Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Plac Ba Dinh tonie w słońcu, jest ozdobiony flagami i kwiatami.

(Baothanhhoa.vn) – W tych dniach, gdy cały kraj z utęsknieniem wyczekuje 2 września, 80. rocznicy Święta Narodowego, z doniosłym wydarzeniem wiąże się historyczny punkt orientacyjny: plac Ba Dinh, gdzie prezydent Ho Chi Minh odczytał Deklarację Niepodległości, dając początek Demokratycznej Republice Wietnamu. Deklaracja ta została spisana przez wuja Ho w domu nr 48 przy Hang Ngang (Hanoi), nawiązując do bohaterskiego ducha „Nam Quoc Son Ha” Ly Thuong Kieta z XI wieku i „Binh Ngo Dai Cao” Nguyen Trai z XV wieku.

Báo Thanh HóaBáo Thanh Hóa20/08/2025

Plac Ba Dinh tonie w słońcu, jest ozdobiony flagami i kwiatami.

Dzieło sztuki „Wujek Ho czytający Deklarację Niepodległości” – obraz pastelowy autorstwa artysty Nguyen Duong.

W złotym jesiennym słońcu pod głębokim, błękitnym niebem, pośród feerii barwnych flag i kwiatów, obraz prezydenta Ho Chi Minha pięknie pojawia się w wierszu To Huu: „Stoi na platformie, milczy przez chwilę – Patrząc na swoje dzieci, machając rękami – Jego wysokie czoło, jego błyszczące oczy – Niepodległość wreszcie nadeszła”. Aby osiągnąć tę bezgraniczną radość, cały nasz naród przeszedł przez niezliczone trudności, ścieżkę zmagań z niezliczonymi poświęceniami, od założenia Partii 3 lutego 1930 roku, do rewolucji sierpniowej, kiedy cały naród powstał niczym powódź, przedzierając się przez tamy, krusząc kajdany niewolnictwa, by zdobyć niepodległość i wolność. To była cena zapłacona krwią i życiem, niezliczeni bohaterowie i męczennicy polegli, każdy gaj bambusowy, każde pole ryżowe, każda tama, każda rzeka stała się chwalebnym polem bitwy. Wietnam: „Stój niewzruszenie przez cztery tysiące lat – Z mieczami na plecach i piórami w delikatnych dłoniach” (Huy Can); Wietnam z postawą „Powstającego z błota, jaśniejącego jasno” (Nguyen Dinh Thi); Wietnam przesiąknięty głębokim uczuciem, którego ludowe melodie rozbrzmiewają przysięgą „Zabić Mongołów” przeciwko najeźdźcom z dynastii Yuan z przeszłości, a później: „Umrzeć za Ojczyznę, żyć dla Ojczyzny”. Wietnam nierozerwalnie związany z imieniem prezydenta Ho Chi Minha, który pod imieniem Nguyen Ai Quoc wyruszył w podróż, by ocalić naród, pokonując niezliczone niebezpieczeństwa, by nieść ojczyźnie światło rewolucji. Spędził niezliczone bezsenne noce, rozpalając ogniska w jaskini Pac Bo i „niepewnie tłumacząc historię Partii” przez Potok Lenina i Górę Karola Marksa, tak że dziś, pośród tętniących życiem flag i kwiatów placu Ba Dinh, uroczyście ogłosił światu : „Wietnam ma prawo cieszyć się wolnością i niepodległością, a wręcz stał się wolnym i niepodległym narodem”. Drogi Wujku Ho! To było Twoje największe pragnienie, pragnienie narodu wietnamskiego, które później przekształciłeś w prawdę, przesłanie, wolę: „Nic nie jest cenniejsze niż niepodległość i wolność”. Poeta Nguyen Sy Dai napisał kilka poruszających wersów w swoim wierszu „Białe chmury Ba Dinh”: „Wśród tłumów ludzi z Północy, Centrum i Południa – Zbliżających się do Wujka Ho, nasze serca są tak spokojne – Święta prostota, historyczna zwyczajność – Chmury wciąż tak płyną, przez lata”. Uroczysta cześć, a zarazem niezwykle intymna, uczucie światła i wyraźnej ulgi. Wiara i miłość, które przypominają nam o doniosłym dniu w historii kraju. Słońce „Czyste, błękitne jesienne niebo lśni deklaracją” (To Huu) dotarło do niezliczonych odległych wiosek w górach, splatając niezliczone kolory brokatu z obchodami Dnia Niepodległości. Promienne słońce placu Ba Dinh, ozdobionego flagami i kwiatami, rozciąga się przez równiny delty, docierając do Mekongu, niosącego żyzną glebę aluwialną do bujnych sadów, w towarzystwie melodyjnych dźwięków tradycyjnych pieśni ludowych, trójlistnych łodzi na kanałach południowego Wietnamu oraz tradycyjnych bluz i kraciastych chust, które tworzą jego duszę… Nagle we mnie rozbrzmiewa przejmująca melodia pieśni „Chwała prezydentowi Ho Chi Minhowi” kompozytora Van Cao: „Powrócił, przynosząc radość. Jesienne słońce rozświetla plac Ba Dinh. Jego głos jest wciąż łagodny jak głos nieba i ziemi. Powrócił, przynosząc wiosnę do życia z jałowej ziemi, z błota wyłania się życie”. Jesienne słońce oświetla plac Ba Dinh, a z Ba Dinh wyłania się jesienne słońce historii, rewolucyjna jesień jaskrawego, złotego słońca, pełna aspiracji i przepełnionych emocji, jak wyraził to kompozytor Vu Thanh w swojej piosence „Hanoi jesienią”: „Jak uczucie melancholii - Słyszę wiatr odbijający się echem na placu Ba Dinh - Jego słowa jesienią, kolor flagi jesienią - Wciąż tutaj, niebo i chmury są zielone”.

