Zakup na początku dnia, do końca dnia strata ponad 10 milionów VND za tael.
Wczoraj (10 czerwca) Saigon Jewelry Company (SJC) siedem razy korygowała ceny złota. W sumie każda sztabka złota SJC potaniała o 5,5 mln VND, przy cenie zakupu 133,3 mln VND i cenie sprzedaży 138,3 mln VND. Podobnie, złote pierścionki SJC próby 9999 również potaniały o 5,3 mln VND, przy cenie zakupu 133,2 mln VND i cenie sprzedaży 138,2 mln VND za tael. Warto zauważyć, że różnica między ceną kupna a sprzedaży zarówno sztabek złota SJC, jak i złotych pierścionków osiągnęła rekordowy poziom 5 mln VND za tael w ciągu ostatnich trzech dni. Oznacza to, że osoby, które kupiły wczoraj wcześnie rano, do końca dnia straciły znaczące 10,5 mln VND za tael. Co więcej, w porównaniu ze szczytem 192 mln VND za tael pod koniec stycznia, cena złota spadła o prawie 54 mln VND, co stanowi spadek o 28%.

Ceny złota stale spadają i prawdopodobnie będą spadać dalej.
ZDJĘCIE: NGOC THANG
Wielu inwestorów, którzy kupili złoto na najniższym poziomie, po cenach sięgających zaledwie 160 milionów VND lub 150 milionów VND, poniosło straty i nawet teraz nikt nie wie, gdzie znajdzie się najniższy poziom cen tego szlachetnego metalu, ponieważ trend spadkowy nadal trwa. Wczoraj cena tego szlachetnego metalu nadal spadała do 4166 dolarów za uncję, o 170 dolarów mniej niż poprzedniego dnia. Ceny złota spadły do najniższego poziomu w tym roku z powodu presji fali wyprzedaży na rynkach finansowych i rosnących oczekiwań, że Rezerwa Federalna USA (Fed) podniesie stopy procentowe w tym roku.
Według eksperta rynku finansowego, Phan Dung Khanha, po osiągnięciu szczytu ceny złota weszły w trend boczny i stopniowo spadały przez ostatnie sześć miesięcy. Na obecną korektę i konsolidację cen złota wpływają cztery główne czynniki, które silnie wpływają na krótko- i średnioterminowe perspektywy dla tego szlachetnego metalu. Po pierwsze, rentowność spadła z powodu nadmiernie wysokich wzrostów cen. W ostatnich latach złoto i srebro przynosiły ogromne zyski, czasami rosnąc o 50-60% rocznie.
Po drugie, hossa na rynku złota przedłuża się i zaczyna tracić na atrakcyjności. W przeciwieństwie do srebra, które odnotowało silny wzrost dopiero w ubiegłym roku, złoto utrzymuje nieprzerwany trend wzrostowy od 3-4 lat. Ten przedłużający się wzrost spowolnił dynamikę, zwłaszcza w kontekście atrakcyjności innych kanałów inwestycyjnych. Pieniądze migrują na rynki, które stale osiągają nowe maksima, takie jak akcje, zwłaszcza technologiczne.
Po trzecie, presja ze strony rentowności amerykańskich obligacji rządowych i problem z przepływami pieniężnymi. W przeciwieństwie do depozytów bankowych, które generują odsetki, nieruchomości generujących dochód z wynajmu, czy akcji przynoszących dywidendy, posiadanie złota nie generuje dochodu pasywnego (brak odsetek). Wraz ze wzrostem rentowności amerykańskich obligacji rządowych, koszt alternatywny posiadania złota rośnie, co stwarza presję na wyprzedaże lub realizację zysków na rynku metali szlachetnych.
Kolejnym czynnikiem jest odbicie dolara amerykańskiego i zmiany w oczekiwaniach wobec polityki Fed. Kurs dolara amerykańskiego zatrzymał się w trendzie spadkowym i ponownie zaczyna rosnąć. Ponadto dane makroekonomiczne USA, zwłaszcza dane z rynku pracy, pozostają silne. To nieumyślnie wywołuje niepokój wśród inwestorów. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych przez Fed w dalszej części roku lub w przyszłym roku rośnie. Dlatego też, jak podkreślił pan Khanh, chociaż instytucje i banki centralne nadal skupują złoto, tempo tego procesu spadło, co budzi obawy o powszechną realizację zysków w najbliższej przyszłości. Wraz ze zmianami czynników makroekonomicznych, pozycja złota nie jest już tak atrakcyjna jak wcześniej.
Czy tendencja spadkowa będzie kontynuowana?
