Jak wyjaśniłem we wstępie, gdy w marcu 2011 roku dowiedziałem się, że w Ho Chi Minh City odbędzie się koncert Boba Dylana i Trinh Cong Son, w mojej głowie zaczęła kształtować się pewna fanowska fantazja.
Podczas prezentacji Bob Dylan, za pomocą kilku szybko wyuczonych zwrotów po wietnamsku, wyrazi swoje uznanie dla osiągnięć Trinh Cong Sona, szczególnie za jego antywojenne piosenki. Następnie, ku czci Trinh Cong Sona, Dylan zaśpiewa swoją najsłynniejszą piosenkę protestacyjną „Blowin' in the Wind”.
Następnie siostra Trinh Cong Son, Trinh Vinh Trinh, zaśpiewa antywojenną piosenkę Trinh Cong Son, prawdopodobnie „Cannon Lullaby”, a Dylan, którego wietnamski szybko się poprawia, dołączy do niej w zaśpiewaniu końcowego refrenu.
Na zakończenie Joan Baez i Khánh Ly, obie starsze, ale wciąż piękne, wyłonią się zza kulis i zaśpiewają dwujęzyczne wersje utworu Dylana „Forever Young” i utworu Trịnh Công Sơn „Let's Love Each Other”, zapraszając wszystkich wokalistów, członków zespołu i publiczność do przyłączenia się do nich w śpiewaniu końcowych refrenów.
Byłoby o wiele lepiej, gdyby niektóre z tych elementów znalazły się w koncercie. Przynajmniej byłby to wyraz większego szacunku dla uczuć narodu wietnamskiego.
Jeśli jednak uda się zasugerować, że Trinh Cong Son i Bob Dylan są naprawdę „dwoma bratnimi duszami”, jak twierdzili promotorzy w relacjach medialnych przed koncertem, to będzie to triumf kunsztu rozrywkowego, a nie treści, ponieważ Trinh Cong Son i Bob Dylan to bardzo różne osoby, odzwierciedlające poprzez swoją muzykę bardzo różne style życia na tym świecie.
![]() |
Trinh Cong Son i Bob Dylan. Może ci się spodobać |
Moim zdaniem różnice między nimi wynikają głównie z odmiennych przekonań religijnych.
Niedojrzałe komentarze, takie jak „Trinh Cong Son jest Bobem Dylanem Wietnamu” i „To dwie bratnie dusze”, budzą współczucie, sugerując podobieństwa, ale przesłaniają rzeczywiste różnice, które nieuchronnie ujawnią się później, wraz z pogłębianiem się dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego. Różnice nie powinny utrudniać tego dialogu.
Widzieliśmy, że Bob Dylan i Trinh Cong Son znacząco różnili się w sposobie reagowania na osobiste nieszczęścia – takie jak nieudany lub nieudany romans – i klęski polityczne, takie jak wojna czy niesprawiedliwość społeczna.
Podczas gdy Trinh Cong Son często reagował na rozczarowania osobiste i polityczne smutkiem i współczuciem, Bob Dylan miał tendencję do reagowania mieszanką buntu, gniewu i urazy.
Ich odmienne reakcje zaowocowały utworami o bardzo odmiennych niuansach i przesłaniach dotyczących tego, jak należy żyć w tym świecie. Wyjaśniając te różnice, omówiłem kluczowe wydarzenia w życiu obu muzyków, różnice w tradycjach literackich i muzycznych oraz różnice osobowości.
Teraz omówię różnice religijne: Dylan wychował się w kulturze żydowsko-chrześcijańskiej, natomiast Trinh Cong Son wychował się w kulturze buddyjskiej.
Podkreślam tę różnicę religijną, ponieważ uważam, że jest to najważniejsza różnica między tymi dwoma piosenkarzami-autorami tekstów, a także pomaga nam zrozumieć inne różnice, które omówiłem.
Innymi słowy, sugeruję, że religia wywiera głęboki wpływ na każdego, także na tych, którzy twierdzą, że są jedynie nominalnymi wyznawcami wiary.
Source: https://znews.vn/mot-hieu-lam-keo-dai-ve-trinh-cong-son-va-bob-dylan-post1659071.html










