31 grudnia premier Polski Donald Tusk oświadczył, że państwa członkowskie Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) przygotowują się do zwiększenia swojej obecności wojskowej w regionie Morza Bałtyckiego.
| Awarie kabli podmorskich pod Morzem Bałtyckim wywołały obawy dotyczące bezpieczeństwa wśród państw NATO w regionie. (Źródło: Shutterstock) |
Jak podaje agencja prasowa Sputnik , decyzja ta ma związek z incydentami dotyczącymi podwodnej infrastruktury na Morzu Bałtyckim. Ostatnim z nich było wyłączenie 25 grudnia linii przesyłowej EstLink 2 łączącej Finlandię i Estonię.
Fińska policja poinformowała, że prowadzi dochodzenie w sprawie ewentualnego udziału zagranicznego statku towarowego. Według Fingrid, operatora fińskiej sieci przesyłowej, w pobliżu podwodnego kabla energetycznego wykryto dwa statki, zanim linia została uszkodzona.
Przemawiając na posiedzeniu rządu, Tusk oświadczył: „W ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin, po kolejnym incydencie w regionie Morza Bałtyckiego, rozmawiałem z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte oraz premierami Estonii i Finlandii. Głos Polski zaczął wpływać na konkretne decyzje”.
Polski przywódca oświadczył, że incydenty i zniszczenia infrastruktury na dnie Morza Bałtyckiego budzą poważne obawy wszystkich krajów regionu. Zasugerował również, że NATO i kraje regionu muszą wzmocnić kontrolę nad tym obszarem morskim.
Prezydent Tusk podkreślił, że Sekretarz Generalny NATO jest gotowy poprzeć propozycję Polski i „otrzymał sygnały od pana Rutte, że będziemy ściśle współpracować przy projekcie wzmocnienia kontroli wojskowej, aby zapewnić bezpieczeństwo regionu bałtyckiego”.
Źródło: https://baoquocte.vn/ba-lan-up-mo-hanh-dong-moi-cua-nato-299315.html







Komentarz (0)