Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

50 lat od zwycięskiego powrotu.

30 kwietnia 1975 roku, chwalebny kamień milowy w historii narodu, oznaczał nie tylko całkowite wyzwolenie Wietnamu Południowego, ale także wzruszający powrót do domu tysięcy żołnierzy rewolucji, uwięzionych przez wroga w więzieniach uważanych za „piekło na ziemi”. Pięćdziesiąt lat po tym triumfalnym zwycięstwie, spotkali się ponownie, by uczcić pamięć poległych towarzyszy i przypomnieć sobie czasy, gdy nie szczędzili krwi ani poświęceń, zachowując swoją integralność i niezachwianą lojalność w walce o niepodległość i wolność narodu.

Báo Lâm ĐồngBáo Lâm Đồng28/04/2025

Rewolucyjni bojownicy, którzy zostali schwytani i uwięzieni przez wroga, spotkali się na zjeździe.

Rewolucyjni bojownicy, którzy zostali schwytani i uwięzieni przez wroga, spotkali się na zjeździe.

• WYTRZYMAŁE SERCA

Aby upamiętnić 50. rocznicę wyzwolenia Wietnamu Południowego i zjednoczenia kraju, ponad 150 działaczy, żołnierzy i rewolucjonistów, którzy zostali schwytani i uwięzieni przez wroga, miało okazję spotkać się na ważnym spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie Żołnierzy Rewolucji Uwięzionych przez Wroga w Prowincji Lam Dong . W uroczystej atmosferze delegaci wspominali trudne, ale wytrwałe i niezłomne lata spędzone w więzieniach mocarstw kolonialnych i imperialistycznych.

Podczas dwóch długotrwałych wojen oporu miliony Wietnamczyków poświęciły młodość, krew i życie za niepodległość i wolność Ojczyzny. W Lam Dong wielu działaczy rewolucyjnych i żołnierzy zostało schwytanych, uwięzionych i brutalnie torturowanych przez wroga w więzieniach takich jak Con Dao, Phu Quoc, Hoa Lo, Phu Loi, Chi Hoa, Phu Tai… i setkach innych więzień na Południu. „To w mrokach tych surowych więzień, gdzie wróg wszelkimi sposobami próbował złamać rewolucyjną wolę, żołnierze zachowali swoją komunistyczną integralność, pozostając niezłomnie lojalni wobec Partii i Ludu” – powiedziała pani Tran Thi Thao, przewodnicząca Stowarzyszenia Żołnierzy Rewolucji Uwięzionych przez Wroga w tej prowincji.

Z tych „piekieł na ziemi” spisano niezliczone historie odwagi, krwawe, pełne łez i niezachwianej wiary w rewolucyjny ideał. Jak tragiczna historia pani Nguyen Thi Xuan (pseudonim Xu Nguyen), która pomimo barbarzyńskich tortur zadawanych przez wroga, zacisnęła zęby i wytrwała, nie wypowiadając ani słowa, ostatecznie poświęcając się bohatersko w wieku 31 lat, zabierając ze sobą sześciomiesięczne nienarodzone dziecko. Albo męczennica Nguyen Thi Trang, młoda, dzielna oficer łącznikowa, która dzielnie utrzymywała w tajemnicy lokalizację obozowiska wroga, znosząc brutalne pobicia, gwałty i morderstwa w wieku zaledwie 15 lat. W tym momencie swojej opowieści pani Thao zakrztusiła się ze wzruszenia.

Byli też odważni ludzie, którzy nie poddali się brutalności, tacy jak pan Ngo Duy Hoang, który brał udział w karaniu okrutnego strażnika więziennego w Con Dao; pan Mai Bon (znany również jako Mai Thanh Minh), który przyłączył się do rewolucji w wieku 13 lat, został aresztowany i zesłany do Con Dao i Więzienia Dziecięcego Da Lat, gdzie popełnił samobójstwo przez wypatroszenie, domagając się praw obywatelskich i demokracji dla więźniów. Matki takie jak Nguyen Thi Phu, Le Thi Ve i Matka Nam Men… choć proste, były niezwykłe, po cichu kopały tunele, dawały schronienie kadrom, chroniły broń i podtrzymywały rewolucyjne linie życia w sercu terytorium wroga. Po pojmaniu, niezłomnie broniły organizacji.

