Julian Alvarez, który nie strzelił gola w La Liga przez ponad trzy miesiące, zmaga się z największą presją od czasu dołączenia do Atletico Madryt. |
Liczby nie kłamią. Do połowy lutego 2026 roku Julian Alvarez nie strzelił gola w La Liga przez ponad 100 dni. Jego ostatni gol w lidze krajowej padł 1 listopada przeciwko Sevilli. Od tego czasu jego nazwisko nie pojawiło się na tablicy wyników.
Celem susza i ciężar 95 milionów euro.
Ten spadek formy staje się jeszcze bardziej widoczny w porównaniu z poprzednim sezonem. W tym samym czasie Alvarez strzelił 17 bramek we wszystkich rozgrywkach: 7 w La Liga, 6 w Lidze Mistrzów i 4 w Pucharze Króla. W tym sezonie strzelił tylko 11. Nie tylko liczba bramek spadła, ale również znacząco spadł odsetek bramek zdobytych z gry.
Mecz z Betisem jest tego doskonałym przykładem. Alvarez oddał tylko jeden strzał, jeden drybling, 16 kontaktów z piłką i został zmieniony po pierwszej połowie. Obraz argentyńskiego napastnika siedzącego w milczeniu na ławce rezerwowych z pustym wzrokiem odzwierciedla stan napastnika pogrążonego w wirze zwątpienia.
W Atletico Madryt presja nigdy nie jest mała. Klub wydał 75 milionów euro w opłatach stałych i 20 milionów euro w opłatach zmiennych, aby go sprowadzić. Ta kwota oznaczała wiodącą rolę. Álvarez to nie tylko napastnik; to strategiczna inwestycja.
Diego Simeone nadal broni swojego zawodnika. Wielokrotnie powtarzał, że Alvarez jest „najlepszym piłkarzem”, jakim dysponuje obecnie Atletico Madryt.
W rzeczywistości to przekonanie znajduje odzwierciedlenie w liczbach: Alvarez wystąpił w 28 z 30 meczów La Liga i Copa del Rey w tym sezonie. Jednak 18 z nich nie rozegrał do końca. Bycie zmienianym w momentach, gdy drużyna potrzebowała więcej bramek, doprowadziło do publicznych pytań o zarządzanie personelem.
Wiara z Argentyny i test w Barcelonie
Choć w Madrycie zaczynają pojawiać się wątpliwości, w Argentynie wciąż panuje silna wiara w zwycięstwo. Ruben Cano, legenda, który rozegrał 204 mecze dla Atletico Madryt, uważa, że Alvarezowi brakuje tylko jednego gola, aby przerwać passę bezbramkową.
Według Cano, każdy napastnik musi przejść przez taką fazę. Kiedy piłka nie trafia do siatki, chęć łatwo przeradza się w presję. A presja sprawia, że decyzje podejmowane w ułamku sekundy są nietrafione.
![]() |
Julian Alvarez obecnie zmaga się z brakiem bramek. |
Argentyńscy dziennikarze również postrzegali tę kwestię z perspektywy długoterminowej. Alvarez potrzebował czasu, aby zadomowić się w River Plate, zanim zapewnił sobie miejsce w podstawowym składzie. W Manchesterze City nie był piłkarzem pierwszego wyboru, ale mimo to potrafił zrobić wrażenie, gdy tylko dostał szansę.
Na Mistrzostwach Świata 2022 Alvarez rozpoczął mecz za Lautaro Martinezem i zakończył turniej jako kluczowy zawodnik. Zdolność adaptacji i szybkiego powrotu do formy to kluczowe cechy jego kariery.
Obecna sytuacja nie jest całkowicie oderwana od czynników pozazawodowych. W styczniu ubiegłego roku Alvarez został ojcem. Wcześniej jego oświadczenie dla „L'Equipe” o odczekaniu do końca sezonu z podjęciem decyzji o swojej przyszłości podsyciło plotki łączące go z Barceloną. Chociaż ma kontrakt z Atletico Madryt do 2030 roku, każde oświadczenie złożone w tym wrażliwym okresie łatwo ulega nagłośnieniu.
Problem nie dotyczy jednak wyłącznie Alvareza. Atletico Madryt w tym sezonie brakowało regularności w grze ofensywnej. Gdy system nie działa płynnie, często jako pierwszy odczuwa to napastnik.
Pytanie brzmi: czy spadek formy Alvareza wynika z ogólnego osłabienia zespołu, czy też jego słaba forma jest odzwierciedleniem szerszego problemu? W rzeczywistości prawdopodobnie jest to kombinacja obu czynników.
![]() |
W zeszłym sezonie Alvarez strzelił dwa gole Barcelonie w półfinale Copa del Rey. |
Przed Barceloną półfinał Pucharu Króla na stadionie Metropolitano, 13 lutego. W zeszłym sezonie Alvarez strzelił temu przeciwnikowi dwa gole w półfinale. Powtórka tego momentu mogłaby całkowicie zmienić jego nastawienie psychologiczne. Dla napastnika gol to nie tylko kwestia punktów; to odpowiedź na wszelkie wątpliwości.
Ponad 100 dni bez strzelenia gola to długa przerwa w karierze czołowego napastnika. Ale piłka nożna zawsze działa cyklicznie. Atletico Madryt wciąż da mu szansę.
Argentyna wciąż ma wiarę. Reszta zależy od momentu, w którym Alvarez na nowo odkryje to znajome uczucie, gdy piłka trafia do siatki.
W tym przełomowym momencie Alvarezowi może nie jest potrzebna obrona czy debata, ale chłodne, zdecydowane zakończenie, które przypomni wszystkim o człowieku, który kiedyś błyszczał na największych scenach.
Źródło: https://znews.vn/100-ngay-im-tieng-cua-julian-alvarez-post1627258.html








Komentarz (0)