Phan Đinh Tùng wstrząsnął wietnamskim rynkiem muzycznym swoim najnowszym wpisem w mediach społecznościowych, w którym publicznie oświadczył, że on i jego partner (sieć) toczą spór o prawa do „Birthday Song” i kilku innych utworów z jego pięciu albumów.
W rezultacie, z powodu sporu o prawa autorskie, a w szczególności o prawa własności intelektualnej, znaczna część dochodów z „ Birthday Song ” jest wstrzymywana przez platformy międzynarodowe (YouTube, Spotify, Apple Music itp.). Po długich, bezowocnych próbach rozwiązania problemu, Phan Dinh Tung rozważał ostateczność: interwencję prawną.


Szał na piosenkę „Wszystkiego najlepszego”
Urodzony w 1975 roku piosenkarz wydał „Birthday Song” w 2004 roku. Do dziś „Birthday Song” jest największym przebojem w karierze Phan Dinh Tunga. Tylko na YouTube teledysk zgromadził ponad 300 milionów wyświetleń. Łącząc osiągnięcia w dziedzinie muzyki cyfrowej i powiązanych produktów, „Birthday Song ” może przekroczyć granicę „miliarda wyświetleń”.
„Happy Birthday Song” szybko stał się hymnem narodowym z okazji urodzin. To właśnie ten czynnik sprawił, że przebój Phan Dinh Tunga głęboko zakorzenił się w świadomości publiczności i przetrwał próbę czasu. Później wielu piosenkarzy próbowało swoich sił w tworzeniu produktów o tematyce urodzinowej, ale „Happy Birthday Song” pozostała nieśmiertelnym hitem. Wielu piosenkarzy również próbowało ją naśladować, ale żaden nie przebił głosu Phan Dinh Tunga.
Widzowie często żartują: „Jedna piosenka przyniosła Phan Dinh Tungowi fortunę wystarczającą na wygodne życie przez całe życie”. Rzeczywiście, dzięki ogromnej popularności „Birthday Song ”, produkt ten wygenerował ogromne przychody. Jednak piosenkarz ujawnił, że przychody z tego przeboju, wraz z serią utworów z jego pięciu albumów, są obecnie wstrzymywane przez platformę z powodu sporu.
Przychody z utworu „Happy Birthday Song” pochodziły głównie z platformy YouTube. Przy 300 milionach wyświetleń artysta mógł zarobić miliardy VND z reklam. Obecnie teledyski trwające 2-4 minuty na YouTube generują średni przychód w wysokości około 10 milionów VND za milion wyświetleń. „Happy Birthday Song” został wydany w 2004 roku, kiedy przychody z YouTube znacznie różniły się od obecnych, a metoda ich obliczania była inna. Jedno jest jednak pewne: dzięki samej oryginalnej wersji, która osiągnęła 300 milionów wyświetleń, Phan Dinh Tung zgarnął pokaźną sumę pieniędzy.
Za oryginalną piosenką „Happy Birthday Song” kryje się seria wersji pochodnych, które przyciągnęły miliony wyświetleń. Na przykład, prawie 50-minutowy remiks „Happy Birthday Song” zgromadził prawie 7 milionów wyświetleń. Liczba utworów pochodnych tego hitu na YouTube, które mają ponad milion wyświetleń, jest niezliczona.
Phan Dinh Tung oświadczył, że nadal zachowuje prawa autorskie do utworu „Birthday Song ”, co oznacza, że większość przychodów z produktów pochodnych będzie przysługiwała pierwotnemu autorowi, a przychody te nie będą niższe niż 300 milionów wyświetleń oryginalnego utworu. Phan Dinh Tung upoważnił swojego partnera do umożliwienia Content ID ubiegania się o te przychody.
Między Phan Dinh Tungiem a jego partnerem wydawniczym istnieje spór, prawdopodobnie dotyczący praw autorskich lub praw do utworów zależnych. W związku z tym platforma tymczasowo wstrzymała wypłatę przychodów, a piosenkarz nie zna dokładnej kwoty. Alternatywnie, partner mógł otrzymać przychody, ale nie zakończył jeszcze procesu uzgadniania należności ani nie uzgodnił z Phan Dinh Tungiem pełnej płatności za muzykę cyfrową.

