Po odpadnięciu w ćwierćfinałach Mistrzostw Azji w futsalu w 2026 r. zawodnicy i trener Diego Giustozzi wyrazili ubolewanie, że wietnamska drużyna futsalu miała wiele dobrych okazji pod bramką indonezyjskiego bramkarza, ale ich pochopne wykończenie uniemożliwiło drużynie awans do półfinału.
Pivo Nguyen Da Hai uważa, że mecz ćwierćfinałowy dał nam wiele cennych lekcji. „Gra w pełnej pasji atmosferze indonezyjskiego stadionu była naprawdę wyjątkowym doświadczeniem. Cała drużyna zagrała dobrze, ściśle przestrzegając taktyki ustalonej przez sztab szkoleniowy. Szkoda tylko, że wynik końcowy nie był taki, jakiego oczekiwaliśmy” – powiedział Da Hai.
Da Hai podsumował również całą drogę drużyny w turnieju: „Przed turniejem rozegraliśmy dwa mecze towarzyskie, co było bardzo dobrym przygotowaniem. Kiedy wchodziliśmy do turnieju, w pierwszych 10 minutach meczu drużyna miała trudności z wejściem w rytm, ale graliśmy lepiej i bardziej konsekwentnie realizowaliśmy taktykę. Najważniejszą lekcją z tego turnieju jest dokończenie meczu. Musimy się jeszcze bardziej poprawić, aby wykorzystać szanse w nadchodzących turniejach”.
Tymczasem argentyński trener przyznał, że miał mieszane uczucia, obserwując, jak jego zawodnicy odchodzą z turnieju. „To zupełnie inne uczucie. Jestem naprawdę, naprawdę dumny z zawodników i z turnieju, w którym uczestniczyliśmy. Ale nie jestem zadowolony z wyniku, ponieważ uważam, że zasłużyliśmy przynajmniej na remis, a może nawet na zwycięstwo” – powiedział trener Diego Giustozzi.
Według trenera wietnamskiej reprezentacji futsalu, był to mecz, w którym drużyna była w pełni gotowa do zwycięstwa. „Zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać. Nie jestem zadowolony z wyniku końcowego, ale jestem bardzo zadowolony z gry drużyny, zarówno indywidualnie, jak i zespołowo. Wierzę, że jesteśmy na dobrej drodze” – podkreślił.
Patrząc szerzej, trener Diego Giustozzi wyraził wiarę w przyszłość wietnamskiego futsalu. „Wietnamski futsal ma zarówno teraźniejszość, jak i przyszłość. Ale w tej chwili musimy podjąć bardzo ważne decyzje. Zawodnicy potrzebują więcej doświadczenia, muszą grać więcej, stawiać czoła różnym sytuacjom i wyzwaniom. Wierzę, że Wietnam to bardzo dobra drużyna”.

Kapitan Nguyen Manh Dung powiedział, że mecz z Indonezją był wyjątkowym przeżyciem. „To był fantastyczny mecz z gospodarzami, w atmosferze tysięcy kibiców. Cała drużyna dała z siebie wszystko przeciwko bardzo silnemu przeciwnikowi. Szkoda, że nie udało nam się awansować do ćwierćfinału. Dziękuję kibicom za nieustające dopingowanie i wspieranie drużyny” – powiedział Manh Dung.
Mówiąc o swoim największym żalu, kapitan wietnamskiej drużyny futsalu szczerze stwierdził: „Stworzyliśmy więcej okazji niż nasi przeciwnicy, ale strzeliliśmy tylko 2 gole, podczas gdy Indonezja zdobyła 3. Cieszy mnie jednak to, że cała drużyna grała z najwyższym duchem”.
Źródło: https://baophapluat.vn/da-hai-tiec-vi-chi-ghi-duoc-2-ban-thang.html






Komentarz (0)