Fabregas pomógł Como zapewnić sobie miejsce w Lidze Mistrzów. |
Zaledwie dwa lata po awansie do Serie A, drużyna prowadzona przez Cesca Fabregasa stała się największym fenomenem włoskiej piłki nożnej. Po niespodziewanej porażce AC Milan 1:2 z Cagliari, Como doskonale wykorzystało szansę, by spektakularnie awansować do czołowej czwórki.
Na stadionie Giovanniego Ziniego Como nie rozpoczęło meczu z przytupem, ale pokazało niebezpieczną ostrość. Przełom nastąpił w 36. minucie, kiedy strzał Jesusa Rodrigueza odbił się od stopy Alberto Grassiego, pozostawiając bramkarza Emila Audero bezbronnym.
Na początku drugiej połowy Rodriguez kontynuował swoją dobrą passę, asystując Anastasiosowi Douvikasowi, który podwyższył wynik na 2:0. Chociaż Federico Bonazzoli zmniejszył stratę z rzutu karnego po faulu na Jamiem Vardym, Cremonese szybko się załamało.
W ciągu zaledwie kilku minut chaosu gospodarze otrzymali trzy czerwone kartki w krótkim odstępie czasu, w tym dwóch rezerwowych, Milana Duricia i Davida Okereke. Wykorzystując przewagę liczebną, Lucas Da Cunha strzelił dwie bramki, przypieczętowując koszmarny wieczór Cremonese i zapoczątkowując celebrację zwycięstwa Como.
Był to pierwszy występ Como w europejskich rozgrywkach, a nawet ich historyczny awans do Ligi Mistrzów. Pod okiem Fabregasa Como grało nowoczesną, energiczną i brawurową piłkę nożną.
Z klubu, który dopiero co powrócił do Serie A, teraz przygotowują się do wkroczenia na scenę Ligi Mistrzów, ku wielkiemu zdumieniu całej Europy.
Źródło: https://znews.vn/como-lam-nen-lich-su-post1653900.html







Komentarz (0)