Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Czy ktoś ma jeszcze pudełka z liczi?

Báo Thừa Thiên HuếBáo Thừa Thiên Huế12/08/2023

[reklama_1]

„Tkanina Pałacu Dien/Longan Phung Tien”

Ostatnio wiele osób w okolicach Cytadeli sprzedaje longany z Hue . To, co wyróżnia longany z Hue od innych regionów, to fakt, że większość z nich jest mniejsza, ma cieńszy miąższ i lekko słodki smak. Cena 25 000–40 000 VND za kilogram sprawia, że ​​longany wciąż cieszą się dużą popularnością. Pani Duong Thi Hoa, sprzedająca longany od 45 lat, wyjaśnia, dlaczego sprzedaje je wcześnie, przed zbiorami: „Nasz longan rośnie naturalnie, bez chemikaliów, więc wszyscy go lubią. Zbieramy po kilkadziesiąt kilogramów dziennie i stopniowo je sprzedajemy. W dzisiejszych czasach koszty pracy w klatkach są wysokie, a klatki łatwo kraść, więc wczesna sprzedaż może nam pomóc zarobić trochę dodatkowych pieniędzy na zakupy spożywcze”.

Podobnie, pan Duong Van Loi, sprzedawca longanów, pokręcił głową, kiedy poprosiłem o zakup longanów z Hue w prezencie. „Od kilku lat nie ma ich na stanie, proszę pani. Nikt ich już nie hoduje w klatkach. Po prostu zbierają i sprzedają te duże” – powiedział.

Longan Hue od dawna cieszy się popularnością nie tylko w literaturze, ale także w życiu codziennym. Longan z Dai Noi (Cesarskiej Cytadeli) jest jednym z trzech słynnych owoców wymienionych w ludowym wierszu: „Liczi z Pałacu Dien / Longan z Phung Tien / Brzoskwinia ze Świątyni Mieu”.

W systemie mauzoleów zarządzanym przez Centrum Konserwacji Cytadeli Cesarskiej w Hue znajduje się obecnie ponad 500 drzew longan. Ponad połowę z nich stanowi Cytadela Cesarska, a drzewa longan są również sadzone w Mauzoleum Tu Duc, Mauzoleum Duc Duc, Mauzoleum Tam Toa itp. W tym sezonie, spacerując po Tajnej Radzie, Biurze Rodziny Królewskiej, Obserwatorium Cesarskim itp., można zobaczyć gałęzie obładowane owocami zwisające z pokrytych mchem dachów tych nadgryzionych zębem czasu budowli. Duże drzewa longan w Zakazanym Mieście, Pałacu Dien Tho i Pałacu Phung Tien to bardzo stare odmiany, prawdopodobnie ofiarowane w przeszłości dworowi cesarskiemu.

Kilka lat temu miałem przyjemność skosztować longana w Pałacu Cesarskim. Słodki, delikatny smak przeniknął każdą komórkę mojego ciała, pozostawiając mnie całkowicie oczarowanym. Aromat był subtelny i aromatyczny, jeszcze zanim obrałam złocistą skórkę. Nasiona były drobne, kruczoczarne, niektóre tak drobne jak ziarenka pieprzu, miąższ gruby i półprzezroczysty, a smak subtelnie słodki. W istocie, każdy, kto kiedykolwiek spróbował longana z Pałacu Cesarskiego, uzna go za niezwykle satysfakcjonujący i zachwycający.

Według niektórych badaczy, możliwe, że starożytne drzewa longan w Pałacu Cesarskim zostały rozmnożone z drzew longan z Hung Yen , które składano w daninę. W 11. roku panowania cesarza Minh Manga mieszkańcy Hung Yen wybierali pyszne owoce longan, aby przywieźć je do stolicy jako daninę. Być może ta odmiana longan, pielęgnowana przez słońce, rosę, deszcz i wiatr, wydała owoce o charakterystycznym smaku, które wchłaniały siłę życiową ziemi. Z drzew longan rosnących w Pałacu Cesarskim gatunek ten został przeniesiony do innych ogrodów i uprawiany, rozprzestrzeniając się po całym regionie.

Pod względem ilości, Cytadela Cesarska szczyci się największymi i najsmaczniejszymi sadami longanów w Hue. Pewien przedsiębiorca zajmujący się uprawą drzew owocowych wspominał, że jego ojciec wydał kiedyś prawie półtorej złotej monety na zakup tkanych mat, aby w latach 80. XX wieku zdobyć kontrakt na zbiór 3 ton longanu w Cytadeli Cesarskiej. Pan Ho Xuan Dai, właściciel ogrodu w Thuy Bieu (miasto Hue), wspominał, że jego rodzina gościła kupców z innych prowincji, budując suszarnie w Cytadeli Cesarskiej, aby transportować longan na północ.

Drzewa longanów Hue kwitną w okolicach marca i kwietnia, a zbiory odbywają się w czerwcu i lipcu. Jednak w zamian za ich pyszną słodycz i oczekiwanie koneserów, owocują tylko raz na 2-3 lata. Kiedy nasiona longana czernieją, co wskazuje na dojrzałość, ludzie zaczynają obierać owoce. Prawie miesiąc później, gdy owoce longana dojrzewają, są zbierane, dając pyszne, aromatyczne owoce o wyższej cenie sprzedaży.

W tym roku w Cytadeli Cesarskiej wciąż rośnie kilka pysznych drzew longan, które zostały zamknięte w klatkach na prezenty, podczas gdy reszta wciąż wygrzewa się w letnim słońcu. Za porośniętymi mchem murami miasta, mieszkańcy wciąż tętnią życiem, zbierając i sprzedając longany z sadów Hue, niczym w ludowej piosence: „W czerwcu ludzie handlują longanami i sprzedają spinki do włosów”.