Wielu działaczy, żołnierzy i rodzin rewolucjonistów doświadczyło brutalnych tortur w więzieniach, ale pozostało niezłomnych w wierze w Partię i rewolucję. W uznaniu tych ogromnych poświęceń, po zjednoczeniu kraju, ponad 1000 żołnierzy z prowincji Lam Dong otrzymało od Partii i Państwa pamiątkowy medal „Żołnierz Rewolucji Uwięziony przez Wroga”.

• PROMOCJA DUCHA INDOMITABHY I WSPÓŁCZUCIA

Pięćdziesiąt lat później, gdy kraj był zjednoczony, ci, którzy doświadczyli bólu i straty w cesarskich więzieniach, spotkali się ponownie. Podczas tego wzruszającego spotkania ocaleni byli przepełnieni smutkiem, wspominając swoich towarzyszy, którzy poświęcili swoje życie w tych mrocznych latach, nigdy nie doczekawszy dnia pokoju . Pani Tran Thi Thao, przewodnicząca Stowarzyszenia, powiedziała: „Dzień zjednoczenia narodu był również dniem wyzwolenia z więzień, a żołnierze zostali oficjalnie uwolnieni. Dlatego Stowarzyszenie Prowincjonalne postanowiło zorganizować to spotkanie. Pomimo trudnych warunków i pogarszającego się stanu zdrowia, nadal staraliśmy się spotkać ponownie. To nie tylko okazja, by pamiętać i wyrazić wdzięczność naszym towarzyszom, którzy poświęcili się dla Ojczyzny, ale także szansa dla nas, by na nowo przeżyć te bohaterskie chwile i cieszyć się bezcennymi chwilami wolności i pokoju”.

Mimo ponad 80 lat, pani Vo Thi Ta (gmina Xuan Truong, miasto Da Lat) była obecna na spotkaniu upamiętniającym. Była sekretarz partii we wsi Xuan Son, była kiedyś więziona przez wroga w więzieniu w Da Lat, ale niezłomnie zachowała rewolucyjnego ducha. Po uwolnieniu kontynuowała działalność, przyczyniając się do wyzwolenia. „Ponowne spotkanie z żołnierzami, którzy walczyli u mojego boku w rewolucji i byli ze mną więzieni tyle lat temu, jest dla mnie głębokim wzruszeniem. To był czas ciężkiej walki, ale z niezwykle szlachetnymi ideałami” – powiedziała.

Dzieląc te same uczucia, żołnierze, którzy zostali schwytani i uwięzieni przez wroga, witali się serdecznie, a opowieści o czasie spędzonym razem w więzieniu i odważnym pokonywaniu trudności powracały, jakby to było wczoraj.

Przemawiając z wielkim wzruszeniem podczas ceremonii, pan Dinh Van Tuan, wiceprzewodniczący Prowincjonalnego Komitetu Ludowego, wyraził głęboką wdzięczność i szczery szacunek dla poświęceń i niezłomnego wkładu żołnierzy rewolucyjnych, którzy zostali schwytani i uwięzieni przez wroga, a którzy dzielnie walczyli o niepodległość i wolność Ojczyzny. Wyraził przekonanie, że niezłomni żołnierze rewolucyjni z przeszłości będą nadal podtrzymywać ducha „niezachwianej lojalności, niezłomnego ducha, lojalności i wierności”, przyczyniając się do budowy bardziej rozwiniętej, cywilizowanej, dostatniej i szczęśliwej prowincji.

Minęło pięćdziesiąt lat, ale wspomnienia uwięzienia pozostają głęboko wyryte w sercach tych niezłomnych żołnierzy. Dzisiejsze spotkanie to nie tylko okazja do oddania hołdu poległym towarzyszom broni, ale także przypomnienie przyszłym pokoleniom o wartości niepodległości i wolności, aby mogły nadal dążyć do zachowania, budowania i rozwoju kraju.

Źródło: https://baolamdong.vn/xa-hoi/202504/50-nam-ngay-chien-thang-tro-ve-9e1497e/


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Nie można ignorować

Nie można ignorować

Przynosimy mamie święto Tet (wietnamski Nowy Rok).

Przynosimy mamie święto Tet (wietnamski Nowy Rok).

SEZON NA PAPAJĘ

SEZON NA PAPAJĘ