Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Podróż przez historię

(VHQN) – Moi bracia i ja umówiliśmy się na kolejną wspinaczkę na górę w Nowy Rok, tak jak robimy to co roku. Góra Bang Am stała się dla nas jak drugi dom; kiedy jesteśmy zmęczeni, szukamy tam schronienia.

Báo Quảng NamBáo Quảng Nam11/03/2025

pobierz.jpg
Rozpalanie ognia do gotowania herbaty na szczycie góry Bang Am. Zdjęcie: Hoang Loi

To dziwne, ale młodzi ludzie uwielbiają mieszkać w mieście, mimo że jest ciasne i duszne. Miasto jest jak wielkie pudełko, które więzi ich dusze, podczas gdy Bang Am otwiera się na uczucia tęsknoty, wyobraźni i wolności.

Pod wolnym niebem

Ponieważ wspinaliśmy się na niego wielokrotnie, doskonale znamy trasy do Bang Am. Do Bang Am można szybko dotrzeć, jadąc motocyklem betonową drogą u podnóża mostu Ha Nha, łączącego gminy Dai Dong i Dai Hong w dystrykcie Dai Loc.

Patrząc w dół z mostu, zobaczyłem betonową drogę ciągającą się pionowo niczym drabina do nieba, co dało mojemu przyjacielowi kolejną okazję do spontanicznego ułożenia pozbawionego sensu wiersza: „Wspinając się po drabinie do bram nieba, gdzie można znaleźć szczęście na tym świecie?”

Po przejechaniu przez utwardzony odcinek rozpoczyna się wędrówka na szczyt Bang Am. Ścieżka przebiega przez niemal wszystkie ważne strumienie pasma górskiego Huu Nien, takie jak potok Bo i potok Lim.

Zbocze góry przypominało kręgosłup dinozaura, oferując widok na górny i dolny bieg rzeki Vu Gia. Podążaliśmy szlakiem, od czasu do czasu zatrzymując się przy strumieniu, by zanurzyć się w chłodnej wodzie, w cieniu kęp różowo-białych kwiatów polnych kwitnących nad naszymi głowami wczesną wiosną.

Pomiędzy wąwozami Bo i Lim, nasz przyjaciel Tai zbudował mały domek, wtulony w klif, z widokiem na wodospad Lim Gorge. Siedząc tu i patrząc na kaskady wodospadu spadające dniem i nocą, z widokiem na spokojną wiejską scenerię przede mną, czuję proste szczęście z posiadania miejsca, które mogę nazwać domem.

Miejsce, do którego się wchodzi, ma dzbanek z ciepłą herbatą, miejsce, do którego się wychodzi, ma kilka pięknych rzeczy tego świata: parę ptaków szybujących po wolnym niebie, daleko, lecących prosto w kierunku góry Dai Lanh, u stóp pól warzywnych wzdłuż aluwialnej równiny Vu ​​Gia.

Przeszliśmy jeszcze kawałek, a potem skręciliśmy, podążając ścieżką, by zobaczyć zaporę Khe Tan. Na szczęście dzień był piękny i pogodny, co pozwoliło nam objąć wzrokiem całe jezioro Khe Tan, niczym błyszczącą kroplę wody na tle nieba.

Chociaż jezioro Khe Tan znajduje się zaledwie około 7 kilometrów od szczytu Am Thong w linii prostej, wydaje się, że to dwa odrębne światy . Podejrzewamy, że do ogromnego jeziora poniżej musiały wpłynąć wody z potoków pasma górskiego Huu Nien.

Co ciekawe, ktoś, kto złowił rybę w strumieniu w jeziorze Tan Khe, natknął się na podobny gatunek w Bang Am. Bracia zastanawiali się, skąd wzięła się ta ryba – czy pojawiła się najpierw w górach, czy w jeziorze? W naturze jest wiele takich zjawisk, których nikt nie potrafi wyjaśnić.

Płaski teren na szczycie góry

Wróciliśmy na główną ścieżkę prowadzącą do Bang Am, brodząc przez dwie lub trzy góry, od czasu do czasu mijając strome urwiska. Dotarcie do Am Thong zajęło nam około godziny.

pobierz-3.jpg
Rośliny i drzewa w Bang Am. Zdjęcie: HOANG LOI

Co zaskakujące, Bang Am w pełni zasługuje na swoją nazwę, będąc „płaskim” obszarem na szczycie góry. Dlatego nazywanie go szczytem góry Bang Am jest dopuszczalne, podobnie jak nazywanie go równiną Bang Am.

