W raporcie
Ministerstwa Obrony Narodowej stwierdzono, że w latach 2011–2015 w strefie przybrzeżnej miasta Da Nang znajdowały się 134 działki i jedna działka gruntu należące do chińskich osób i przedsiębiorstw, które były własnością Komitetu Ludowego Miasta Da Nang, były własnością „tajną” lub były dzierżawione od niego. Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło również, że aby posiadać działki w mieście Da Nang, Chińczycy stosowali głównie dwie metody: zakładali spółki joint venture z firmami wietnamskimi oraz inwestowali w Wietnamczyków (głównie etnicznych Chińczyków) w celu zakupu ziemi.
W rzeczywistości sytuacja cudzoziemców, zwłaszcza obywateli Chin, „wykorzystujących pełnomocników” do nabywania nieruchomości w atrakcyjnych lokalizacjach, od dawna budzi zaniepokojenie opinii publicznej.
Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego , odpowiadając na głosy wyborców w Da Nang w 2019 roku, potwierdziło również, że chińskie firmy i osoby prywatne nadal „wykorzystują wietnamskich pełnomocników” do kupowania i sprzedawania nieruchomości w obszarach przybrzeżnych, przekształcając przeznaczenie gruntów na cele komercyjne i zdobywając atrakcyjne, centralne lokalizacje. Jednak w odpowiedzi na pytania zadane na sesji Zgromadzenia Narodowego w połowie 2018 roku w tej właśnie sprawie, minister zasobów naturalnych i środowiska Tran Hong Ha zapewnił, że nie widział żadnych przypadków zakupu ziemi w Wietnamie przez cudzoziemców, ponieważ ustawa o ziemi na to nie zezwala. Wówczas pan Ha zażądał nawet, aby delegaci zgłaszali mu wszelkie przypadki zakupu ziemi przez cudzoziemców.
W jaki sposób minister przeprowadzał kontrole i nadzór?
W rozmowie z reporterem gazety Thanh Nien , poseł Zgromadzenia Narodowego Pham Van Hoa, członek Komisji Prawnej Zgromadzenia Narodowego , potwierdził, że kwestia „wykorzystywania pełnomocników” przez cudzoziemców, w tym obywateli Chin, do nabywania gruntów o kluczowym znaczeniu strategicznym, położonych w pięknych lokalizacjach w różnych miejscowościach, od dawna budzi palący niepokój opinii publicznej. Jednak po raz pierwszy funkcjonalna agencja opublikowała oficjalne informacje. Dlatego też pan Hoa uważa, że Ministerstwo Zasobów Naturalnych i Środowiska – agencja odpowiedzialna za zarządzanie gruntami przez państwo – ponosi znaczącą odpowiedzialność w tej sprawie.
„Odpowiedź ministra zasobów naturalnych i środowiska Tran Hong Ha opierała się na ustawie o gruntach, która zabrania cudzoziemcom kupowania i posiadania ziemi w Wietnamie. Jednak, jako minister ministerstwa odpowiedzialnego za zarządzanie gruntami i zasobami, gdy wyborcy i posłowie do Zgromadzenia Narodowego zgłaszają obawy, minister powinien je uwzględnić, zamiast od razu twierdzić, że takie zjawisko nie istnieje, co jest nieprawdziwe” – stwierdził pan Hoa.
Dr Le Dang Doanh, były dyrektor Centralnego Instytutu Zarządzania Gospodarką, szczerze stwierdził: „Raport Ministerstwa Obrony Narodowej jasno wskazywał, że obywatele Chin potajemnie skupują ziemię. Czy minister zasobów naturalnych i środowiska może to publicznie wyjaśnić społeczeństwu? Jako szef Ministerstwa zasobów naturalnych i środowiska, reprezentujący rząd w zakresie zarządzania gruntami, gdzie była odpowiedzialność za inspekcje i nadzór, skoro nie wykryto tego procederu?”. Dr Doanh argumentował również, że jako szef agencji odpowiedzialnej za zarządzanie gruntami, minister zasobów naturalnych i środowiska powinien był zwrócić się do odpowiednich jednostek o przeprowadzenie inspekcji i nadzór, aby zrozumieć sytuację, zamiast pochopnie odpowiadać w ten sposób Zgromadzeniu Narodowemu.
Według ekonomisty Nguyena Tri Hieu, minister, który po prostu stwierdza, że „nie widzieliśmy żadnych cudzoziemców kupujących ziemię”, nie wypełnia swoich obowiązków. „Ministerstwo Obrony Narodowej już bardzo wyraźnie poinformowało, że ta sytuacja trwa od kilku lat, a nie tylko od niedawna. Jak więc sobie z tym radziliście, nadzorowaliście i kontrolowaliście? To nie jest jak mrówka czy igła, o których można po prostu powiedzieć, że się ich nie zna lub nie widziało” – powiedział Hieu.
Potrzebny jest kompleksowy przegląd.
Odnosząc się do rozwiązań, generał dywizji Dang Ngoc Nghia, stały członek Komisji Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa Zgromadzenia Narodowego, zasugerował, że należy dokonać przeglądu kwestii własności gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach przez osoby fizyczne i organizacje.
„Nie chodzi tylko o Chiny, ale także o inne kraje; prawo musi być ściśle egzekwowane. Ustawa o Obronie Narodowej stanowi, że nawet użytkowanie gruntów, zakładanie działalności gospodarczej i inwestycje wymagają zgody lokalnych władz wojskowych. Wnioski firm krajowych muszą zostać poddane przeglądowi pod kątem ewentualnych implikacji związanych z Ustawą o Obronie Narodowej” – powiedział pan Nghia, ostrzegając, że niektórzy zagraniczni inwestorzy inwestujący w Wietnamie mogą mieć inne motywy niż ekonomiczne. „Na obszarach takich jak Hai Phong i Cam Ranh (Khanh Hoa), które są wrażliwe pod względem militarnym, może istnieć wiele celów, nie tylko czysto ekonomicznych. Osoby w systemie, właściciele, muszą doskonale rozumieć sytuację, aby skutecznie nią zarządzać, a nie tylko ją zakazywać, ponieważ otwieramy gospodarkę. Jeśli obchodzą prawo, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności” – zauważył pan Nghia.
Ekonomista Nguyen Tri Hieu analizuje: Obecnie, pomimo przepisów ograniczających udział kapitału w ważnych sektorach i projektach wrażliwych, cudzoziemcy, głównie z Chin, nadal obchodzą prawo, aby kupować i nabywać nieruchomości. Problem ten pociąga za sobą wiele negatywnych konsekwencji i stanowi poważne zagrożenie dla suwerenności i bezpieczeństwa narodowego. „Musimy natychmiast zaostrzyć przepisy, stworzyć listę projektów i sektorów związanych z bezpieczeństwem narodowym, które wymagają ograniczeń dotyczących udziału kapitału. Przed udzieleniem licencji inwestycyjnych należy przeprowadzić dokładną analizę i ocenę, a także zasięgnąć opinii Ministerstwa Obrony Narodowej” – stwierdził pan Hieu.
https://thanhnien.vn/nguoi-trung-quoc-nup-bong-mua-dat-trong-yeu-bo-truong-chua-lam-het-trach-nhiem-185958516.htm
Komentarz (0)