W latach 80. i 90. XX wieku Dat Mui Photo Newspaper spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem ze względu na piękne wydrukowane zdjęcia. Dziennikarz i fotograf Trinh Xuan Dung, były p.o. redaktora naczelnego Dat Mui Photo Newspaper, wspominał trudności związane z drukowaniem gazety, zwłaszcza w okresie święta Tet, kiedy musiał przebywać w Sajgonie ( Ho Chi Minh City) przez kilka miesięcy. Wspominał: „W początkach prowadzenia gazety najtrudniejszym i najbardziej kłopotliwym elementem był proces drukowania. Pewnego razu, gdy czekałem w drukarni do Sylwestra, a na zewnątrz rozbrzmiewały fajerwerki, serce waliło mi z niepokoju, mając nadzieję, że gazeta zostanie wydrukowana na czas i przetransportowana z powrotem do Ca Mau”.
W tamtych trudnych czasach nawet podstawowe drukowanie stanowiło wyzwanie, a wczesny fotoreportaż był jeszcze trudniejszy. Ogromna ilość zdjęć oznaczała, że drukarnie były wybiórcze; na przykład plakaty były zbyt duże i nie każde miejsce mogło je drukować. Poza gazetami, drukarnie musiały zajmować się wieloma innymi rzeczami, aby związać koniec z końcem: drukować kalendarze, książki, dokumenty medyczne itp. Osoba odpowiedzialna za druk musiała być bardzo dokładna i skrupulatna.
W tamtym czasie w prowincji istniały drukarnie, ale drukowały one wyłącznie na prasach typograficznych, czcionkach ołowianych i czarno-białych; stare maszyny nadal drukowały, ale największym problemem był zakup materiałów eksploatacyjnych, do których małe drukarnie nie miały dostępu. W okresie dotacji materiały eksploatacyjne były ograniczone, a procedury skomplikowane, dlatego drukowanie mogło odbywać się tylko w drukarni Tran Phu (Sajgon).
Gazeta ukazywała się co trzy miesiące, potem co dwa miesiące, potem co miesiąc, i stopniowo skracano jej czas publikacji. Po każdym oddaniu do druku ukończenie jej zajmowało cały miesiąc. Powierzony temu ważnemu zadaniu dziennikarz i fotograf Xuan Dung musiał tam przebywać niemal bez przerwy. „Cała redakcja liczyła zaledwie kilkanaście osób. Wszystkie artykuły były pisane ręcznie na papierze i dopiero po ich przejrzeniu i redakcji przez Radę Redakcyjną można było je przepisać na maszynie. W tamtym czasie redakcja dysponowała tylko jedną maszyną do pisania i obsługiwała ją tylko jedna osoba. Pracami nad zdjęciami i ciemnią zajmował się Le Nguyen. Artykuły i zdjęcia były kompilowane, przedstawiano wstępne szkice pomysłów i układów, a następnie wysyłano je do Sajgonu, aby znaleźć artystów do wykonania układu. W tamtych czasach rysunki były wykonywane ręcznie, co było czasochłonne. Czasami nie dało się tego przewidzieć; po zakończeniu składu, jeśli chcieliśmy coś usunąć, musieliśmy wszystko rozmontować i ułożyć na nowo” – wspominał pan Dung.
Pan Trinh Xuan Dung, który pracował w agencji fotoreporterskiej od 1981 roku, wspominał: „Wtedy nie byłem reporterem ani redaktorem. Po prostu naprawiałem to, co nie działało, poświęcając całą swoją energię, czasem zarywając noce, żeby dotrzymać harmonogramu pracy. Wszyscy w agencji pracowali razem, skrupulatnie dbając o każdy szczegół, od najdrobniejszych rzeczy. Na przykład, aby uzyskać piękny nagłówek, który miał być później na stałe używany, musiał on przejść przez cztery etapy projektowania, użytkowania i korekty. W tamtych czasach nawet nagłówki musiały być rysowane ręcznie przez artystę na błyszczącym papierze. Późne drukowanie było powszechne; czasami musieliśmy błagać drukarnię, żeby pozwoliła nam najpierw zabrać gazety do domu, a zapłacić później. Na szczęście poznałem wszystkich, od ochroniarza po dyrektora, więc drukarnia była bardzo wyrozumiała”.
