![]() |
CAHN jest głównym kandydatem do tytułu mistrzowskiego. |
Rywalizacja o mistrzostwo V.League 2025/26 staje się coraz bardziej klarowna. Zespoły niegdyś uważane za silnych pretendentów, takie jak Nam Dinh, Hanoi FC, a nawet Ninh Binh, wykazują oznaki spadku po 14 kolejkach. W tym kontekście CAHN umocnił swoją pozycję lidera, a Cong- Viettel stał się największym pretendentem.
„Czarny koń” stracił impet, król utracił pozycję.
Przed 12. kolejką Ninh Binh FC sprawiało wrażenie niepowstrzymanego „fenomenu”. Grali dynamicznie, konsekwentnie zdobywając punkty i momentami utrzymując bezpieczną odległość od grupy pościgowej. Jednak niedawna seria trzech porażek z rzędu sprowadziła tego debiutanta na ziemię.
W 14. kolejce Ninh Binh FC prowadziło dwoma golami z broniącym tytułu Nam Dinh , ale i tak roztrwoniło przewagę. Ten scenariusz powtórzył się w meczu z CAHN. Problemem tej drużyny nie jest jej zdolność do wysuwania się na prowadzenie, ale opanowanie w utrzymywaniu przewagi pod presją. 7-punktowa przewaga nad CAHN nie jest teoretycznie duża, ale biorąc pod uwagę ich obecną słabą formę, ryzyko szybkiego spadku z ligi jest całkiem realne.
Nam Dinh, dwukrotny mistrz z rzędu, również praktycznie nie ma szans na zwycięstwo. W połowie sezonu tracą do CAHN 20 punktów i rozegrali jeszcze jeden mecz. Pomimo imponującego zwycięstwa nad Ninh Binh, ich szanse na obronę tytułu są teraz tylko na papierze. Aby wyrównać wynik, potrzebowaliby kolejnych potknięć CAHN, podczas gdy sami wygrywaliby wszystkie mecze. Taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
![]() |
Xuan Son właśnie strzelił gola dla Nam Dinh FC przeciwko Ninh Binh. |
Hanoi FC, klub z bogatą tradycją i zasobami finansowymi, również nie wykazał się wystarczającą regularnością, by rywalizować. Mają 14 punktów straty i rozegrali o jeden mecz więcej.
Co ważniejsze, stołeczna drużyna od początku sezonu nie zdołała wygrać z bezpośrednimi rywalami, takimi jak CAHN, Nam Dinh czy The Cong. Tylko zdobywanie punktów w meczach z niżej notowanymi drużynami utrudnia Hanoi przełamanie się w decydujących momentach.
CAHN jest solidny, ale Kongres wciąż ma wiele pytań bez odpowiedzi.
Po 13 meczach CAHN jest jedyną niepokonaną drużyną. Drużyna trenera Mano Polkinga wygrała 7 ostatnich meczów z rzędu w Lidze V. Pomimo wczesnego odpadnięcia z Pucharu Krajowego, Klubowych Mistrzostw Azji Południowo-Wschodniej i Ligi Mistrzów AFC, drużyna policji koncentruje się teraz wyłącznie na lidze krajowej.
Quang Hai i jego koledzy z drużyny mają jasny cel: uniknąć sezonu bez trofeów. Liga V stała się dla nich jedyną trampoliną do osiągnięcia ambicji.
Mając 7-punktową przewagę nad The Cong-Viettel i jeden mecz mniej do rozegrania, CAHN może powiększyć swoją przewagę do 10 punktów, jeśli pokona Da Nang w przełożonym meczu. W takim przypadku bilans meczów niemal na pewno się zmieni.
![]() |
CAHN jest w tej chwili za silny. |
W obecnej sytuacji Cong-Viettel jest jedyną drużyną, która może wywrzeć presję na CAHN. Siedmiopunktowa przewaga wciąż pozwala im mieć nadzieję. Jednak terminarz nie sprzyja drużynie wojskowej, ponieważ bezpośrednia konfrontacja między obiema drużynami odbędzie się w 26. kolejce, ostatniej kolejce sezonu. Oznacza to, że Cong-Viettel ma niewielkie szanse na przesądzenie o własnym losie.
Poza zdobytymi punktami, występ Cong-Viettel nie był do końca przekonujący. W przeszłości drużyna kilkakrotnie zawodziła w kluczowych momentach. Trener Popov zaznaczył swoją obecność w Thanh Hoa mocnymi startami, ale drużyna Thanh Hoa zwolniła tempo w końcówce. Utrzymanie regularności pozostaje głównym wyzwaniem dla tego stratega.
Popov ma bardzo ambitny zespół z silnym zapleczem fizycznym. Jednak, aby pokonać CAHN, Cong-Viettel potrzebuje czegoś więcej. Muszą poprawić swoją umiejętność utrzymywania przewagi, maksymalnie wykorzystać mecze z drużynami niżej notowanymi w rankingu i unikać błędów w kluczowych momentach.
Sezon V.League 2025/26 jest jeszcze w połowie. Teoretycznie wyścig o mistrzostwo jeszcze się nie zakończył. Jednak biorąc pod uwagę obecną formę i wysoką determinację CAHN, ich pozycja lidera umacnia się runda po rundzie. O ile drużyna trenera Polkinga nie popełni niespodziewanego błędu, szanse na zmianę pozycji na mecie są bardzo nikłe.
Zespół Công-Viettel może być największym wyzwaniem, jakie pozostało. Jednak, aby nadzieja stała się rzeczywistością, trener Popov i jego zawodnicy muszą pokonać własne ograniczenia. Wyścig się nie skończył, ale czas nie jest sprzymierzeńcem tych, którzy pozostają w tyle.
Źródło: https://znews.vn/ai-du-suc-lat-do-clb-cahn-post1631541.html










Komentarz (0)