Po prostu idź!
Max i Mary opowiedzieli swoją historię odkrywania świata na rowerach: „Nie jesteśmy zawodowymi kolarzami. Wybraliśmy rowery na naszą podróż dookoła świata po prostu dlatego, że były wygodne, wolne, pozwalały nam zabrać wszystko, czego potrzebowaliśmy, i mogliśmy się zatrzymać w każdej chwili. Co ciekawsze, łatwo było poznawać nowych ludzi. Ale przez pierwsze dwa miesiące każdy dzień był torturą, ponieważ nieustannie bolały nas całe ciała. Najgorsze było wsiadanie na rower każdego ranka; mieliśmy wrażenie, że nasze kończyny zaraz odpadną”.
Robienie pamiątkowych zdjęć na terenie pagody Van Duc, Binh Dai, Ben Tre.
Latarnia morska Mui Ke Ga w Phan Thiet uchwycona obiektywem Maxa.
Południowo-centralna trasa przybrzeżna to prawdziwy cud na mapie podróży Maxa i Mary.
Dzielimy się naszą pasją z uczniami Alexandre Yersin International School.
Zapytany o plan podróży, Max powiedział: „Właściwie od początku nie mieliśmy jasno określonego planu, po prostu myśleliśmy, że pojedziemy tam, gdzie poniesie nas inspiracja. Jednak coraz więcej osób pytało o nasz cel podróży, więc zdecydowaliśmy, że będzie to Nowa Zelandia. Nie ustaliliśmy też konkretnych ram czasowych, jedynie szacunkowo nie więcej niż 8 lat. Przez dwa lata ciężko pracowaliśmy, aby zebrać fundusze na tę podróż, szacując średnio 30 euro dziennie na wyżywienie i zakwaterowanie. Wcześniej myśleliśmy, że nigdy nie będziemy podróżować samolotem ani innymi zanieczyszczającymi środowisko środkami transportu, ponieważ chcieliśmy przyczynić się do ochrony środowiska, ale w trakcie podróży zmieniliśmy zdanie. Potrzebowaliśmy elastyczności, więc gdy zaszła taka potrzeba, na przykład aby wrócić do Francji na ważne uroczystości rodzinne, nadal wybieraliśmy podróż samolotem”.
Zatrzymali się ze zdumienia.
Max i Mary powiedzieli, że podczas swojej pięcioletniej podróży po krajach i terytoriach, zatrzymali się w Turcji na sześć miesięcy i planują zostać w Wietnamie dłużej, ponieważ: „Kiedy po raz pierwszy wjechaliśmy do Wietnamu przez przejście graniczne Xa Xia – Ha Tien, byliśmy pod wrażeniem. W Kambodży panowała pora sucha, a po wjeździe do Wietnamu powitały nas rozległe pola ryżowe, chłodna atmosfera i przyjaźni ludzie. Podróżowaliśmy przez prowincje delty Mekongu, wzdłuż nadmorskiej drogi do centralnego Wietnamu, a po wygaśnięciu naszej 45-dniowej wizy udaliśmy się do Laosu, a następnie wróciliśmy na kolejne 20 dni. A teraz to nasza trzecia podróż powrotna do Wietnamu, z celem eksploracji łuku wschód-zachód-północny-zachód”.
Max i Mary poznają smaki wietnamskiej herbaty w Hanoi.
Max i Mary na pięknej drodze nadmorskiej w pobliżu zatoki Vinh Hy.
Rozkoszuj się dziewiczym krajobrazem Trang An.
Robienie zdjęć w „Dolinie Miłości” w zachodnim regionie Tri Ton, An Giang.
Max i Mary przybyli do Hanoi, aby przygotować się do podróży, która miała na celu eksplorację północno-wschodnich i północno-zachodnich regionów Wietnamu.
Max i Mary wyraźnie odczuli wrażenia płynące z spokojnej Delty Mekongu, przez słoneczny i wietrzny region centralny, aż po majestatyczny północny zachód… Mary przyznała: „Wietnam to pierwszy kraj, który nieustannie nas zachwyca krajobrazami, ludźmi, a zwłaszcza jedzeniem. Często mówimy sobie, że to prawdziwy raj dla rowerzystów. Wyobraź sobie, że jedziesz rowerem przez nadrzeczną wioskę w Delcie Mekongu, z palmami kokosowymi po obu stronach drogi, wąskiej drogi o szerokości mniejszej niż metr, wybrukowanej gładkim betonem, cichej i pustej, jakby ta droga została stworzona specjalnie dla nas. Naprawdę imponujące”.