Historia początków biznesu.
Według pana Trinh Xuan Dunga, osobą, która przyczyniła się do wczesnej „stabilności finansowej” gazety Dat Mui Photo, wraz z jego kolegami, był dziennikarz i fotograf Truong Hoang Them. Pracował i tworzył zdjęcia dla gazety Dat Mui Photo i został przyjęty do Wietnamskiego Stowarzyszenia Artystów Fotografików w tym samym czasie co dziennikarz Le Nguyen. Zanim przeniósł się do Prowincjonalnego Stowarzyszenia Literatury i Sztuki , poświęcił się finansom, papierkowej robocie, organizacji administracyjnej i zarządzaniu gazetą. Według pana Truong Hoang Thema: „Największą korzyścią była uwaga i wsparcie władz prowincji, które pozwoliły gazecie dobrze funkcjonować. Na początku wszystkie bieżące wydarzenia i wiadomości z roku koncentrowały się w numerze wiosennym, zamiast być publikowane regularnie, z powodu braku funduszy. Dlatego pozostały czas poświęcano na wydarzenia i propagandę. Ponieważ gazeta ukazywała się rzadziej, plakaty publikowano częściej, a największą przyjemnością było obserwowanie, jak ludzie dekorują nimi swoje domy”.
W tamtym czasie fotoreportaż miał trzy źródła dochodu: prowincja dostarczała krewetki, które wymieniano na papier; możliwość szkolenia fotografów dla innych krajów łączono z robieniem zdjęć w celach zarobkowych; a siłę fotografii wykorzystywano do drukowania i sprzedaży kalendarzy, najczęściej jedno- lub siedmiostronicowych.
Od tymczasowych licencji, służących konkretnym potrzebom propagandowym, po nową fazę rozwoju dziennikarstwa krajowego, zwłaszcza w Ho Chi Minh City, fotoreportaż wymagał licencji i regularnej publikacji, aby był łatwo dostępny dla czytelników. Wspominając dwa tygodnie spędzone w Hanoi na ubieganiu się o licencję wydawniczą, pan Truong Hoang Them wyraził wdzięczność panu Doanowi Thanh Vi (Ba Vi, sekretarzowi partii w prowincji) i panu Tran Trong Tanowi, ówczesnemu szefowi Centralnego Departamentu Ideologii i Kultury, za ułatwienie procesu i skierowanie go do Departamentu Wydawniczego w celu uzyskania licencji. Powód był całkowicie uzasadniony: na odległym półwyspie Ca Mau, gdzie ludzie borykali się z wieloma trudnościami, mieli niski poziom wykształcenia i byli zajęci pracą i produkcją, fotoreportaż uznano za odpowiedni do realizacji zadania propagandy i wspierania ludzi.
„Ponieważ chodzi tu przede wszystkim o obrazy, w tej jednostce skupiają się fotografowie. Ca Mau to jedna z prowincji z największą liczbą członków Wietnamskiego Stowarzyszenia Artystów Fotografików, dzięki zasobom ludzkim gazety Dat Mui Photo, która nie tylko służyła celom propagandowym, ale także wniosła znaczący wkład w rozwój fotografii artystycznej. Obecnie gazeta Dat Mui Photo należy do przeszłości, ale był czas, kiedy pośród trudności i niedostatku członkowie gazety fotograficznej wnieśli znaczący wkład w rozwój dziennikarstwa i budowę naszej ojczyzny i kraju” – zapewnił pan Truong Hoang Them.
Tam Hao
Źródło: https://baocamau.vn/buoi-dau-lam-bao-anh-a39802.html






Komentarz (0)