
Realizując kampanię „500 dni i nocy”, prowincja od wielu miesięcy prowadzi liczne poszukiwania szczątków poległych żołnierzy. Wielu weteranów, którzy bezpośrednio brali udział w bitwach i byli świadkami poświęcenia naszych żołnierzy, stało się ważnymi kanałami informacyjnymi dla ekip poszukiwawczych, które pomagają im odnaleźć swoich towarzyszy broni. Poszukiwania prowadzone są nie tylko na terenie prowincji, ale także w dwóch sąsiednich krajach: Laosie i Kambodży.
Podczas wojen obronnych Laos stał się zaciętym polem bitwy, na którym wielu naszych żołnierzy poświęciło życie. Jednak przez ostatnie kilkadziesiąt lat nie mieliśmy okazji powrócić na pola bitewne w Laosie, aby sprowadzić do domu naszych poległych towarzyszy broni. Jeśli chodzi o Kambodżę, w okresie oporu przeciwko USA była ona bazą wzdłuż południowo-zachodnich prowincji przygranicznych. Co więcej, najwięcej męczenników zginęło na kambodżańskim polu bitwy w okresie, gdy wojska wietnamskie brały udział w wyzwalaniu Kambodży z ludobójstwa oraz w ciągu 10 lat wspierania Kambodży w konsolidacji rządu (1979-1989) i wspierania jej mieszkańców w stabilizacji życia.
W tym samym okresie w Laosie przeszukano 230 źródeł informacji, co zaowocowało odnalezieniem szczątków 10 poległych żołnierzy; w Kambodży przeszukano 160 źródeł informacji, co zaowocowało odnalezieniem szczątków 6 poległych żołnierzy. Odnalezione szczątki są poddawane odpowiedniemu opiece, konserwowane i otaczane szacunkiem.
Quang Ngai to jedna z prowincji, która poniosła największe straty podczas wojny i była jednym z najzacieklejszych pól bitewnych w antyamerykańskiej wojnie o wyzwolenie narodowe. Od ponad 50 lat, odkąd kraj pogrążył się w milczeniu, władze co roku prowadzą zbiórkę szczątków, opierając się na różnych źródłach informacji. Jednak wiele szczątków wciąż nie zostało odnalezionych. Dlatego kampania 500 dni i nocy trwa niemal wszędzie, a szczególnie w miejscach, gdzie wielu naszych żołnierzy oddało życie, ale z różnych przyczyn ich szczątki nie zostały jeszcze zebrane.
Obecnie pobrano próbki DNA od setek tysięcy rodzin w celu identyfikacji szczątków poległych żołnierzy pochowanych na cmentarzach lub niedawno odnalezionych, których nazwiska i miejsca pochodzenia nie zostały jeszcze ustalone. Miejmy nadzieję, że dzięki nowoczesnemu wsparciu tysiące poległych żołnierzy zostanie odnalezionych i wróci na swoje należne miejsca. Ich rodziny również poczują się pocieszone wiedząc, że tożsamość ich bliskich została potwierdzona.
Obecnie zespoły zbierające szczątki poległych żołnierzy rozchodzą się we wszystkich kierunkach, badając tropy, aby jak najszybciej sprowadzić żołnierzy na cmentarze i ustalić ich nazwiska oraz miejsca zamieszkania.
To nie tylko gest tych, którzy jeszcze żyją, ale także nasza dzisiejsza odpowiedzialność wobec tych, którzy polegli, aby naród mógł się zjednoczyć, a kraj mógł być taki, jaki jest dzisiaj.
Źródło: https://quangngaitv.vn/chay-dua-voi-chien-dich-500-ngay-dem-6520873.html








Komentarz (0)