Na zdjęciu widać Amorima i Cunhę razem, co przyciąga uwagę. |
Mecz 33. kolejki Premier League zakończył się zwycięstwem Wolves 1:0 dzięki efektownemu rzutowi wolnemu Pablo Sarabii, oficjalnie zapewniając gościom utrzymanie w lidze. Jednak chwila intymności między Amorimem a Cunhą na Old Trafford przykuła uwagę kibiców.
Gdy obie drużyny weszły do tunelu w przerwie meczu, Amorim objął Cunhę ramieniem i poklepał go po głowie w przyjacielski sposób. Ten gest mógł być jedynie powitaniem, ale jest niezwykle rzadki między trenerem a przeciwnikiem w przerwie meczu.
Ale to nie wszystko; Cunha był również jedynym piłkarzem Wolves, który pomachał kibicom na Old Trafford przed rozpoczęciem meczu. To sprawiło, że wielu kibiców z entuzjazmem przyjęło perspektywę noszenia przez niego koszulki „Czerwonych Diabłów”.
„Amorim naprawdę stara się go pozyskać”, „Cunha zastąpi Garnacho w składzie wyjściowym w przyszłym sezonie”, „Amorim błaga Cunhę, żeby dołączył do MU”... to typowe reakcje fanów MU.
Co ciekawe, kibice Wolves byli kiedyś wściekli, gdy zobaczyli Cunhę witającego kibiców Manchesteru United. Cunha później musiał przeprosić i zamieścił tajemniczą wiadomość na swojej stronie: „Czas żyć własnymi marzeniami, a nie cudzymi. Więc uspokójcie się”.
Cunha miał przełomowy sezon 2024/25 w Wolves, strzelając 14 goli w 27 meczach Premier League i odgrywając kluczową rolę w uniknięciu spadku. Jednak przyszłość brazylijskiego napastnika pozostaje niepewna.
W styczniu podpisał nowy, czteroletni kontrakt, stając się najlepiej opłacanym zawodnikiem w historii klubu. Umowa zawiera jednak klauzulę odstępnego w wysokości 62,5 miliona funtów – kwotę, którą kilka dużych klubów mogłoby wynegocjować w trakcie tegorocznego okna transferowego.
Źródło: https://znews.vn/amorim-chon-duoc-tan-binh-cho-mu-post1547475.html







Komentarz (0)