
Aston Villa niedawno wygrała z PSG 3:2 w rewanżowym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. To zwycięstwo było jednak rozczarowujące, ponieważ drużyna i tak odpadła z rozgrywek z bilansem 4:5. Pomijając rozczarowanie w Lidze Mistrzów, drużyna Unaia Emery'ego cieszy się imponującą formą w kraju, odnosząc 9 zwycięstw w ostatnich 10 meczach. Wciąż mają szansę na zdobycie trofeum w tym sezonie – Pucharu Anglii, który po dotarciu do półfinału z Crystal Palace jest uważany za słabszego. Grając u siebie, Aston Villa zdecydowanie pokonała Crystal Palace 4:1.

Po drugiej stronie boiska, mimo że Newcastle tymczasowo prowadził asystent trenera Jason Tindall (z powodu choroby menedżera Eddiego Howe'a), Sroki prezentowały znakomitą formę. Po zdobyciu Pucharu Ligi Angielskiej po prawie 70 latach oczekiwania, rozgromili Manchester United 4:1, a w późnym meczu 32. kolejki Premier League rozgromili Crystal Palace 5:0, awansując na trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 59 punktów. W tak dobrej formie Newcastle liczyło na kolejne zwycięstwo; jednak w starciu ze znakomitą Aston Villą Sroki przerwały passę zwycięstw miażdżącą porażką.


Po pierwszym gwizdku obie drużyny, będące w doskonałej formie, wykazały się ogromną determinacją w dążeniu do zwycięstwa. Tempo gry było bardzo wysokie, a obie strony wymieniały się atakami. Niecałe 20 minut po rozpoczęciu meczu Aston Villa i Newcastle zdobyły bramki. Aston Villa otworzyła wynik już w pierwszej minucie, a Newcastle szybko wyrównało w 18. minucie. W pozostałej części pierwszej połowy Aston Villa stworzyła kilka okazji, a najbardziej godna uwagi była bramka główkowa Watkinsa w 27. minucie. Jednak słupek uratował Newcastle. Pierwsza połowa zakończyła się remisem 1:1.


Co zaskakujące, po zaciętej pierwszej połowie, Aston Villa eksplodowała w drugiej połowie, zmieniając ją na swoją własną. W 65. minucie Ian Maatsen popędził skrzydłem i pokonał Pope'a pod ostrym kątem, ustalając wynik na 2:1; w 73. minucie Aston Villa powiększyła przewagę do 3:1 po samobójczym golu obrońcy Dana Burnsa; a zaledwie dwie minuty później pomocnik Amadou Onana strzelił gola mocnym strzałem, ustalając wynik na 4:1 dla Aston Villi.

Sezon Premier League dobiega końca, a kluczowe zwycięstwo Aston Villi nad Newcastle daje im znaczącą przewagę w walce o miejsce w Lidze Mistrzów UEFA w przyszłym sezonie. Wczoraj wieczorem Manchester City odniósł również ważne zwycięstwo nad Evertonem, co sprawiło, że walka o miejsce w pierwszej piątce – pozycje gwarantujące awans do Ligi Mistrzów – stała się bardziej zacięta niż kiedykolwiek. Jednak pokonując tak potężnego przeciwnika jak Newcastle, Aston Villa jest przekonana, że może spełnić swoje marzenie o Lidze Mistrzów, mimo że do końca sezonu Premier League pozostało jeszcze pięć kolejek.
Źródło: https://baobinhthuan.com.vn/chich-choe-gay-canh-129554.html






Komentarz (0)