
Ilustracja poglądowa. (Zdjęcie: ANI/VNA)
Od 2020 roku globalny rynek surowcowy znajduje się w stanie podwyższonej euforii, wielokrotnie doświadczając serii wstrząsów – od pandemii COVID-19 i nieprzewidywalnej polityki prezydenta USA Donalda Trumpa, po konflikty geopolityczne i sankcje handlowe – które zaburzają równowagę podaży i popytu. Jednak w 2026 roku prawdopodobnie nastąpi okres powszechnego uspokojenia.
Analitycy uważają, że każda grupa towarów będzie się wyraźnie różnić i będzie zaliczana do trzech różnych scenariuszy:
* Paliwo i żywność: Nadmierna podaż wywiera długotrwałą presję na spadek cen.
Pierwsza grupa obejmuje paliwa i żywność. Przewiduje się, że te towary utrzymają słaby popyt. Amerykańskie bariery celne prawdopodobnie będą nadal hamować globalny wzrost produktu krajowego brutto (PKB), w połączeniu z utrzymującymi się trudnościami chińskiej gospodarki , które nie rokują końca.
Z drugiej strony, podaż wydaje się być obfita. Produkcja gazu ziemnego osiąga rekordowe poziomy dzięki niedawno ukończonym projektom w USA, Katarze i innych krajach, w obliczu zmian klimatycznych, które sprawiają, że surowe zimy są rzadsze. W sektorze rolnym obfite zbiory pszenicy, kukurydzy i soi w 2025 roku doprowadziły do gwałtownego wzrostu globalnych zapasów tego surowca.
Ropa naftowa jest najbardziej typowym przykładem tej grupy surowców. O ile Stany Zjednoczone nie wprowadzą w pełni embarga na ropę naftową wobec Rosji – scenariusz mało prawdopodobny, biorąc pod uwagę motywację Trumpa do utrzymania niskich cen paliw przed wyborami parlamentarnymi – rynek ropy prawdopodobnie stanie w obliczu nadpodaży, ponieważ państwa Zatoki Perskiej nadal częściowo przywracają ograniczenia produkcji poczynione w ostatnich latach.
Pytanie dotyczące towarów, na które obecnie wywierana jest presja cenowa, brzmi, czy mogą stać się na tyle tanie, aby wywołać falę polowań na okazje, a tym samym ożywić popyt.
Metale szlachetne: Złoto nadal jest „bezpiecznym aktywem”.
Druga grupa obejmuje surowce cieszące się bardzo dużym popytem, w tym złoto odgrywające kluczową rolę. Popyt na ten szlachetny metal gwałtownie wzrósł w obliczu niestabilności politycznej, kryzysów geopolitycznych, narastających wstrząsów handlowych oraz oczekiwań, że Stany Zjednoczone będą nadal obniżać stopy procentowe, napędzając przepływ kapitału w kierunku aktywów bezpiecznych.
Po przekroczeniu bariery 4500 USD za uncję w 2025 roku, ceny złota mają utrzymać się powyżej tego poziomu w 2026 roku, wspierane przez nieoczekiwane zmiany polityczne, wysoką inflację w USA i powszechną niestabilność na świecie. Zarówno inwestorzy indywidualni, jak i banki centralne będą nadal gromadzić złoto. Tymczasem srebro, kolejny metal cieszący się dużym popytem, nadal będzie zyskiwać na wartości.
* Metale przemysłowe: „barometr” trendów deflacyjnych
Perspektywy dla metali przemysłowych odegrają decydującą rolę w określeniu, czy ogólny rynek surowcowy pozostanie stabilny, czy też wejdzie w trend deflacyjny. Na czele tej grupy znajduje się miedź, uważana za „termometr” odzwierciedlający kondycję światowej gospodarki.
W lipcu 2025 roku ceny miedzi osiągnęły historyczny szczyt na największej giełdzie towarowej w USA, po tym jak prezydent Trump ogłosił 50% cło na importowaną miedź. Ceny następnie spadły, gdy Trump wyjaśnił, że cło dotyczy wyłącznie produktów miedzianych, z wyłączeniem surowców, po czym ponownie wzrosły w związku z obawami o możliwość rozszerzenia zakresu cła.
Prognozuje się, że do 2026 roku rynek miedzi będzie nadal charakteryzował się znaczną zmiennością z powodu sprzecznych czynników. Cła mogą zaszkodzić światowej gospodarce, a rosnąca niestabilność sprzyja umocnieniu dolara amerykańskiego, osłabiając siłę nabywczą producentów posługujących się innymi walutami.
Jednak obniżka stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA może przynieść odwrotny skutek. Globalna sprzedaż pojazdów elektrycznych prawdopodobnie wzrośnie na tyle szybko, że zużyje znaczną ilość dodatkowej miedzi – materiału niezbędnego w akumulatorach, okablowaniu i silnikach. Co więcej, ryzyko zakłóceń w dostawach, opóźnień w realizacji nowych projektów górniczych lub nieoczekiwanego ożywienia chińskich fabryk może zaburzyć równowagę między podażą a popytem.
W tej sytuacji inwestorzy liczą, że miedź okaże się czynnikiem, który pomoże światowym rynkom towarowym otrząsnąć się po przedłużającej się euforii, zamiast pogrążać się w jeszcze głębszym cyklu osłabienia w przyszłym roku.
Źródło: https://vtv.vn/gia-hang-hoa-co-the-cham-day-moi-vao-nam-2026-100251230055014244.htm






Komentarz (0)