Mauzoleum Ho Chi Minha to miejsce, które wielu mieszkańców Południa chce odwiedzić przynajmniej raz (zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu).
1. Pokonawszy wiele trudności, Tran Anh Tuan, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Weteranów dystryktu Chau Thanh w prowincji Long An , myślał, że nic nie jest w stanie go wzruszyć. Ale nie, podczas wizyty w Mauzoleum Prezydenta Ho Chi Minha weteran nie mógł powstrzymać emocji. „W delikatnym świetle, w wystarczająco uroczystej i dostojnej przestrzeni, wśród powoli poruszającego się tłumu, widząc Prezydenta Ho Chi Minha w mauzoleum, moje serce nagle przepełniło się wzruszeniem. Moja miłość do niego wezbrała we mnie, gdy ujrzałem przed sobą obraz Ojca Narodu, człowieka, który poświęcił całe życie dla naszego kraju. Chciałem tylko zostać dłużej, aby zobaczyć go wyraźniej. Usłyszałem szloch w grupie. Z pewnością wszyscy byli poruszeni, ponieważ wierzę, że w sercu każdego Wietnamczyka jest miłość, szacunek i cześć dla Prezydenta Ho Chi Minha ze względu na jego oddanie narodowi i jego ludziom” – powiedział weteran Tran Anh Tuan.
Dla weterana Tran Anh Tuana pokój jest cenny, historyczny plac Ba Dinh to miejsce święte, a wizyta w mauzoleum prezydenta Ho Chi Minha to zaszczyt i spełnienie marzeń z dzieciństwa.
Dla weterana święte uczucie nie pojawiło się tylko w momencie spotkania z wujkiem Ho. W chwili, gdy postawił stopę na placu Ba Dinh, gdzie wujek Ho odczytał Deklarację Niepodległości, dając początek Demokratycznej Republice Wietnamu, w jego sercu wezbrało głębokie uczucie. Poświęciwszy młodość pokojowi kraju i wypełnieniu obowiązku wobec ojczyzny, zrozumiał świętość Dnia Niepodległości. W wieku 18 lat, po zdaniu egzaminu wstępnego na uniwersytet, Tran Anh Tuan odpowiedział na wezwanie ojczyzny i zaciągnął się do wojska. Kiedy otrzymał list z potwierdzeniem przyjęcia na uniwersytet, choć bardzo pragnął pójść na studia, postanowił tymczasowo odłożyć marzenia o studiach. Podczas wojny na granicy południowo-zachodniej pan Tuan zgłosił się na ochotnika na linię frontu, służąc u boku swoich towarzyszy broni w obcym kraju, aż do momentu otrzymania rozkazu powrotu do domu i kontynuowania nauki.
Stawiając czoła życiu i śmierci na polu bitwy, pan Tuan ceni pokój, uważa historyczny plac Ba Dinh za miejsce święte, a wizytę w Mauzoleum Ho Chi Minha za dożywotni zaszczyt i spełnienie jego aspiracji. Pan Tuan podzielił się: „Wtedy, wiedząc, że następnego ranka odwiedzę Mauzoleum, byłem niespokojny i nie mogłem spać poprzedniej nocy, tęskniąc za świtem. W chwili, gdy postawiłem stopę na placu, poczułem, jak wzbiera we mnie nieopisane uczucie. Moje uczucia były jak te z wiersza „Wizyta w Mauzoleum Ho Chi Minha”. Po tej podróży poczułem się wzmocniony, by jeszcze lepiej wypełniać swoje obowiązki”.
2. Emocje są powszechnym uczuciem wśród mieszkańców Południa, którzy odwiedzają Mauzoleum Prezydenta Ho Chi Minha. Święta chwila spotkania z Prezydentem Ho Chi Minhem uświadamia każdemu jego rolę i odpowiedzialność w budowaniu ojczyzny.
Pan Dang Vu Khanh podczas wizyty w Mauzoleum Prezydenta Ho Chi Minha (Zdjęcie: udostępnione przez osobę udzielającą wywiadu)
Podczas kursu Zaawansowanej Teorii Politycznej w Narodowej Akademii Politycznej Ho Chi Minha w Hanoi, Dang Vu Khanh, zastępca sekretarza Związku Młodzieży Dystryktu Can Duoc, miał okazję ponownie odwiedzić Mauzoleum Prezydenta Ho Chi Minha. Choć była to jego druga wizyta, uczucie pozostało równie żywe, jak za pierwszym razem. Khanh powiedział: „Kiedy zobaczyłem leżącego tam Prezydenta Ho Chi Minha, jego dobrotliwą twarz, długą brodę i siwe włosy, pragnąłem, aby czas się zatrzymał i abym mógł na niego popatrzeć trochę dłużej. Ta chwila była naprawdę wzruszająca i święta. Zrozumiałem lepiej historię narodu, jak Prezydent Ho Chi Minh poświęcił całe swoje życie dla kraju. Od tamtej pory obiecałem sobie, że będę zdecydowanie doskonalił się, rozwijał swój charakter moralny, polityczną przenikliwość i umiejętności zawodowe, aby lepiej wypełniać swoje obowiązki i przyczyniać się do budowy dostatniej i silnej ojczyzny, zgodnie z instrukcjami Prezydenta Ho Chi Minha”.
Pan Khanh jest wzorowym działaczem Związku Młodzieży, który odniósł wiele sukcesów w swojej karierze. Niezależnie od zajmowanego stanowiska czy roli, zawsze był pełen energii i opracował wiele skutecznych i praktycznych modeli, które przynoszą korzyści lokalnej społeczności, a w szczególności młodym ludziom: „Supermarket Young Sprouts”, „Towarzyszenie dzieciom w drodze do szkoły”, „Ogród warzywny dla dzieci”, „Kamienne ławki z wiadomościami” itp. Dla pana Khanha udział w kursie zaawansowanej teorii polityki w Hanoi i wizyta w Mauzoleum Ho Chi Minha były okazją do samodoskonalenia, dzięki czemu po powrocie do jednostki mógł lepiej pracować i wnosić większy wkład.
Dzięki podróży studyjnej do Hanoi, Khanh dowiedział się więcej o codziennych ceremoniach podnoszenia i opuszczania flagi w Mauzoleum Ho Chi Minha. Choć jest to znany rytuał, zawsze wzbudza uwagę i oczekiwania mieszkańców stolicy. Podczas pobytu w Hanoi Khanh dbał również o to, by wstawać wcześnie i iść na plac Ba Dinh, aby obejrzeć ceremonię podnoszenia flagi. „Ten moment był dla mnie naprawdę znaczący i święty. Patrząc na powiewającą flagę narodową, myślałem o bohaterach, którzy oddali życie za ojczyznę, o bólu i stratach, które wojna pozostawiła po sobie, i czułem bezgraniczną wdzięczność. Wstając wcześnie, aby pójść na plac Ba Dinh, poćwiczyć i obejrzeć ceremonię podnoszenia flagi, poczujemy miłość do naszego kraju, miłość do życia, miłość do siebie, miłość do miejsca, w którym żyjemy, a jeszcze bardziej miłość do słowa „pokój”” – powiedział Khanh.
Za życia prezydent Ho Chi Minh powiedział kiedyś: „Południe jest w moim sercu”, a ono również zawsze darzyło go wielkim szacunkiem. Niezależnie od upływu lat, wizerunek prezydenta Ho Chi Minha pozostaje głęboko wyryty w sercach mieszkańców Południa, a w szczególności całego narodu, i darzy go bezgranicznym szacunkiem.
Czwartek Lam
Link źródłowy






Komentarz (0)