
Po trzech meczach fazy grupowej reprezentacja Anglii może nie zaprezentowała najbardziej dynamicznej gry na Mistrzostwach Świata w 2026 roku, ale to, co zbudował trener Thomas Tuchel, wzbudziło niepokój wielu przeciwników, począwszy od kontroli i dyscypliny, a skończywszy na umiejętności kończenia meczów w odpowiednim momencie. Prowadząc w Grupie L z 7 punktami, „Trzej Lwy” udowodnili, że nie potrzebują pięknych zwycięstw, aby być kandydatami do tytułu.
W dzisiejszym meczu 1/16 finału (1 lipca) przeciwnikiem Anglii będzie Demokratyczna Republika Konga, drużyna, która zakwalifikowała się dopiero jako jedna z najlepszych drużyn z trzeciego miejsca. Jednak niedocenianie reprezentanta Afryki byłoby błędem. W meczu otwarcia zremisowali z Portugalią i sprawili, że Kolumbia miała problemy z odniesieniem minimalnego zwycięstwa. Ich dobrze zorganizowana obrona i doskonała kondycja fizyczna to ich największe atuty. Co więcej, w ich składzie znajduje się wielu zawodników, którzy obecnie grają lub grali w angielskiej Premier League. Ich dogłębna znajomość angielskiej piłki nożnej pozwala im przewidywać mocne strony wielu gwiazd reprezentacji Anglii.
Mówiąc przed meczem, obrońca reprezentacji Wietnamu Truong Tien Anh skomentował, że trener Thomas Tuchel nie zmieni swojego podejścia do gry. „Myślę, że Anglia, choć nie jest już tak ekstrawagancka, nadal będzie kontrolować grę. Pod wodzą trenera Thomasa Tuchela grają proaktywnie, dynamicznie i elastycznie w rozprowadzaniu piłki. Demokratyczna Republika Konga to drużyna mocno broniąca, więc Anglia będzie musiała stawić czoła wielu trudnościom. Mecz z Portugalią w fazie grupowej to pokazał. Dlatego nadal wierzę w klasę Harry'ego Kane'a . Myślę, że 32-letni napastnik strzeli gola, a Anglia wygra i awansuje do ćwierćfinału”. Jeśli ten scenariusz się ziści, będzie to dowodem na to, że Anglia zawsze wie, jak pokonywać duże wyzwania z opanowaniem, spokojem i skutecznością, zgodnie z filozofią, którą buduje Thomas Tuchel.
Starcie Belgii z Senegalem w 1/16 finału to nie tylko starcie europejskich i afrykańskich stylów gry, ale także test charakteru dla belgijskiego „złotego pokolenia”. Zespół trenera Rudiego Garcii awansował do fazy pucharowej jako zwycięzca grupy G, ale ich występy w fazie grupowej stawiają pod znakiem zapytania ich zdolność do wykorzystywania okazji i utrzymania regularności. Kevin De Bruyne pozostaje mistrzem środka pola, Thibaut Courtois zapewnia solidność w bramce, a Romelu Lukaku, mimo że nie jest w szczytowej formie fizycznej, nadal ma szansę odegrać znaczącą rolę, jeśli tylko poprawi swoją formę.
Z doświadczoną kadrą, Belgia jest uważana za faworyta, ale presja jest również większa, ponieważ mogą to być ostatnie mistrzostwa świata dla wielu kluczowych zawodników, od których oczekiwano osiągnięcia szczytu sukcesu. Z kolei Senegal po raz kolejny udowodnił swoją pozycję lidera w afrykańskiej piłce nożnej, awansując przez fazę grupową z silnym duchem walki. Zespół trenera Pape Thiawa charakteryzuje się doskonałą kondycją fizyczną, umiejętnością szybkiego przechodzenia między fazami ataku i obrony oraz wyjątkowymi zawodnikami, takimi jak Sadio Mané. Te czynniki sprawiają, że Senegal jest groźnym przeciwnikiem, z którym żadna licząca się drużyna nie chciałaby się zmierzyć.
ESPN skomentował: Senegal to afrykańska drużyna z wystarczającą szybkością, wytrzymałością i doświadczeniem, by sprawić Belgii poważne problemy. Jeśli uda im się zneutralizować De Bruyne'a i utrzymać intensywność pressingu przez całe 90 minut, afrykańscy reprezentanci z pewnością mogą sprawić niespodziankę Belgii, ponieważ belgijska drużyna wciąż ma słabe punkty w obronie.
Eksperci wyżej oceniają Belgię ze względu na jej doświadczenie w ważnych meczach i bardziej wyrównany skład, ale różnica między nimi nie jest tak duża, jak wielu sobie wyobraża. Senegal może być w niekorzystnej sytuacji pod względem kontroli nad piłką, ale posiada potężną broń: szybkość w kontratakach i umiejętność wykorzystywania błędów przeciwnika. Jeśli De Bruyne będzie miał wystarczająco dużo miejsca, aby kontrolować grę, Belgia będzie miała duże szanse na awans. Z drugiej strony, jeśli Mané i jego koledzy z drużyny wciągną grę w zaciętą walkę i zmuszą przeciwników do pogoni, równowaga może się całkowicie zmienić. Przewiduje się, że będzie to napięty mecz, w którym zaledwie jeden błyskotliwy moment lub drobny błąd może zadecydować o awansie do 1/8 finału.
Występ reprezentacji USA w fazie grupowej buduje pewność zwycięstwa gospodarzy w meczu 1/16 finału z Bośnią i Hercegowiną. Ich występ w fazie grupowej pokazał nowoczesny, intensywny i pressingowy styl gry, z szybkimi atakami skrzydłami pod wodzą argentyńskiego trenera Mauricio Pochettino. Pewne zwycięstwa nad Paragwajem i Australią pokazały ich ofensywny kunszt. Jednak pomimo rotacji kluczowych zawodników, aby oszczędzać energię w ostatnim meczu z Turcją, drużyną już wyeliminowaną i pozbawioną motywacji, obrona USA została nieco osłabiona, co jest słabością, którą Pochettino musi poprawić w starciu z szybkimi atakami Bośni i Hercegowiny.
W reprezentacji Europy, zespół trenera Sergeja Barbareza zawsze stawia na skuteczność, wytrwałość i bogate doświadczenie. Często grają proaktywnie, solidnie w obronie, czekając na okazje do kontrataków, wykorzystując długie podania i zagrania w powietrzu, aby zapewnić piłkę napastnikowi Edinowi Džeko w ataku. Chociaż Stany Zjednoczone są uważane za silniejszą drużynę, Bośnia i Hercegowina jest bardzo trudnym przeciwnikiem. Możliwe, że obie drużyny będą musiały rozegrać dogrywkę, a nawet wyłonić zwycięzcę w rzutach karnych.
Źródło: https://nhandan.vn/cuoc-doi-dau-cua-cac-truong-phai-bong-da-post972617.html










