Reprezentacja Brazylii U20 dała upust swojej złości na przeciwnikach.
Po przegranej z Włochami, brazylijska drużyna U20 musiała zmierzyć się tylko z Dominikaną, drużyną uważaną za „łatwy punkt” w Grupie D.
W starciu ze znacznie słabszym przeciwnikiem „Mały Selecao” wystawił rezerwowych, ale i tak zdominował grę przez całe 90 minut, utrzymując 59% posiadania piłki i oddając 38 strzałów. Dominikanie udało się jedynie oddać jeden celny strzał, który w drugiej połowie obronił bramkarz.
Liczni obrońcy Dominikany wytrzymali tylko do 37. minuty, zanim zostali pokonani strzałem głową Savio, zawodnika akademii PSV. Niecałą minutę później Marcos Leonardo wykorzystał błąd bramkarza Dominikany i strzelił gola z odległości około 3 metrów.
W drugiej połowie spadek formy fizycznej sprawił, że przeciwnicy nie byli już w stanie dotrzymać kroku szybkim podaniom brazylijskiej drużyny do lat 20. Podopieczni trenera Ramona Menezesa swobodnie dryblowali piłkę blisko pola karnego i mieli dużo czasu i przestrzeni na podejmowanie decyzji.
Jean Pedroso, Giovane, Marlon Gomes i Matheus Martins kolejno zapisali swoje nazwiska na tablicy wyników łatwymi strzelcami bramek z bliskiej odległości, zapewniając zwycięstwo Brazylii U20 w meczu tenisowym.
W ostatniej kolejce Brazylia U-20 wygra grupę, jeśli pokona Nigerię. Nawet jeśli przegra, reprezentanci Ameryki Południowej wciąż mają szansę na awans do jednej z najlepszych drużyn z trzeciego miejsca.
W drugim meczu rozgrywanym o tej samej porze, inny reprezentant Ameryki Południowej również zdobył 3 punkty. Kolumbia U20 wyszła z dołka, pokonując Japonię 2:1 i zajmując pierwsze miejsce w grupie C.
Źródło: NLDO
Link źródłowy






Komentarz (0)