
Choć nie jest jeszcze czołową drużyną w Premier League, Newcastle wciąż ma potencjał, by walczyć o miejsce w pierwszej ósemce w Europie – Zdjęcie: Reuters
W rezultacie 5 z 8 pierwszych miejsc w grupie – dających bezpośredni awans do 1/8 finału – zajmują obecnie angielscy giganci.
Premier League jest za silna.
Arsenal jest na czele tabeli z idealnym bilansem 7 zwycięstw w 7 meczach. Kolejne miejsca zajmują Liverpool na 4. miejscu z 15 punktami, Tottenham na 5. miejscu z 14 punktami, Newcastle i Chelsea odpowiednio na 7. i 8. miejscu z 13 punktami. Manchester City, pomimo 13 punktów, zajmuje 11. miejsce z powodu gorszego bilansu bramkowego.
Różnica między Realem Madryt na 3. miejscu a Juventusem na 15. miejscu wynosi 3 punkty. W ostatniej kolejce niespodzianki są jak najbardziej możliwe, a Liverpool i Chelsea również mogą spaść z czołowej ósemki. Nie zdziw się jednak, jeśli wszyscy szóstka reprezentantów Premier League zapewni sobie wstępny awans do 1/8 finału.
W ostatniej rundzie Manchester City podejmie u siebie Galatasaray. Liverpool ma łatwiejsze do opanowania spotkanie z Qarabagiem. Tottenham zmierzy się z Frankfurtem, drużyną bez szans na dalszy awans. Jedynie Chelsea (z Napoli) i Newcastle (z PSG) stoją przed poważnymi wyzwaniami. Jednak Premier League ma już praktycznie zapewnione wszystkie sześć drużyn w fazie pucharowej (przynajmniej w fazie play-off).
Dla porównania, La Liga ma obecnie tylko jednego reprezentanta w czołowej ósemce – Real Madryt. W pierwszej 24. (ostatniej pozycji kwalifikującej do baraży) znajdują się również Barca (9. miejsce), Atletico (12. miejsce) i Athletic Bilbao (23. miejsce).
Podobnie Bundesliga ma czterech reprezentantów, ale tylko Bayern Monachium znalazł się w pierwszej ósemce. Dortmund i Leverkusen (zajmujące odpowiednio 16. i 20. miejsce) prawdopodobnie awansują do baraży, ale mają nikłe szanse na bezpośredni awans do 1/8 finału. Serie A (Włochy) nie ma nawet jednego reprezentanta w pierwszej ósemce.
Przytłaczająca liczba graczy w rundach kwalifikacyjnych pokazuje prawdziwą siłę angielskiej piłki nożnej.
Siła finansowa
Warto zauważyć, że dwa z sześciu wymienionych wyżej angielskich klubów plasują się w środku tabeli Premier League: Newcastle i Tottenham. Tymczasem Manchester City, Liverpool i Chelsea przeżywają rozczarowujący sezon.
Ale nawet grając poniżej oczekiwań, angielscy giganci pozostają niezwykle konsekwentni w rozgrywkach kontynentalnych. To nie tylko kwestia chwilowej formy. To efekt dwóch dekad zarządzania w angielskiej piłce nożnej, sprawiedliwego podziału dochodów oraz nacisku na media, marketing i jakość samej piłki nożnej.
Koncepcja „wielkiej szóstki” to już przeszłość. Premier League ma obecnie prawie 10 „wielkich klubów”, a Newcastle i Aston Villa dołączają do grona pretendentów do czołowej czwórki. Jest też wiele silnych finansowo drużyn, takich jak Crystal Palace, Bournemouth, Brighton i inne.
Letnie okno transferowe ujawnia przytłaczającą siłę angielskich drużyn. Nowo awansowane kluby, takie jak Sunderland i Leeds, są skłonne wydać ponad 100-150 milionów euro na transfery zawodników.
Zespoły takie jak Crystal Palace, Brighton i Bournemouth również potrafią przyciągnąć gwiazdy z innych lig. Kluby ze środka tabeli, takie jak Newcastle, Tottenham i Aston Villa, przewyższają nawet czołowe drużyny Serie A i Bundesligi pod względem siły nabywczej.
Premier League coraz bardziej dominuje w europejskiej piłce nożnej. A tytuł „najbardziej ekscytującej ligi na świecie” miał dla niej realną wartość.
Źródło: https://tuoitre.vn/bong-da-anh-but-pha-2026012223511303.htm






Komentarz (0)