Max i Mary pokonali już ponad połowę z szacowanej na 14 000 km podróży do Nowej Zelandii. Aby zarobić dodatkowe pieniądze na dalszą podróż, Mary – również tatuatorka – zawsze ma przy sobie sprzęt do tatuowania, aby móc go wykonać w razie potrzeby. Poza tym Max i Mary mają jeszcze ciekawszą misję: inspirować uczniów. W każdym odwiedzanym kraju i regionie, od Europy po Bliski Wschód, Max i Mary spotykają młodych ludzi i dzielą się swoimi doświadczeniami…
W Hanoi oboje uczestniczyli w sesjach wymiany ze studentami Uniwersytetu Handlu Zagranicznego, Alexandre Yersin International School i innymi, aby porozmawiać o geografii, swojej podróży rowerowej dookoła świata, wyzwaniach, z którymi się spotkali, minimalistycznym stylu życia, kontakcie z naturą i dzieleniu się przepisami kulinarnymi, których nauczyli się podczas podróży. Młodzi ludzie reagowali entuzjastycznie. Mary wspominała: „Pytania były bardzo miłe. Zazwyczaj zaczynaliśmy od tego samego tematu, ale w zależności od wieku, zadawali wiele różnych pytań, co prowadziło do różnych rezultatów wymiany. Na przykład w Abu Zabi, Omanie i na Bliskim Wschodzie pytali o transport, o to, jak kąpać się w środowisku pustynnym itp. Studenci uniwersytetu interesowali się szerszym zakresem tematów. Dlatego też, zaczynając od tematu, którym chcieliśmy się podzielić, studenci z różnych środowisk kulturowych uczestniczyli w różnych wymianach, co również dało nam wiele inspiracji do kontynuowania naszej podróży i dzielenia się z nimi naszymi historiami”.
Wietnam to nie tylko cel podróży.
Podróżując po Wietnamie, Max i Mary byli oczarowani historiami i naturalnym pięknem tego kraju. Max opowiadał: „Kiedy przybywamy w nowe miejsce, najbardziej pragniemy porozmawiać i poznać miejscowych, a te przypadkowe spotkania często przynoszą wiele niespodzianek. Ostatnio w Hanoi delektowaliśmy się wietnamską herbatą, słuchaliśmy opowieści o starożytnych wietnamskich drzewach herbacianych i byliśmy naprawdę zaskoczeni, ponieważ pochodzimy z Normandii i uwielbiamy odkrywać autentyczne smaki, od ogrodu po stół. Starożytna herbata z drzewa herbacianego zaskoczyła nas swoim aromatem, smakiem i historią regionu uprawy herbaty w wysokich górach. To właśnie po tym spotkaniu postanowiliśmy spędzić prawie kolejny miesiąc, zwiedzając region północno-wschodni i północno-zachodni, aby dowiedzieć się więcej o tej specjalności”.
Max i Mary z dumą zaprezentowali swoją kolekcję zdjęć z podróży po Wietnamie. Każde zdjęcie wyraźnie opowiada historię i przywołuje wspomnienia z podróży, a jednocześnie przyczynia się do stworzenia szerszego obrazu prawdziwie pięknego, magicznego i ciepłego Wietnamu, uchwyconego prostymi, kameralnymi ujęciami.
Podróż Maxa i Mary była po prostu wzbogaceniem ich dusz i doświadczeń. Dla Wietnamu ich podróże otworzyły jeden z najpiękniejszych rozdziałów ich podróży, ponieważ pozwoliły im zwolnić tempo, poświęcić więcej czasu na słuchanie, doświadczanie i wzruszenie. Jak powiedział Max: „Twój kraj to nie tylko miejsce, do którego można przyjechać i wyjechać, ale miejsce, które warto kochać i wspominać”.
Thanhnien.vn
Źródło: https://thanhnien.vn/dap-xe-tu-phap-den-kham-pha-ve-dep-viet-nam-185250827173235567.htm















Komentarz (0)