Arsenal strzelił dwa gole w doliczonym czasie gry drugiej połowy, pokonując Man Utd 3:1 w najważniejszym meczu czwartej rundy Premier League.
Po rzucie rożnym z prawej strony, Rice otrzymał piłkę niepilnowany przy dalszym słupku, a piłkarze gości nie zdołali go zatrzymać. Pomocnik wart 132 miliony dolarów uderzył wolejem w bliższy słupek, pokonując bramkarza Andre Onanę i dając gospodarzom prowadzenie 2:1. W ostatniej minucie napastnik Gabriel Jesus dokończył szybką kontratak Arsenalu, dryblując obok Diogo Dalota i umieszczając piłkę w dalszym rogu bramki, przypieczętowując zwycięstwo 3:1.
Rice świętuje zwycięstwo Arsenalu 2:1 nad Manchesterem United na Emirates Stadium w Londynie podczas czwartej kolejki Premier League, 3 września 2023 roku. Zdjęcie: AFP
Zanim Arsenal zdobył dwa gole, wydawało się, że porażkę będzie musiał sprowadzić na ziemię, gdy Alejandro Garnacho strzelił gola w 89. minucie, dając Manchesterowi United prowadzenie 2:1. Bramka została jednak anulowana przez VAR, który potwierdził, że Garnacho był na spalonym z niewielką przewagą. Kibice na Emirates Stadium entuzjastycznie przyjęli decyzję sędziego, jakby ich drużyna strzeliła gola. A ich zapał zdawał się napędzać powrót Kanonierów na boisko.
Wydarzenia w ostatnich 10 minutach były o wiele bardziej emocjonujące niż poprzednie 80 minut, kiedy obie drużyny grały ostrożnie. Pierwsza połowa miała tylko trzy godne uwagi momenty, a pierwszym z nich był niecelny strzał Kaia Havertza w 13. minucie z odległości mniejszej niż 10 metrów.
Niemiecki pomocnik nie zachwycił od czasu dołączenia do Arsenalu i to jego niecelne podanie doprowadziło do zdobycia pierwszej bramki dla gości. Christian Eriksen przechwycił piłkę i ruszył środkiem boiska, po czym podał do Marcusa Rashforda po lewej stronie. Angielski napastnik zbiegł do środka i oddał strzał w dalszy róg bramki. Bramkarz Aaron Ramsdale zdołał go złapać, ale nie zdołał go obronić.
Jednak Arsenal odpowiedział zaledwie minutę później znakomitym podaniem między Zinchenko, Martinellim i Nketiahem, prezentując charakterystyczny styl gry drużyny. W końcu Martinelli podał piłkę do kapitana Martina Odegaarda, który strzałem po przekątnej wyrównał wynik na 1:1 dla gospodarzy.
Odegaard (po prawej) wyrównuje wynik na 1:1 dla Arsenalu. Zdjęcie: AFC
Obie drużyny kontynuowały zaciętą grę w drugiej połowie, ale nie potrafiły wykorzystać swoich szans. Najpierw strzał Rashforda dobity do prawie pustej bramki został zablokowany przez obrońcę gospodarzy. Następnie Saka zmarnował okazję do dobitki z bliskiej odległości, gdy jego strzał trafił prosto w bramkarza Onany.
VAR również raz zniweczył nadzieje Arsenalu w trakcie meczu, kiedy sędzia Anthony Taylor podyktował rzut karny po tym, jak Havertz zderzył się z Aaronem Wan-Bissaką i upadł w polu karnym. Jednak po przeanalizowaniu incydentu sędzia zmienił swoją decyzję i anulował rzut karny.
Statystyki meczowe pokazują, że Arsenal radził sobie lepiej w kluczowych momentach, zwłaszcza z 12 rzutami rożnymi, cztery razy więcej niż przeciwnicy. Gol Rice'a również padł w takiej sytuacji.
Tymczasem Manchester United nadal prezentował słabą grę, a jedynym promykiem nadziei był nowy nabytek Rasmus Hojlund. 20-letni napastnik zagrał tylko przez ostatnie 30 minut, ale imponował swoją ofensywną sprawnością, choć nie miał szans na odegranie decydującej roli.
Hoang An
Link źródłowy






Komentarz (0)