Japoński klub Yokohama FC spadł z J-League 1 po porażce 1-2 z Kashima Antlers w rundzie finałowej dzisiejszego popołudnia, 3 grudnia.
Yokohama FC nie utrzymała się w J-League 1 po zaledwie jednym sezonie od awansu. Zdjęcie: Yokohama FC
Przed 34. kolejką Yokohama zajmowała ostatnie miejsce w tabeli z 29 punktami, tracąc trzy punkty do Kashiwa Reysol i z bilansem bramkowym gorszym o 12 bramek. Szanse Yokohamy na uniknięcie spadku były niezwykle nikłe, ponieważ musiała ona przekonująco wygrać z liderem tabeli Kashima Antlers, podczas gdy Kashiwa Reysol poniosła dotkliwą porażkę z Nagoya Grampus.
Yokohama była zdeterminowana, by wygrać, nawet jeśli oznaczało to uniknięcie spadku, aby dać swoim kibicom prezent w ramach podziękowania. Na boisku na stadionie Kahshima drużyna trenera Shuhei Yomody grała całkiem nieźle, kontrolując 51% posiadania piłki i oddając 14 strzałów, z czego trzy były celne, w porównaniu do 19 strzałów i ośmiu celnych rywali. Jednak gospodarze lepiej wykorzystali swoje szanse.
Jokohama zdobyła honorowego gola w 63. minucie za sprawą Mauricio Capriniego, który strzelił pięknym wolejem lewą nogą z odległości około 28 metrów. Ich kolejne starania nie zdołały zapobiec 19. porażce – najwyższej w lidze – w 34 kolejkach.
Yokohama była jedyną drużyną, która pozostała w J-League 1 w 2023 roku. Mistrzem został Vissel Kobe z 71 punktami. Od przyszłego sezonu liga zostanie na stałe powiększona z 18 do 20 drużyn, więc w 2023 roku będzie tylko jedno miejsce spadkowe, a trzy drużyny awansują do J-League 2 w przyszłym sezonie.
To już trzeci raz w historii, kiedy Yokohama FC spadła z J-League 1 od momentu jej założenia w 1998 roku. Poprzednie dwa razy miało to miejsce w 2007 i 2021 roku. Zespół uniknął spadku tylko raz – w sezonie 2020 – i jak dotąd gra w najwyższej klasie rozgrywkowej Japonii zaledwie od czterech sezonów.
Wietnamski napastnik Nguyen Cong Phuong (po prawej) wraca do J-League 2 po raz drugi. Zdjęcie: Yokohama FC
Po 34 meczach napastnik Nguyen Cong Phuong nie został zgłoszony do gry przez klub ani razu. Zarejestrowano go tylko dwukrotnie w Pucharze Ligi Japońskiej, raz jako rezerwowego w doliczonym czasie gry w drugiej połowie przegranego 2:3 meczu z Nagoya Grampus 5 kwietnia. Do końca sezonu napastnik urodzony w 1995 roku nie osiągnął celu, jakim było rozegranie 25 meczów w barwach Jokohamy.
Sytuacja Cong Phuonga kontrastuje z sytuacją dwóch innych zawodników z Azji Południowo-Wschodniej, grających obecnie w J-League 1, obu z Tajlandii. Supachok Sarachat rozegrał 24 mecze, strzelając siedem goli i asystując w 12. w tabeli Consadole Sapporo. 25-letni napastnik rozegrał 1175 minut z 3060 możliwych. Drugim jest 24-letni pomocnik Ekanit Panya, który rozegrał pięć meczów, w sumie 186 minut, dla trzeciego w tabeli Urawa Red Diamonds.
Cong Phuong ma jeszcze dwa lata kontraktu z Yokohama FC i po raz drugi zagra w J-League 2. Wcześniej, w 2016 roku, grał w Mito Hollyhock przez jeden sezon.
Hieu Luong
Link źródłowy






Komentarz (0)