(Hoa Binh dzisiaj) – Podążając za kapitanem Bui Van Hoanem – szefem komisariatu policji w gminie Toan Son w dystrykcie Da Bac, dotarliśmy do wioski Tra w gminie Toan Son. Jest to miejscowość z liczną populacją mniejszości etnicznej Dao. Wdrażając politykę reform Partii i państwa, życie mieszkańców Dao znacznie się poprawiło. Wiele rodzin ma teraz przestronne i nowoczesne domy, a wiele posiada samochody i motocykle, aby zaspokoić swoje podstawowe potrzeby. To osiągnięcie jest wynikiem ciężkiej pracy niezliczonych pokoleń Dao, a także tych, którzy wyemigrowali z tego górskiego regionu, aby osiedlić się i zbudować swoje życie.
Wiele rodzin Dao jest w dobrej sytuacji finansowej dzięki ciężkiej pracy.
Popijając gorącą herbatę, pan Ban Van Huong, były wiceprzewodniczący Frontu Ojczyzny w gminie Toan Son, powiedział: „Ludzie Dao są łagodni, prości, prostolinijni i uczciwi. W przeszłości i teraźniejszości pokolenia ludzi Dao żyją zgodnie z mottem: „Ludzie Dao nikomu niczego nie zabierają i nie pozwalają innym niczego sobie odebrać”. Zwyczaje i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie przypominają potomkom o pielęgnowaniu i zachowaniu tradycyjnej tożsamości swojej grupy etnicznej. Od pokoleń lud Dao pielęgnuje wiele unikalnych cech kulturowych, takich jak ceremonia osiągnięcia dojrzałości, nowe zbiory ryżu, taniec noworoczny i modlitwa żniwna. Pomaga to wzmocnić więzi społeczne i wzmacnia zaufanie ludzi do Partii i rządu we wspólnym budowaniu nowego obszaru wiejskiego. Nie oznacza to jednak, że wioska Phu jest wolna od konfliktów i komplikacji. Według pana Huonga, ze względu na niski poziom edukacji i nierówne zrozumienie, jeśli problemy nie zostaną rozwiązane sprawiedliwie i rozsądnie, trudno będzie przekonać ludzi, a nawet może to doprowadzić do rozłamów i dalszych komplikacji.
Wspominając konflikt między dwiema rodzinami Dao we wsi, Starszy Huong, dzięki swojemu prestiżowi i poczuciu odpowiedzialności, pomógł władzom w skutecznym rozwiązaniu sporu, wzmacniając więzi społeczne. Wcześniej rodziny pana Dang Van Th i pana Trieu Van T toczyły zacięty spór o podział gruntów rolnych. Problemem był brak tytułu własności tego terenu leśnego; stał się on własnością rodzinną, ponieważ mieszkańcy wsi mieszkali tam od pokoleń. Wyznaczenie granicy było zatem trudne i skomplikowane, co prowadziło do konfliktów, gdyż każda z rodzin rościła sobie prawa do niego. O zaledwie kilka metrów ziemi obie rodziny wielokrotnie się kłóciły, uciekając się nawet do przemocy fizycznej, co godziło w dobre tradycje wioski Dao. Rozumiejąc sytuację, Starszy Ban Van Huong odwiedził każdą rodzinę, aby udzielić porady i mediacji w ciepły i szczery, ale stanowczy sposób. Starszy Huong ostrzegł, że jeśli problem nie zostanie rozwiązany, a lokalne władze odkryją brak tytułu własności i go skonfiskują, rodziny stracą wszystko. Rząd zapewnia gospodarstwom domowym ziemię do uprawy i rozwoju produkcji, dlatego ludzie muszą współpracować, aby poprawić jakość ziemi i zwiększyć swoje dochody oraz ustabilizować swoje życie. Wytrwałość i poczucie odpowiedzialności Starszego Huonga stopniowo przyniosły rezultaty; obie rodziny w końcu zrozumiały sytuację, pogodziły się i zbliżyły do siebie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
Z wioski Tra podążaliśmy zboczem wzgórza do wioski Phu w gminie Toan Son. Komendant policji gminy, Bui Van Hoan, oznajmił, że przedstawi nas starszemu, który biegle władał pismem Dao i którego głos miał decydujący głos w ważnych sprawach wioski. Widząc nas, Starszy Dang Tien Binh serdecznie nas powitał i zaprowadził do swojego domu. Dom, choć zbudowany dość dawno temu, zachował charakterystyczne cechy ludu Dao. Położony nad rzeką Da, klimat był chłodny, a drzewa bujne, dlatego Starszy Binh, mimo podeszłego wieku, pozostał aktywny i bystry. Było to tym cenniejsze, że przekazywał swoje doświadczenia i życiowe lekcje swoim potomkom, pomagając im odróżniać dobro od zła oraz co robić, a czego nie, zgodnie z tradycyjnymi zwyczajami ludu Dao.
