Zapierający dech w piersiach, dramatyczny finał Conference League.
Finał tegorocznego turnieju był niezwykle emocjonujący. Crystal Palace i Rayo Vallecano stoczyły zaciętą walkę.
Przed meczem angielska drużyna była postrzegana jako nieco silniejsza. Dlatego podopieczni trenera Olivera Glasnera aktywnie ruszyli do ataku. Jednak przeciwnicy z La Liga nie dali się zastraszyć. Rayo Vallecano aktywnie grało pod presją już na własnej połowie. Ta spójna gra zespołowa przysporzyła Palace wielu trudności. W rezultacie pierwsza połowa zakończyła się bez strzelonych goli. Obaj trenerzy musieli zrewidować swoje podejście.

Crystal Palace z radością podnosi trofeum Conference League (zdjęcie: Annegret Hilse/Reuters)
Decydujący moment finału Conference League.
W drugiej połowie obie drużyny kontynuowały ofensywną grę. Pod obiema bramkami powstało wiele groźnych sytuacji. Jednak świetna gra bramkarzy uniemożliwiła zdobycie wielu bramek.

Jean-Philippe Mateta zdobył jedyną bramkę meczu na początku drugiej połowy (zdjęcie: Markus Schreiber/AP)
Jednak punkt zwrotny meczu nastąpił w ostatnich minutach. Po efektownej akcji kombinacyjnej Crystal Palace zdobyło bramkę otwierającą wynik. Ten cenny gol wprawił stadion w szał. Z uwagi na niewielką ilość czasu, Rayo Vallecano nie zdołało odwrócić losów meczu. Ten wynik oficjalnie ukoronował „Orły” tytułem mistrzowskim w pełni zasłużenie.
Był to również pierwszy tytuł mistrza Europy w historii angielskiej reprezentacji. Co więcej, trofeum to było idealnym prezentem pożegnalnym dla Olivera Glasnera. Turniej zakończył się ogromnym wzruszeniem kibiców.

Kibice Crystal Palace rozwinęli gigantyczny baner przed rozpoczęciem meczu (zdjęcie: Maryam Majd/Reuters)
Źródło: https://htv.vn/conference-league-nha-vo-dich-goi-ten-crystal-palace-222260528151019617.htm








Komentarz (0)