Już nie ma ciężaru, drabina

W ostatnich latach szklarnie z liczi stały się rzadkością ze względu na wysokie koszty pracy lub gotowość do podziału plonów z pracownikami w proporcjach 5:5 lub 6:4. Tylko ci, którzy posiadają dobrze zabezpieczone drzewa, wolne od kradzieży lub produkujące wyjątkowo wysokiej jakości owoce, inwestują w ten etap uprawy.

Dzielnica Kim Long słynie z wielu rezydencji, a do dziś w okolicy wciąż rośnie wiele prastarych drzew longan. Spacerując po ogrodach Phu Mong (Kim Long, miasto Hue), można dostrzec soczystą żółć drzew longan pokrywającą cały krajobraz. Wzdłuż alei 42 w Phu Mong, prawie każdy dom ma kilkasetletnich drzew longan, ale nikt już nie zawraca sobie głowy ich uprawą.

Dom pana Huynh Viet Cana jest jednym z nich. Przez wiele lat, ilekroć owoce longanu dojrzewały, zwoływał ludzi, by je sprzedać i odkupić kilka, by złożyć je na ołtarzu swoich przodków. Patrząc na swój sad longanów, z rozrzewnieniem wspominał czasy, gdy cała rodzina pracowicie pracowała razem, tworząc bambusowe drabiny i splatając osłonki z liści palmowych, by sadzić drzewa longanów. Te czasy minęły. Teraz w sadzie pozostało tylko kilka drzew, które zachowały dawny smak i nie mają już dawnej wartości ekonomicznej .

Mówiąc o rzemiośle związanym ze zbiorem longanów, mieszkańcy Kim Long zawsze wspominają pana Mai Khac Tanga i jego syna. Pan Tang kończy w tym roku 62 lata. W wieku 10 lat pomagał ojcu w pracy i od tamtej pory uczył się tego fachu. W przeszłości jego rodzice i żony obu braci zbierali i zbierali longany w rejonach Kim Long, Huong Ho i Thuy Bieu…

„Kupowaliśmy liście palmowe w dużych ilościach, zamawiając je od dostawców w My Loi (Phu Vang), aby zebrać po kilkaset sztuk na raz. Następnie moczyliśmy je w wodzie i wiązaliśmy bambusowymi paskami. O czwartej lub piątej rano kobiety wstawały, aby ugotować jedzenie na wynos. Cała rodzina szła razem, niektóre niosąc drabiny, inne liście palmowe, a jeszcze inne przygotowując jedzenie i napoje. Łapanie drzew longan zajmowało cały dzień; jedliśmy i spaliśmy w sadzie, wracając do domu dopiero wieczorem” – pan Tang powoli opowiadał swoje wspomnienia.

Klatki z longanami były czasami użądlone przez pszczoły lub miały połamane gałęzie, ale na szczęście pan Tang i jego syn wyszli z tego cało. Jego matka przynosiła kosze z klatkami z longanami do domu, wiązała je w pęki i sprzedawała sprzedawcom na targu Dong Ba. Za pieniądze ze sprzedaży longanów kupowano ryż, artykuły gospodarstwa domowego i wychowywano dzieci. Po śmierci ojca, on i jego żona kontynuowali interes do prawie 50. roku życia, kiedy to przeszli na stanowiska pomocników murarzy, ponieważ nikt już nie zatrudniał ich do pakowania longanów w klatki.

Wspominając pracowite dni spędzone w zawodzie, powiedział: „Najlepszy longan w Hue to longan suszony. Owoce są wielkości morwy, mają gruby, półprzezroczysty miąższ, orzeźwiający smak i delikatny aromat. W dawnych czasach w okolicach Kim Long znajdowały się sady z kilkunastoma drzewami longanowymi, a zbiór wszystkich owoców zajmował cały tydzień. Na niektórych drzewach rosło 700–800 klatek longanów, a zbiór zajmował nawet cztery dni. Dawniej longan w klatkach był gotowy do sprzedaży 15. dnia czwartego miesiąca księżycowego, ale później, z powodu nieprzewidywalnej pogody, zbiory zaczynały się później”.

Mimo ponad dekady pracy z kielnią i cementem, pan Tang wciąż pamięta etapy łączenia narożników i wiązania osłonek z liści palmowych. Podczas rozmowy ze mną skrupulatnie pokazał wnukom, jak owijać owoce longanu w osłonki z liści palmowych, po czym z żalem zauważył: „Cóż, tak to już jest; jak można uniknąć wzlotów i upadków rzemiosła?”.

Pisarz Tran Kiem Doan napisał kiedyś: „Owoce longanów są ucieleśnieniem córek Hue. Trzeba wiedzieć, jak „zamknąć” ich serca w okresie kwitnienia. Nieważne, jak marzycielskie, romantyczne, namiętne, długotrwałe czy burzliwe… muszą być „zamknięte”, aby dojrzeć, stać się słodkie, pachnące i prestiżowe”. Ten pyszny owoc wkroczył do poezji i literatury w tak romantyczny sposób, ale teraz, nawet w regionie Huong Ngu, znalezienie prawdziwie pachnących, słodkich i soczystych owoców longanów nie jest już tak łatwe, jak kiedyś.



Źródło

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Nauczyciel i uczniowie

Nauczyciel i uczniowie

zachód słońca

zachód słońca

zawsze noś promienny uśmiech

zawsze noś promienny uśmiech