– Jako sąsiad dobrze rozumiem historię rodziny pani Lan. Ma dwóch synów; starszy jest żonaty i mieszka osobno, a młodszy pracuje w Japonii. Młodszy jest życzliwy i pracowity, więc zaoszczędził sporą sumę pieniędzy, którą odesłał rodzicom, żeby zatrzymali go dla siebie po powrocie do domu, żeby miał kapitał na założenie własnej firmy. Jednak kiedy wrócił do domu i potrzebował pieniędzy na inwestycję w biznes z przyjacielem, odkrył, że oszczędności się kończą. Wtedy zaczął się konflikt rodzinny.
- Właściwie, przez długi czas wiele osób radziło pani Lan, aby była bardziej oszczędna i oszczędna w wydatkach, ale ona najwyraźniej się tym nie przejmuje. Wszyscy wiedzą, że rzeczy, które kupuje, służą codziennym potrzebom jej rodziny, ale moim zdaniem powinna używać tylko tego, co jeszcze się przyda, i nie kupować nowych rzeczy. Nawet jeśli kupuje nowe rzeczy, muszą jej służyć przez długi czas. Zamiast tego, mając pieniądze na koncie, ciągle wymienia rzeczy, kupując to, co jej się podoba, co jest bardzo marnotrawne.
- Twój syn nadal wysyła rodzicom comiesięczne kieszonkowe na koszty utrzymania i leki. Co do oszczędności, choć nie mówią o tym wprost, myślę, że pani Lan i jej mąż mają obowiązek je zabezpieczyć, aby ich syn miał kapitał na założenie własnej firmy w przyszłości. W końcu to rodzice są osobami, którym dzieci ufają najbardziej. Słyszałem natomiast, że pani Lan wykorzystała pieniądze, które jej syn wysłał, aby pożyczyć je na procent, ale pożyczkobiorcy nie spłacali rat…
Historia rodziny pani Lan nie jest odosobniona. Wielu Wietnamczyków pracujących za granicą wysyła pieniądze do domu krewnym, aby spłacić długi lub działać jako poręczyciele przy zakupie ziemi, domów lub zakładaniu kont oszczędnościowych. Niemało z nich, po powrocie do domu po wygaśnięciu umowy o pracę, pada ofiarą oszustwa lub traci pieniądze, które mozolnie oszczędzali i odsyłali. Jednak w tej relacji musi istnieć wyraźne rozróżnienie między prezentami, pieniędzmi powierzonymi w depozyt a pieniędzmi przeznaczonymi na inwestycje lub zakup aktywów. Musimy doceniać pieniądze zarobione ciężką pracą innych, nawet jeśli są to nasi najbliżsi krewni. Nasi przodkowie mieli powiedzenie: „Jedz mądrze, oszczędzaj mądrze”, które przypomina nam o oszczędnościach w wydatkach, o przygotowaniu się na trudne czasy lub o tym, jak uniknąć rozpadu więzi rodzinnych, jak w opisanym powyżej przypadku.
Ha Vy
Źródło: https://baoquangtri.vn/xa-hoi/202601/an-phai-danh-co-phai-kiem-dda0c6d/






Komentarz (0)