Sprawa jest skomplikowana.
Post Phan Dinh Tunga w mediach społecznościowych to jedynie jednostronna informacja z perspektywy piosenkarza. Prawda i to, kto ma rację, a kto się myli, muszą być oparte na jasnych dowodach prawnych, zgodnie z każdą klauzulą podpisaną przez Phan Dinh Tunga z autoryzowaną jednostką ds. eksploatacji muzyki cyfrowej.
Przebój „Happy Birthday” ukazał się w 2004 roku, w czasie, gdy rynek muzyki cyfrowej w Wietnamie jeszcze się nie ukształtował, YouTube nie istniał, a Spotify czy Apple Music były wciąż nieznanymi koncepcjami. Kontrakty muzyczne w tamtym czasie były zazwyczaj bardzo proste i dotyczyły głównie wydawania fizycznych płyt CD lub sprzedaży dzwonków i melodii dzwoniących.
Wielu artystów w tamtym czasie, z powodu braku doświadczenia prawnego lub niemożności przewidzenia przyszłego potencjału monetyzacji na platformach cyfrowych, mogło nieświadomie podpisać bardzo ogólne klauzule, takie jak „Strona B ma prawo do eksploatacji utworu na wszystkich platformach teraz i w przyszłości”. Wraz z rozwojem internetu, te luźno sformułowane klauzule natychmiast stały się istotnymi lukami prawnymi, zacierając granicę między „tymczasowym zezwoleniem na publikację” a „trwałym przeniesieniem praw do utworu”.
Zarówno odbiorcy, jak i profesjonaliści potrzebują wiarygodnych odpowiedzi na następujące podstawowe pytania:
W pierwotnej umowie określono, czy Phan Dinh Tung sprzedał całą nieruchomość, czy też jedynie zezwolił na jej eksploatację.
Jaki jest uzgodniony współczynnik podziału zysków między obiema stronami?
I co najważniejsze, czy warunki starych umów faktycznie wygasły?
Fakt, że międzynarodowe platformy proaktywnie „blokują” przychody w tym czasie, jest zgodny z podstawowymi zasadami ochrony przepływu środków pieniężnych, zanim Phan Dinh Tung i jego partner sieciowy znajdą porozumienie.
Wielu wietnamskich piosenkarzy z tego samego pokolenia co Phan Dinh Tung, którzy byli bardzo aktywni w latach 2000-2010, znalazło się w podobnej sytuacji. Utrzymywali się głównie ze sprzedaży fizycznych płyt CD i DVD oraz występów scenicznych, aby utrzymać swoją karierę. Muzyka cyfrowa pozostawała nieznanym rynkiem, co ułatwiało wielu artystom podpisywanie umów dających pełną kontrolę nad nagraniami wytwórniom płytowym lub pośrednikom po niemal „bezcennych” cenach i na zasadzie „kup i sprzedaj”.
Lata później, wraz z rozkwitem ekosystemu internetowego, sieci przejęły te stare biblioteki muzyczne i zbiły fortunę dzięki zautomatyzowanym algorytmom skanowania (Content ID). Wielu piosenkarzy musiało bezradnie patrzeć, jak ich „dzieło” generuje ogromne przychody na różnych platformach, a pieniądze trafiają do kieszeni kogoś innego. Tymczasem próby dochodzenia swoich praw napotykały niezliczone przeszkody wynikające z bardzo nieprecyzyjnie sformułowanych umów, które podpisali lata wcześniej.
Source: https://tienphong.vn/cu-dau-voi-ban-hit-an-ca-doi-khong-het-cua-phan-dinh-tung-post1845403.tpo







Komentarz (0)