![]() |
Real Madryt stracił już prawie wszelką nadzieję na pokonanie Barcelony. |
Real Madryt kontynuował stratę kluczowych punktów w walce o tytuł mistrza La Liga. Ten remis przedłużył rozczarowującą serię Realu Madryt, jeszcze bardziej komplikując walkę o tytuł i pozwalając Barcelonie powiększyć przewagę do dziewięciu punktów.
Girona, w strojach nawiązujących do sezonu 1991/92, rozpoczęła mecz pewnie i niemal objęła prowadzenie, gdy Azzedine Ounahi zmusił bramkarza Andrija Łunina do interwencji w pierwszych minutach. Z drugiej strony Real Madryt stopniowo odzyskiwał kontrolę nad meczem, wykorzystując kilka dogodnych okazji. Jude Bellingham, w swoim pierwszym występie od stycznia, strzelił obok bramki, a Federico Valverde spróbował szczęścia potężnym strzałem z dystansu, ale został obroniony przez Paulo Gazzanigę.
Przełom nastąpił na początku drugiej połowy, gdy Valverde ponownie spróbował szczęścia strzałem z dystansu. Tym razem Gazzaniga niepewnie poradził sobie z piłką, pozwalając jej wpaść do siatki, dając gospodarzom prowadzenie ku uciesze ponad 70 000 kibiców.
Radość Realu Madryt nie trwała jednak długo. W 62. minucie Thomas Lemar wykorzystał lukę na skraju pola karnego i oddał potężny strzał, który minął nogi Eduardo Camavingi, pokonując Andrija Łunina i doprowadzając do wyrównania dla Girony. Ten gol nie tylko pokazał jego klasę, ale także uwypuklił niedbalstwo w obronie gospodarzy.
W pozostałych minutach Real Madryt desperacko nacierał w ataku. Kylian Mbappe miał klarowne okazje, ale nie zdołał pokonać Gazzanigi, a nawet nie udało mu się wykonać kontrowersyjnego rzutu karnego.
Źródło: https://znews.vn/dau-cham-het-cho-real-madrid-tai-la-liga-post1642645.html







Komentarz (0)