Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Koniec Amorima w MU.

To, co wydarzyło się na Elland Road, było zapewne czymś więcej niż tylko remisem 1:1; oznaczało to również koniec kadencji Rubena Amorima na stanowisku trenera Manchesteru United.

ZNewsZNews04/01/2026

Konfrontacyjne wypowiedzi Amorima wywołały poruszenie na Old Trafford.

Sposób, w jaki portugalski menedżer przemawiał po meczu – tak bezpośredni, tak agresywny, niemal prowokacyjny – był niczym innym, jak otwartym wyzwaniem rzuconym władzom Old Trafford: albo dać mu pełnię władzy, albo go zwolnić.

Przed wyjazdowym meczem z Leeds Amorim napomknął o problemach za kulisami. Ale dopiero po ostatnim gwizdku wszystko naprawdę eksplodowało. Na konferencji prasowej Amorim nie mówił tylko o sprawach zawodowych. Mówił o władzy, o swojej roli, o chęci bycia postrzeganym jako prawdziwy „menedżer”, a nie tylko „trener” ograniczony przez sportową strukturę narzuconą przez innych.

To był moment, który musiał zaskoczyć prezesa Omara Berradę i dyrektora sportowego Jasona Wilcoxa. W kontekście wysiłków Manchesteru United zmierzających do odbudowania profesjonalnego i stabilnego wizerunku, takie stwierdzenia o „łamaniu zasad” były jak dolewanie oliwy do ognia, który tlił się od miesięcy.

Jeśli chodzi o wyniki, Amorim praktycznie nie ma obrony. Po 63 meczach pod wodzą trenera, wygrał tylko 24. W zeszłym sezonie MU przegrał w finale Ligi Europy z drużyną Tottenhamu, uważaną za jedną z najgorszych od prawie pół wieku. W Premier League „Czerwone Diabły” zakończyły sezon na 15. miejscu, co jest nie do zaakceptowania dla żadnego menedżera na Old Trafford. Te liczby sprawiają, że Amorim ma niewielką siłę przetargową.

Amorim anh 1

Występy MU nie były na tyle dobre, aby Amorim mógł zapewnić sobie miejsce na Old Trafford.

Sedno problemu tkwi w walce o władzę. Amorim otwarcie przyznał, że musiał znaleźć wspólny język z Wilcoxem w kwestii celów transferowych. To pokazuje, że linia decyzyjna między menedżerem a działem sportowym nie została jeszcze jasno określona.

Transfer Antoine'a Semenyo jest tego doskonałym przykładem. To zawodnik, który mógłby pasować do formacji 3-4-2-1 Amorima, ale przejście na system czterech obrońców jeszcze bardziej zachwiałoby równowagą w składzie, a to jest ewidentnie niechęć działu skautingu.

To nie przypadek, że nazwisko dyrektora ds. skautingu Christophera Vivella było często wymieniane przed i po przełomowym sezonie Amorima. Vivell, który odpowiada za usprawnioną siatkę skautingową MU, podobno sceptycznie odnosi się do taktyki 3-4-2-1.

Tuż przed szokującym oświadczeniem Amorima opublikowano wewnętrzny raport, ujawniający, jak Fulham od sierpnia skrupulatnie wykorzystywał tę taktykę. Zbieg okoliczności w czasie wzbudził podejrzenia, że ​​wewnętrzne nieporozumienia w MU narastały już wcześniej.

Sposób, w jaki Amorim zakończył konferencję prasową na Elland Road, pokazał, że powiedział wszystko, co miał do powiedzenia. Dział medialny Manchesteru United szybko uciszył sprawę, jakby obawiając się, że kolejne oświadczenie może pogrążyć klub w nowym kryzysie medialnym.

Kontrakt Amorima obowiązuje do 2027 roku. Jednak w świecie futbolu na najwyższym poziomie kontrakty nigdy nie stanowią nieprzeniknionej tarczy. Kiedy trener otwarcie kwestionuje strukturę władzy, a osiągnięcia nie są wystarczająco przekonujące, by stanowić fundament, pytanie o jego przyszłość niemal na pewno zostaje rozwiązane.

Lekcja Enzo Mareski wciąż jest świeża w naszych pamięciach. Konferencja prasowa przed zbliżającym się meczem z Burnley może wyglądać zupełnie inaczej. I nikogo nie zdziwi, jeśli Amorim nie będzie już siedział na krześle konferencji prasowej.

Źródło: https://znews.vn/dau-cham-het-cho-amorim-o-mu-post1104519.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
FESTIWAL NOWEGO RYŻU

FESTIWAL NOWEGO RYŻU

Spokojny poranek

Spokojny poranek

Przez gałęzie i historię

Przez gałęzie i historię