Choć droga przed nami była obsadzona dużymi drzewami, po dotarciu do Bang Am, można było znaleźć jedynie małe rośliny i trawy nie wyższe niż głowa człowieka. Cały teren był rozległy, ale drzewa były tylko łagodnie nachylone.

Zdobyłem wiele szczytów górskich w Wietnamie, ale nigdy nie widziałem tak dziwnego jak ten. Po dotarciu na szczyt, jak zwykle, zapaliliśmy kadzidło, aby podziękować niebiosom, Buddom i starożytnemu świeckiemu mnichowi buddyjskiemu. Następnie wspięliśmy się na klif, zebraliśmy drewno na opał i ustawiliśmy czajnik, aby zaparzyć herbatę.

Siedząc tu i patrząc na rzekę Vu Gia, która głęboko wnika w moją świadomość, z niekończącymi się pagórkami przede mną, czuję, jak herbata wsiąka w moje zmysły kropla po kropli.

Bracia mieli kolejną szansę na rywalizację, aby sprawdzić, kto jest lepszy z geografii i historii. Ze szczytu góry Am Thong widać wszystkie gminy Dai Son, Dai Lan, Dai Hong i Dai Hung.

Pewien mężczyzna z podziwem spoglądał w stronę rzeki Vu Gia, dostrzegając most Hoi Khach łączący oba brzegi. Opisał położenie mostu jako wyjątkowe; stojąc pośrodku mostu, otoczony ze wszystkich stron górami i wzgórzami, za każdym razem, gdy tamtędy przechodził, słyszał wszystkie dźwięki gór i lasów Dai Loc.

Mężczyzna z gminy Dai Hung wykrzyknął z podziwem: „W gminie Dai Hung jest droga, która prowadzi prosto do Prao, w dystrykcie Dong Giang!” Znałem Prao, bo kiedyś podróżowałem tam prosto z Da Nang , mijając herbaciane wzgórza Quyet Thang, ale miałem wrażenie, że to dwa zupełnie różne światy.

Powiedział, że kiedy był dzieckiem, ludzie codziennie przywozili dzikie zwierzęta z tamtych okolic, czasem mięso jelenia, czasem niedźwiedzia. Chyba to było dawno temu, co najmniej około 1980 roku albo wcześniej.

Wioska Truc Ha słynie z opowieści o kobietach, które poprowadziły Nguyen Anh w bezpieczne miejsce przed armią Tay Son. Później, po zjednoczeniu kraju, w dowód wdzięczności tym, którzy uratowali mu życie, król Gia Long nadał im tytuł Nieśmiertelnych Dziewic Pięciu Żywiołów i nakazał budowę świątyni w miejscu ich śmierci. Każdego roku, 14. dnia pierwszego miesiąca księżycowego, mieszkańcy wioski Truc Ha odprawiają ceremonię w świątyni Nieśmiertelnych Dziewic Pięciu Żywiołów.

Z Bang Am można również zobaczyć całe wzgórze Thuong Duc, będące narodowym zabytkiem. Inny mężczyzna z grupy opowiedział o zaciętych bitwach, które miały miejsce ponad 50 lat temu w Thuong Duc. Powiedział, że czytał o nich w oficjalnych zapisach historycznych i powieściach tych, którzy tam walczyli.

Thuong Duc było silną bazą armii południowowietnamskiej, którą naszym żołnierzom udało się zdobyć jedynie kosztem rozlewu krwi. Opowiadał, że dopiero po mianowaniu generała Hoang Dana na stanowisko dowódcy, odkryciu wielu błędów w planie bitwy i konieczności zorganizowania szybkiego szkolenia batalionu w zakresie obrony pola bitwy oraz zmiany taktyki artyleryjskiej, odnieśli chwalebne zwycięstwo pod Thuong Duc.

Każde zdanie zaczynaliśmy od zwrotu „dawno, dawno temu”: „Dawno, dawno temu było tak, dawno temu było tak…”, aż do zachodu słońca, rzucającego złotą poświatę na ziemię, jakby przeszłość wciąż odbijała się echem od szczytu góry Bang Am.

Źródło: https://baoquangnam.vn/du-ky-qua-mien-lich-su-3150390.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Atmosfera obchodów Święta Narodowego 2 września.

Atmosfera obchodów Święta Narodowego 2 września.

Szczęśliwego Wietnamu

Szczęśliwego Wietnamu

Spokojny

Spokojny