Ekonomista dr Dinh The Hien uważa, że na cenę złota w tym roku wpływają dwie przeciwstawne siły. Z jednej strony restrykcyjna polityka pieniężna Fed i perspektywa wysokich stóp procentowych wywierają presję na ceny złota. Z drugiej strony globalna niepewność gospodarcza i geopolityczna nadal napędza przepływy kapitału w kierunku aktywów bezpiecznych, wspierając tym samym ceny złota. Ponadto ceny złota są wspierane przez dwa ważne czynniki. Po pierwsze, kilka banków centralnych, na czele z Chinami, dąży do dedolaryzacji, co oznacza, że zmniejszą swoje rezerwy w dolarach amerykańskich i przesuną część na złoto. Nawet jeśli tylko niewielka część globalnych rezerw w dolarach amerykańskich zostanie przeniesiona na złoto, zwiększony popyt może znacząco wpłynąć na cenę tego szlachetnego metalu. Jeśli 1% rezerw w dolarach amerykańskich zostanie przeniesiony na złoto, może to spowodować wzrost ceny złota powyżej 6000 dolarów za uncję. Drugim kluczowym czynnikiem jest odrodzenie się preferencji inwestorów do posiadania złota zamiast kupowania nieruchomości lub inwestowania w akcje.
W dłuższej perspektywie ceny złota nadal będą się zmieniać zgodnie z zasadą równoważenia ryzyka i zysku, podobnie jak w przypadku nieruchomości, akcji czy obligacji. Idąc tym tropem, pan Hien przewiduje, że zwrot ze złota można odnieść do stopy procentowej amerykańskich obligacji rządowych lub inflacji w USA powiększonej o pewną marżę 0,5-1%. Zakładając średni zwrot na poziomie około 4% rocznie od momentu stabilizacji światowej gospodarki po 2012 roku, cena złota na koniec 2026 roku mogłaby wahać się w przedziale 3000-3500 dolarów za uncję. Jeśli napięcia na Bliskim Wschodzie zostaną opanowane, ceny ropy ustabilizują się, a Stany Zjednoczone będą nadal promować restrukturyzację światowej gospodarki poprzez politykę celną, cena złota na koniec 2026 roku prawdopodobnie będzie wahać się w przedziale 3500-4000 dolarów za uncję.
Ekspert Phan Dung Khanh przewiduje, że ceny złota będą miały trudności z powrotem do poprzedniego szczytu. W rzeczywistości ten spadek może zepchnąć cenowy metal szlachetny poniżej 4000 dolarów za uncję, napotykając techniczny opór na poziomie około 3800 dolarów za uncję. Inwestowanie całości lub ponad połowy aktywów w złoto w tym momencie jest niezwykle ryzykowne. Pan Khanh sugeruje, że dla inwestorów posiadających bardzo dużą część złota (90-100%) lub korzystających z dźwigni finansowej (pożyczając pieniądze na zakup złota), najlepszym rozwiązaniem jest poczekanie na techniczne odbicie na rynku, aby zmniejszyć swoje zasoby. Redukcja zasobów pomaga chronić bezpieczeństwo finansowe, zwłaszcza poprzez zmniejszenie presji związanej z odsetkami, nawet jeśli oznacza to osiągnięcie progu rentowności lub poniesienie niewielkiej straty.
Dla inwestorów krótkoterminowych to nie jest odpowiedni moment na zakup w dołku. Rynek znajduje się w przedłużonym trendzie korekcyjnym i bocznym, a nie jedynie w kilkudniowych, tymczasowych wahaniach. Jednak dla inwestorów długoterminowych lub tych, którzy posiadają jedynie niewielką część złota (5-10%), złoto nadal stanowi dobrą inwestycję obronną i nie ma potrzeby jego sprzedaży. Jeśli nie posiadasz złota i chcesz je akumulować długoterminowo, możesz wykorzystać niskie ceny, aby stopniowo dokupić kolejne; absolutnie nie inwestuj całego kapitału na raz.
Ceny srebra spadły o prawie 8% w ciągu jednego dnia.
Pod koniec 10 czerwca firma Phu Quy Company kupiła srebro po 64,77 mln VND/kg i sprzedała je po 66,77 mln VND, co stanowi spadek o 4,61 mln VND w porównaniu z dniem poprzednim. Firma Sacombank - SBJ Company kupiła srebro po 65,92 mln VND i sprzedała je po 68 mln VND/kg, co stanowi spadek o 3,2 mln VND… Dodając różnicę w cenie kupna i sprzedaży wynoszącą 2-3 mln VND, osoby, które kupiły srebro po jednym dniu, straciłyby ponad 6 mln VND/kg, co odpowiadałoby spadkowi o około 8%.
Źródło: https://thanhnien.vn/gia-vang-lao-doc-khong-phanh-185260610223728722.htm






