Po zdobyciu pierwszego miejsca dzięki trzem kolejnym zwycięstwom w fazie grupowej Argentyna zmierzy się z zaskakującą drużyną Republiki Zielonego Przylądka w 1/8 finału na stadionie w Miami (USA) o godzinie 5 rano dnia 4 lipca (czasu w Hanoi ).
Gdy tylko ustalono drabinkę fazy pucharowej, wielu fanów uznało, że obrońcy tytułu są „faworytami”, gdyż znaleźli się w znacznie korzystniejszej grupie niż inni czołowi pretendenci.
Jeśli pokonają drużynę pochodzącą z kraju liczącego niewiele ponad 500 tys. mieszkańców, drużyna trenera Lionela Scaloniego zmierzy się w 1/8 finału ze zwycięzcą meczu Australia - Egipt.

Co więcej, Lionel Messi i jego koledzy z drużyny mogą w ćwierćfinale zmierzyć się z jedną z czterech drużyn – Szwajcarią, Algierią, Kolumbią lub Ghaną. Oznacza to, że Argentyna nie może spotkać się z żadnym z byłych mistrzów świata przed półfinałami.
Prawdziwe wyzwanie dla Argentyny pojawi się dopiero w półfinałach, a jej przeciwnikiem może być Anglia lub Brazylia (o ile nie wydarzy się nic niespodzianego).
Wielu kibiców zastanawiało się, czy po takim remisie Światowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) nie faworyzuje obrońcy tytułu.
„Nie chcę mówić, że FIFA ustawiła mecz, ale tylko Anglia i Brazylia są najsilniejszymi rywalami w drabince Argentyny. Wygląda na to, że droga Argentyny do finału jest otwarta” – skomentował jeden z kibiców.
Inni porównują ją do drugiej połowy drabinki, w której znajduje się wiele wielkich nazwisk, takich jak Francja, Niemcy, Holandia, Portugalia, Hiszpania, Belgia, a także dwie drużyny gospodarzy, USA i Kanada.
Zgodnie z aktualną drabinką, zwycięzca meczu Niemcy-Paragwaj zmierzy się w 1/8 finału ze zwycięzcą meczu Francja-Szwecja, natomiast Hiszpania lub Austria zmierzą się z Portugalią lub Chorwacją.
„Zbiegiem okoliczności Argentyna jest w bardzo łatwej grupie, jeśli chodzi o awans do finału” – skomentował inny użytkownik.
Trzecia osoba stwierdziła: „Argentyna jest w najłatwiejszej drabince w historii Mistrzostw Świata”.

W rzeczywistości nie ma podstaw, by twierdzić, że FIFA faworyzuje argentyńską reprezentację. Struktura fazy pucharowej została ogłoszona z wyprzedzeniem.
Lionel Messi i jego koledzy z drużyny zmierzą się tylko z Republiką Zielonego Przylądka, a następnie trafią do drabinki Australia-Egipt, o której rozstrzygnie pierwsze miejsce obrońcy tytułu w Grupie J oraz ranking drużyn po fazie grupowej; nie jest to nowy układ.
Reprezentacja Republiki Zielonego Przylądka to również przeciwnik, którego Argentyna nie może lekceważyć. Reprezentant Afryki pozostał niepokonany w meczach z Hiszpanią (remis 0:0), Urugwajem (2:2) i Arabią Saudyjską (0:0), awansując do 1/16 finału w swoim debiucie na Mistrzostwach Świata.

Dlatego trener Lionel Scaloni i argentyńscy piłkarze podkreślali, że nie mogą lekceważyć tego niezwykle zdyscyplinowanego przeciwnika.
Oczywiście, zanim mecz się rozpoczął, zarówno eksperci, jak i kibice oceniali Argentynę znacznie wyżej niż zaskakującą reprezentację Republiki Zielonego Przylądka. Niektórzy sugerowali nawet, że to szansa dla Lionela Messiego na dalsze strzelanie goli i pobicie kolejnych rekordów Mistrzostw Świata.
Ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki ustanowił kamień milowy, strzelając bramki w siedmiu kolejnych meczach Mistrzostw Świata, co daje mu łącznie 19 bramek w całym turnieju.
39-letni napastnik jest również liderem w wyścigu o Złotego Buta, mając na koncie 6 goli na Mistrzostwach Świata w 2026 roku.

Źródło: https://giaoducthoidai.vn/fifa-uu-ai-argentina-post783267.html



























