Minęło osiemdziesiąt lat, ale echa, żywe kolory flag i transparentów, tłumy pędzące po ulicach rozpaliły nową witalność w sercach ludzi – zieleń nadziei na nowe życie. Pieśń „Ba Dinh w blasku słońca”, skomponowana przez Bui Cong Ky i oparta na wierszu Vu Hoang Dicha, stanowi historyczne „świadectwo”, uniesienie, rezonans, punkt kulminacyjny, echo ducha narodowego. Tu, w słodkim, czystym, złotym jesiennym słońcu, czerwona flaga powiewająca na wietrze nagle staje się święta, przepełniona heroicznym duchem i radosnym powitaniem tłumów napływających na historyczny plac Ba Dinh z bezgraniczną radością. Wtedy właśnie: „Wiatr się unosi! Flaga na maszcie łopocze – Wiatr się unosi! Tu tak wiele nowego życia napływa – Wracam tu, słuchając wołania – Rewolucyjnej jesieni, złotej pory roku” (Ba Dinh w blasku słońca). Istnieje słynne powiedzenie naszego ukochanego prezydenta Ho Chi Minha, niezawarte w Deklaracji Niepodległości, ale to właśnie ono skraca dystans między przywódcą a ludem: „Czy słyszycie mnie wyraźnie, moi rodacy?”. Po raz pierwszy dwa słowa „rodacy” zostały umieszczone w uroczystej i wzruszającej atmosferze, aby upamiętnić początki łona Matki Au Co. To symbol jedności, solidarności i wspólnego celu. Proste pytanie, a jednak działa jak siła spajająca, jednocząca całą grupę, falę ludzi krzyczących: Tak! To jest „tak” narodu: „Każdy mały chłopiec marzy o żelaznym koniu – Każda rzeka pragnie stać się rzeką Bach Dang” (Che Lan Vien).

W dzisiejszych czasach, gdy kraj się rozwija, jak stwierdził nieżyjący już sekretarz generalny Nguyen Phu Trong: „Nasz kraj nigdy nie miał takiego fundamentu, potencjału, pozycji i międzynarodowego prestiżu jak dzisiaj”; lub jak podkreślił sekretarz generalnyTo Lam w procesie reform i fuzji w duchu: „smukły – silny – wydajny – efektywny – wydajny” ery odrodzenia narodowego Wietnamu. Duch Dnia Narodowego 2 września rozprzestrzenia się na każdą wioskę, przysiółek i dzielnicę w całym kraju, docierając do każdego jako źródło dumy, by stworzyć nieograniczoną siłę, przekształcając się w praktyczne działania, aby osiągnąć najwyższe osiągnięcia jako dar dla zjazdów partyjnych na wszystkich szczeblach, aż do XIV Zjazdu Partii Narodowej. Pośród żywych kolorów placu Ba Dinh, skąpanego w słońcu i ozdobionego flagami i kwiatami, w mojej głowie nagle rozbrzmiała pieśń poety i autora piosenek Diepa Minh Truyena, śpiewana przed flagą partyjną zbroczoną krwią bohaterskich męczenników, którzy polegli za niepodległość i wolność naszej ukochanej ojczyzny: „Różowy jak kolor świtu - Czerwony jak kolor naszej krwi, moje serce - Złoty sierp i młot świecące jasno na niebie - Jest promienną nadzieją w naszych sercach”.

Tak, duch 2 września jaśnieje w naszych sercach, nieśmiertelny i trwały.

Eseje Nguyena Ngoc Phu

Źródło: https://baothanhhoa.vn/ba-dinh-ruc-nang-co-hoa-258667.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
DZIECI MOC CHAU ŚWIĘTUJĄ WIOSNĘ

DZIECI MOC CHAU ŚWIĘTUJĄ WIOSNĘ

Wioska rybacka Tam Ich

Wioska rybacka Tam Ich

Strumień Muong Chon

Strumień Muong Chon