Raj kolorów…
„Cinque Terre”, fot. Harald Landsrath
W języku włoskim „Cinque Terre” oznacza „pięć krain”, obejmujących pięć starożytnych wiosek: Monterosso del Mare, Riomaggiore, Vernazza, Corniglia i Manarola, wszystkie skąpane w żywych kolorach i niepewnie położone na zboczach wzgórz i skalistych klifach z widokiem na Morze Śródziemne. Lata temu, przeglądając internet, moje serce zabiło mocniej, gdy odkryłam Cinque Terre – kolorowy raj nad błękitnym morzem. Pewnego pięknego letniego dnia, wraz z partnerem, wyruszyliśmy w podróż do tej bajkowej krainy. Cinque Terre znajduje się w regionie Liguria, w północno-zachodnich Włoszech. Mieszkańcy utrzymują się głównie z rybołówstwa, uprawy winorośli i uprawy oliwek. Nieco ponad godzinę jazdy pociągiem z Pizy dotarliśmy do tej krainy marzeń. Od wieków Cinque Terre zachowuje swoje dziewicze piękno i unikalną architekturę wzdłuż 42-kilometrowej linii brzegowej. Wspólną cechą tych pięciu malowniczych wiosek jest to, że wszystkie położone są na stromych klifach.
Wieś Corniglia, Fot.: Gianni Crestana
Legenda głosi, że ich przodkowie zbudowali swoje domy na klifach, aby uciec przed najeźdźcami i Grekami szukającymi nowego życia. Życie tutaj toczyło się spokojnie, aż do momentu pojawienia się pierwszych kolorowych fotografii w magazynach podróżniczych i wpisania wioski na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO w 1997 roku. Aby chronić dziedzictwo, od 2016 roku włoski rząd ograniczył liczbę odwiedzających wioskę do nie więcej niż 1,5 miliona rocznie. Dlatego turyści, którzy chcą zobaczyć Cinque Terre, muszą zarezerwować bilety z wyprzedzeniem. Drogi prowadzące do pięciu wiosek są wyposażone w system liczników odwiedzających; gdy maszyna zasygnalizuje, że osiągnięto określoną liczbę osób na dany dzień, Cinque Terre natychmiast się zamknie. Mieliśmy szczęście, że zarezerwowaliśmy bilety z wyprzedzeniem, więc szybko zameldowaliśmy się w Cinque Terre wcześnie rano i cieszyliśmy się spacerami i zwiedzaniem. Obecnie najwygodniejszym sposobem podróżowania między pięcioma wioskami jest system kolei górskiej. Zwiedzanie tych bajkowych wiosek jest łatwe dzięki mapie Cinque Terre dostępnej na dworcu centralnym w La Spezii i w punktach informacyjnych. To miejsce, w którym można cieszyć się powolnym, spokojnym tempem życia pośród zachwycającej przyrody, więc niezależnie od tego, czy masz tylko jeden, czy trzy dni, nigdy nie starczy Ci czasu na zwiedzanie.
…i cudowne akcenty
Wieś Riomaggiore, Foto: djedj
Pierwszą wioską na naszej drodze było Riomaggiore, malownicze, spokojne miejsce. Z drogi prowadzącej nad morze, podążałem krętymi schodami łączącymi domy z epoki i prowadzącymi prosto w dół, ku błękitnemu oceanowi. Podążając wąskimi uliczkami, dotarliśmy do starożytnego kościoła San Giovanni Battista, skąd podziwialiśmy panoramiczny widok na rozległe Morze Śródziemne, delektując się cudownym zapachem wczesnego poranka!
Starożytny kościół San Giovanni Battista, fot. Matilde Civitillo
Miasteczko słynie również z zabytków, rozległych winnic i oczywiście głównego regionu winiarskiego Cinque Terre. Tam trafiliśmy na piękną „Via dell'amore” (Drogę Miłości), łączącą dwie miejscowości Riomaggiore i Manarolę wzdłuż klifów. Jak wiele zakochanych par, zawiesiliśmy kłódki na balustradzie i wrzuciliśmy klucze do morza, jako obietnicę wiecznej miłości.
Droga miłości „Via dell'amore”. Zdjęcie: wizyta maggiore
Wioska Manaro
Zdjęcie: djedj
A po drugiej stronie drogi moje serce zabiło mocniej, gdy postawiłem stopę w Manaroli, najstarszej wiosce i jednej z ośmiu najpiękniejszych wiosek we Włoszech. Spacerując wąskimi, labiryntowymi uliczkami, mój aparat zdawał się być przytłoczony, nieustannie uwieczniając domy z ich spiczastymi wieżami, kościół San Lorenzo z 1338 roku, bujne winnice i rzędy łodzi rybackich… to było jak z bajki!
Kościół San Lorenzo, Zdjęcie: reddit
Zjedliśmy kolację w jednej z najlepszych restauracji w Cinque Terre. Świeże owoce morza złowione tego dnia, wino z winogron uprawianych w górach, dania przygotowane według sekretnych, rodzinnych receptur… czy może być coś lepszego? Pyszny posiłek z chrupiącymi, smażonymi anchois, czerwonym łososiem skropionym oliwą z oliwek, makaronem z owocami morza, panierowanymi i smażonymi owocami morza oraz bogatym, subtelnie aromatycznym deserem tiramisu… myśl o tym wciąż sprawia, że cieknie mi ślinka.
Kuchnia Cinque Terre, fot. happytowander
A gdy zapadła noc, promienne słońce powoli rzucało brzoskwiniowe promienie na jasno oświetlone domy, tworząc scenę piękną niczym poemat. Dzieci goniły się po cmentarzu, starsi ludzie rozkoszowali się chłodną bryzą na kamiennych ławkach, a gdzieś w rześkim powietrzu rozbrzmiewały włoskie pieśni ludowe… Wszystko to pozostawiło we mnie niezapomniane wspomnienia.
Mała wioska rybacka Vernazza
Zdjęcie: Gianni Crestani
Następnego dnia zwiedziliśmy trzy pozostałe wioski „bajkowego snu” Cinque Terre: Monterosso del Mare, Vernazzę i Corniglię. Monterosso del Mare szczyci się najpiękniejszymi i dziewiczymi plażami w Cinque Terre. Mała wioska rybacka Vernazza słynie z pięknego portu i kolorowych wiosek położonych na białych klifach z widokiem na Morze Śródziemne. Corniglia jest spokojna i urocza dzięki wąskim uliczkom i zabytkowym budynkom. Oglądanie śródziemnomorskiego zachodu słońca i delektowanie się kieliszkiem białego wina sprawi, że poczujesz się oczarowany i nie będziesz chciał wyjeżdżać.
Źródło: https://www.vietravel.com/vn/vong-quanh-the-gioi/cinque-terre-cham-vao-giac-mo-co-tich-v12906.aspx






Komentarz (0)