![]() |
Atletico spłaciło dług wobec Barcelony w La Liga. |
W tym sezonie Barcelona i Atlético Madryt spotkały się z niecierpliwością. Obie drużyny spotkały się łącznie pięć razy we wszystkich rozgrywkach. Pod względem wyników Barcelona ma przewagę, wygrywając trzy razy, w tym dwa mecze La Liga i jeden rewanż w Pucharze Króla. Atlético Madryt triumfowało natomiast dwukrotnie.
Pomimo mniejszej liczby zwycięstw, dwa zwycięstwa drużyny Diego Simeone nad przeciwnikami miały miejsce w kluczowych rozgrywkach pucharowych. Z drugiej strony, trzy porażki Atletico nie wpłynęły znacząco na cele klubu w tym sezonie.
Gorzkie porażki Barcelony
Zwycięstwa Barcelony w La Liga zapewniły im bardzo potrzebne punkty, ale dwie porażki z Atletico były ranami, które trudno było zagoić. W Pucharze Króla katalońska drużyna poniosła dotkliwą porażkę 0:4 w pierwszym meczu półfinałowym. Ta ogromna strata sprawiła, że próby Barcelony, by wygrać 3:0 w rewanżu, spełzły na niczym, pozwalając im jedynie obserwować awans rywali.
Niedawno podobna tragedia miała miejsce na arenie międzynarodowej. U siebie Barcelona przegrała 0:2 z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Ta porażka ostudziła nadzieje drużyny Camp Nou na odzyskanie europejskiego szczytu po 11 latach oczekiwania. Co ciekawe, ta gorzka porażka miała miejsce zaledwie kilka dni po tym, jak Barcelona pokonała Atletico 2:1 na wyjeździe w La Liga.
Wydarzenia z tych dwóch zaciętych meczów ukazywały bardzo interesujące kontrasty. W swoim zwycięstwie 5 kwietnia w La Liga, Barcelona skutecznie odrobiła straty po tym, jak Atletico straciło piłkę pod koniec pierwszej połowy. Przewaga liczebna pozwoliła katalońskiej drużynie z łatwością zdominować mecz i zdobyć trzy punkty.
Jednak w rewanżu Ligi Mistrzów sytuacja się odwróciła. Podczas gdy Barcelona miała znaczną przewagę, a gole i zwycięstwo wydawały się być tylko kwestią czasu, to właśnie ona musiała grać w dziesiątkę. Fatalna czerwona kartka pokrzyżowała im wszystkie plany, doprowadzając do załamania i ostatecznej porażki 0:2.
Największa różnica prowadząca do tej kontrastowej sytuacji leży w taktycznym podejściu obu menedżerów. Diego Simeone udowodnił swoje mistrzostwo, potrafiąc rozdysponować energię i skupić się wyłącznie na kluczowych meczach. Argentyński strateg był gotów oddać kontrolę nad grą i zaakceptować niekorzystne wyniki w konfrontacjach, w których uważał, że nie jest konieczne wykorzystanie pełnej siły.
![]() |
Yamal bardzo się starał, ale nie udało mu się trafić do siatki. |
Atletico wie, kiedy przegrać.
Na przykład w meczu La Liga w zeszły weekend dwaj główni napastnicy, Julian Alvarez i Alexander Sorloth, nie znaleźli się w wyjściowym składzie. W przypadku Alvareza nie zagrał nawet minuty.
Ta decyzja pomogła duetowi napastników utrzymać szczytową formę fizyczną. Kiedy wkroczyli na tak ważny etap, jak Liga Mistrzów, od razu udowodnili swoją skuteczność i byli autorami dwóch bramek, które przypieczętowały los Barcelony.
Z kolei trener Hansi Flick zawsze demonstruje palącą chęć wygrania każdego meczu. Często wystawia najsilniejszy możliwy skład.
W poprzednim spotkaniu La Liga Barcelona od początku wystawiała swoich najlepszych ofensywnych zawodników, w tym Lamine'a Yamala, Marcusa Rashforda i Daniego Olmo. Co ciekawe, Yamal i Olmo rozegrali pełne 90 minut bez zmian.
Konsekwencje wyczerpania kluczowych zawodników były widoczne w meczu Ligi Mistrzów. Obrona Atletico Madryt, z doświadczeniem z poprzedniego meczu, w pełni przewidywała ruchy Jamala, Rashforda i Olmo. Silne obciążenie fizyczne sprawiło również, że napastnicy Barcelony byli mniej sprawni i łatwiej ich było unieruchomić.
Statystyki wyraźnie odzwierciedlają ten impas. Wskaźnik posiadania piłki przez Barcelonę spadł z 67% w La Liga do 58%. Liczba strzałów na bramkę również spadła z 22 do 18. Wskaźnik oczekiwanej liczby bramek spadł z 2,52 do zaledwie 1,1.
Ostatecznie ich spadek formy był widoczny w niezdolności do strzelenia choćby jednej bramki, co stanowiło jaskrawy kontrast z dwoma golami zdobytymi w meczu towarzyskim kilka dni wcześniej. Pragmatyzm Diego Simeone przekonująco pokonał ambicje Hansiego Flicka, stopniowo gasząc nadzieje Barcelony na udział w najbardziej prestiżowych rozgrywkach europejskich.
Source: https://znews.vn/atletico-thang-barcelona-vi-dam-thua-dung-luc-post1642016.html








Komentarz (0)