zatrzymuję się przy stoisku na chodniku w małych uliczkach, żeby zjeść flan, jogurt i galaretkę, siedząc na plastikowych krzesłach i obserwując przechodniów. Moi amerykańscy przyjaciele lubią takie siedzenie. Obserwowanie przechodniów, małych uliczek, małych zaułków. Ludzie siedzący przed drzwiami, rozmawiający i cieszący się chłodną bryzą to również bardzo wyjątkowy aspekt życia społeczności w Nha Trang.
![]() |
W Nha Trang ludzie jedzą w niespiesznym tempie. Większość restauracji nie jest wyszukana, ale jest czysta. Sprzedawcy mówią cicho, zadając ciepłe pytania. Spożywanie posiłku to jak bycie otoczonym opieką, jak spotkanie ze starym znajomym. Widząc obcokrajowców lub osoby z daleka, często serdecznie się przedstawiają, pytają, czy potrzebują pomocy, a nawet wskazują drogę… Mieszkańcy Nha Trang pozostają tacy sami od urodzenia; nic się nie zmieniło. To wspaniałe!
Spacerując po Nha Trang, widziałem też wiele rękodzieła, niedrogiego i stanowiącego część lokalnej kultury. Przedmioty z muszelek, ręcznie malowane malowidła z piasku… trzymając je w dłoni, można poczuć dotyk mieszkańców Nha Trang.
![]() |
| Piękne słońce, błękitne morze, łagodna przyroda i umiarkowane tempo życia sprawiają, że każdy, kto odwiedza Nha Trang, zakochuje się w tym mieście. |
Pamiętam, jak ostatnio odwiedziłem Lotte Mart. Starszy ochroniarz, który nie mówił po angielsku, z entuzjazmem pokazywał moim amerykańskim znajomym wietnamski Tet (Księżycowy Nowy Rok) ao dai (tradycyjny strój). Robił zdjęcia, tłumaczył, głównie gestami, ale wszyscy rozumieli. Moi amerykańscy znajomi mówili, że życie tutaj może być nadal bardzo trudne pod względem ekonomicznym , ale ludzie są pogodni, serdeczni i przyjaźni, nawet po niedawnej historycznej powodzi.
Po niszczycielskich powodziach w Khanh Hoa w listopadzie 2025 roku jeszcze bardziej doceniam tutejsze codzienne życie. Natura bywa surowa, ale ludzie pozostają tacy sami. Nadal pracują sumiennie i traktują się nawzajem z serdecznością.
Nha Trang nie musi starać się być tak luksusowe jak Miami. Nha Trang jest po prostu sobą: piękne plaże, pyszne jedzenie, przystępne ceny i przyjaźni ludzie. To wystarczy.
W Południowej Kalifornii mieszka starszy wietnamski emigrant, który w młodości był szaleńczo zakochany w dziewczynie z Nha Trang, ale z powodu wydarzeń historycznych nie mogli być razem. Za każdym razem, gdy go odwiedzam, prosi: „Proszę, zjedz dla mnie miskę zupy rybnej z makaronem z Nha Trang”. Mówi, że tęskni za tym smakiem z młodości, delikatnością dziewczyny z Nha Trang i słonym smakiem morza. Słodko-słonym smakiem zupy rybnej z makaronem z Nha Trang, którego wciąż nie zapomniał, mimo że ma ponad 70 lat i ponad 50 lat za granicą.
Są wspomnienia, których nie da się nazwać, wystarczy jedna melodia, by serce zamarło. Kompozytor Thanh Tung, syn nadmorskiego miasta, napisał kiedyś wersy, które za każdym razem, gdy je śpiewam, przybliżają mi Nha Trang: „Kiedyś spotkaliśmy się na nadmorskiej ulicy / Kiedyś czuliśmy się, jakbyśmy się znali / Ale potem się nie umówiliśmy / Dlaczego jednak mnie odwiedziłeś? / Droga do mojego domu to mała uliczka / Liście szeleszczą i śpiewają w drzewach / Moje drzwi są lekko uchylone / By słuchać czarującego śpiewu fal…”
Dla mnie sam powrót, spacer starymi drogami, widok słońca, drzew i przebłyski białych sukienek ao dai powiewających na morskiej bryzie w słoneczne popołudnia po szkole, przywołują cały okres mojej młodości. Być może dlatego każdy, kto przyjeżdża do Nha Trang, zakochuje się w tym miejscu.
Prof. dr hab. Pham Bich Ngoc (Nowy Jork)
Źródło: https://baokhanhhoa.vn/bao-xuan-2026/202602/yeu-nha-trang-2ca0623/










Komentarz (0)