Martinez rozczarowany meczem z PSG. Zdjęcie: Reuters . |
Błąd Martineza miał miejsce w 11. minucie na Villa Park. Po dośrodkowaniu Bradleya Barcoli, podał piłkę prosto pod nogi biegnącego skrzydłem Achrafa Hakimiego. Marokański obrońca z łatwością umieścił piłkę w siatce, otwierając wynik spotkania. Ten błąd rozczarował kibiców Aston Villi, a Martinez spotkał się z krytyką w mediach społecznościowych.
Jeden z fanów napisał na X: „Emi Martinez jest niemal na równi z Onaną czy Robertem Sanchezem, a nie Alissonem czy Courtois”. Inny komentarz był równie surowy: „Emi Martinez to tykająca bomba zegarowa. Nigdy nie wybaczę Messiemu, że dał mu wspaniałą karierę”.
Jeden z fanów sarkastycznie skomentował: „Jak Martinez może być nazywany „najlepszym bramkarzem na świecie ”?”. Tymczasem inny stwierdził: „Martinez płaci cenę za swoją arogancję. Jego występ jest poniżej przeciętnej i nie do zaakceptowania”.
Martinez stracił kolejnego gola w 27. minucie po strzale Nuno Mendesa w polu karnym. Chociaż Aston Villa zdobyła trzy kolejne gole za sprawą Tielemansa, McGinna i Konsy, drużyna Premier League i tak odpadła z rozgrywek, przegrywając w dwumeczu 4:5.
W meczu z PSG Martinez obronił 5 strzałów. Jego skuteczność podań wyniosła zaledwie 59%. Bramkarz zaliczył również jedno celne długie podanie przeciwko PSG.
Aston Villa straciła szansę na awans do półfinału Ligi Mistrzów po bardzo imponującym sezonie. Drużyna wróci do Premier League i podejmie Newcastle 19 kwietnia w 33. kolejce.
Źródło: https://znews.vn/emiliano-martinez-mac-sai-lam-tai-hai-post1546143.html






Komentarz (0)