Starszy Binh opowiadał: „Zgodnie ze starożytną tradycją Dao, syn żeni się tylko z jedną córką. W rodzinie starsi uczą swoje dzieci w ten sam sposób. Starożytne teksty nauczają, że nikt nie powinien łamać tego zakazu. Palenie opium zabija ciebie, twoją rodzinę, twój klan i szkodzi wiosce. Od tamtej pory do dziś wytrwale edukujemy nasze dzieci, chroniąc je przed popadnięciem w wady i złe nawyki panujące w społeczeństwie. Jeśli to naruszą, stanowczo wyrzucimy je z klanu. Twoje działania wpłynęły zatem na twoją rodzinę i krewnych, stając się źródłem cierpienia dla klanu. Dlatego każda rodzina wzmacnia swoje zarządzanie dziećmi, aby nie być w gorszej sytuacji niż inne rodziny”.
Życie tutejszych ludzi jest naznaczone trudnościami i zewnętrznymi pokusami, które dotykają młodzież. Choć sprzyjające warunki rozwoju gospodarczego jeszcze nie nadeszły, negatywne aspekty życia społecznego już się tu pojawiły. Starszy Binh powiedział: Ludzie Dao są z natury uczciwi, prości, pracowici i zawsze posłuszni polityce i wytycznym Partii i Państwa. Wcześniej ludzie bardzo bali się policji. Jednak w ostatnich latach, z powodu braku edukacji w rodzinie i społeczeństwie, młodzi ludzie nie zachowują już dobrego charakteru grupy etnicznej Dao, co prowadzi do coraz bardziej niewłaściwego zachowania i łamania prawa. Młodzi ludzie żyją lekkomyślnie, szukają przyjemności, są leniwi i łatwo ulegają złym wpływom, co prowadzi do przestępczości i nałogów społecznych, w tym uzależnienia od narkotyków. To bardzo smuci Starszego Binha; czuje, że jego obowiązkiem jest pomóc młodym ludziom w ukierunkowaniu ich życia i moralności, chroniąc ich przed nałogami społecznymi i narkotykami.
Zgodnie z tradycyjnymi zwyczajami, w przeszłości rodziny świętujące śluby lub pogrzeby organizowały wystawne ceremonie trwające tydzień, podczas których zabijano bawoły, krowy, świnie i kurczaki, zapraszając całą wieś i dalszą rodzinę. Rodzina pana młodego musiała mieć setki litrów rượu (wina ryżowego), aby poślubić pannę młodą… ale teraz zwyczaje ślubne i pogrzebowe znacznie się poprawiły. Na przykład zmarły nie może przebywać w domu dłużej niż trzy dni, należy ograniczyć spożycie alkoholu, a pijaństwo jest zabronione; osoby łamiące te zasady podlegają surowym karom ze strony dalszej rodziny. Oprócz edukacji, lud Dao pielęgnuje tradycyjne zwyczaje, takie jak „Taniec Dzwonu”, „Taniec Noworoczny”, „Ceremonia Dojrzewania” i „Święto Nowego Ryżu”, tworząc radosną i pełną entuzjazmu atmosferę, zachęcając ludzi do ciężkiej pracy i produkcji oraz modląc się o obfite zbiory. Uczą swoje dzieci, jak dbać o oszczędność podczas ślubów, pogrzebów i świąt, a także jak eliminować przestarzałe zwyczaje i przesądy, budując nowe życie. Dzięki zaangażowaniu Partii i państwa 80% gospodarstw domowych w wiosce ma teraz dostęp do czystej wody pitnej, a ponad 90% ma dostęp do krajowej sieci energetycznej. Mieszkańcy połączyli siły z lokalnymi władzami, aby zbudować nowy obszar wiejski, dobrowolnie przekazując ziemię pod drogi i publiczne obiekty socjalne.
Z biegiem lat, dzięki inwestycjom i zaangażowaniu państwa, infrastruktura wiosek mniejszości etnicznej Dao znacznie się poprawiła, a wygląd górskiej wsi zmienił się na lepsze. Wiele rodzin zbudowało solidne domy i posiada niezbędne wyposażenie, takie jak telewizory, motocykle, telefony komórkowe, a nawet samochody służące do transportu. 100% uczniów uczęszcza do szkół, a odsetek osób porzucających naukę znacznie spadł. Wiele dzieci Dao zdało egzaminy wstępne na uniwersytety i uczelnie zawodowe. Po ukończeniu studiów wracają, by służyć ojczyźnie, zajmując wysokie stanowiska w lokalnym systemie władzy. Żegnamy się z przyjaznymi ludźmi Dao, gdy słońce zaczynało zachodzić, rzucając złotą poświatę na rozległe góry. W oddali rozciągały się tarasowe pola ryżowe, domy na palach wciśnięte w połowę gór, a wieczorny dym zaczął się unosić.
NHU HUNG
(Policja Prowincjonalna)
Źródło






Komentarz (0)