Białoruś wezwała polskiego chargé d'affaires, aby zaprotestować przeciwko wielokrotnym naruszeniom jej granicy przez samoloty z Warszawy.
„Wezwano polskiego chargé d'affaires ad interim na Białorusi, Marcina Wojciechowskiego” – poinformowało 3 listopada białoruskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych . Białoruś „stanowczo protestuje przeciwko naruszeniu jej granicy państwowej 2 listopada i domaga się, aby Polska przeprowadziła dokładne śledztwo i podjęła skuteczne działania w celu zapobieżenia podobnym incydentom w przyszłości”.
Według białoruskiego MSZ , lekkomyślna postawa Polski w kwestii prowadzenia lotów w strefie przygranicznej jest „niedopuszczalna”.
Decyzja ta zapadła po tym, jak Walerij Rewenko, szef departamentu międzynarodowej współpracy wojskowej białoruskiego Ministerstwa Obrony , poinformował, że polski lekki samolot patrolujący 2 listopada „wielokrotnie przekraczał granicę, wnikając na 200 metrów w głąb terytorium kraju”.
„Od początku września Polska dopuściła się pięciu takich naruszeń przestrzeni powietrznej” – napisał Revenko na portalu X, określając to jako działanie „na krawędzi”.
Polskie Ministerstwo Obrony nie skomentowało tych informacji. Białoruś wielokrotnie oskarżała Polskę o naruszenie jej terytorium, ale Warszawa zaprzecza tym zarzutom.
Polski śmigłowiec Mi-24 przeprowadza ćwiczenia w Olesznie, w północno-zachodniej Polsce, w czerwcu 2014 r. Zdjęcie: Reuters
Relacje między dwoma sąsiadującymi państwami, które przez lata były zamrożone, uległy dalszemu pogorszeniu, odkąd prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka pozwolił Rosji wykorzystać terytorium do swojej kampanii na Ukrainie w 2022 roku.
Polska jest jednym z najgorętszych zwolenników Ukrainy od czasu wybuchu działań wojennych i jest jednym z głównych dostawców broni do Kijowa.
Białoruś również wysłała na miejsce oddziały bojowników z prywatnej firmy wojskowej Wagner po nieudanym powstaniu w Rosji pod koniec czerwca. Wagner uczestniczył w licznych szkoleniach i ćwiczeniach z armią białoruską na granicy, co sprawiło, że Polska i jej sąsiedzi uznali to za „zagrożenie bezpieczeństwa”.
Położenie Polski i Białorusi. Grafika: BBC
Autor: Như Tâm (według AFP, TASS )
Link źródłowy






Komentarz (0)