Praca za granicą na podstawie umowy o pracę jest postrzegana jako szansa na zmianę życia dla wielu wietnamskich pracowników, nie tylko zapewniająca wyższe dochody, ale także przyczyniająca się do poprawy standardu życia. Jednak w ostatnich czasach wiele firm nieposiadających licencji, nieposiadających uprawnień do wysyłania pracowników za granicę, bezczelnie organizuje rekrutacje, zbiera podania, a nawet pobiera opłaty w różnych formach. Po otrzymaniu pieniędzy, umowy nie są realizowane, a pracownicy nie mogą wyjechać za granicę zgodnie z obietnicą. Tracą nie tylko pieniądze, ale także zaufanie.

Co bardziej niepokojące, oszustwa stają się coraz bardziej wyrafinowane, zwłaszcza w mediach społecznościowych. Wiele rodzin popadło w długi i trudności finansowe, a niektóre czują się bezsilne, ponieważ ich marzenia o lepszym życiu legły w gruzach.
Pan Tran Quang Thanh, członek zarządu Wietnamskiego Stowarzyszenia Eksportu Pracy, stwierdził: „Wiele osób wykorzystuje politykę eksportu siły roboczej dla osobistych korzyści i oszukuje pracowników. Sytuacja ta trwa od wielu lat, a metody są coraz bardziej wyrafinowane”.

Według pana Thanha, istnieją trzy powszechne formy oszustw. Po pierwsze, organizacje i osoby nieposiadające licencji na działalność w zakresie eksportu siły roboczej nadal rekrutują pracowników. Mogą mieć powiązania z zagranicznymi kontaktami i wykorzystywać je do zdobywania zaufania pracowników, gromadzenia dokumentów i pieniędzy. Jednak z powodu braku legitymacji prawnej nie są w stanie przetworzyć niezbędnych dokumentów, aby pracownicy mogli opuścić kraj.
Po drugie, niektórzy rekruterzy lub współpracownicy licencjonowanych firm wykorzystują informacje o zleceniach, aby wyłudzić pieniądze od pracowników. Po zebraniu wystarczającej ilości pieniędzy zrywają kontakt i uciekają.
Po trzecie, ostatnio rośnie liczba oszustw internetowych za pośrednictwem mediów społecznościowych. Oszuści często rozpowszechniają fałszywe informacje, wykorzystując chęć pracowników do szybkiego i taniego zatrudnienia, aby wyłudzić pieniądze.

Co alarmujące, wiele osób mieszkających na obszarach oddalonych, gdzie dostęp do informacji jest ograniczony, to grupa najbardziej narażona. Nie tylko tracą pieniądze, ale także wpadają w spiralę zadłużenia.
„Samorządy lokalne muszą odgrywać bardziej proaktywną rolę w rozpowszechnianiu informacji i kierowaniu ludźmi. W razie potrzeby pracownicy powinni skontaktować się z Komitetem Ludowym gminy lub okręgu wyborczego albo z Departamentem Pracy, aby dowiedzieć się, czy firma, w której zamierzają się zarejestrować, posiada licencję” – zalecił pan Thanh.
Według statystyk Departamentu Zarządzania Pracą Zagraniczną, każdego roku około 160 000 Wietnamczyków wyjeżdża do pracy za granicę na podstawie umowy, co daje łącznie około 700 000 pracowników zatrudnionych w ponad 40 krajach i terytoriach.
Eksport siły roboczej to dla wielu osób szansa na zwiększenie dochodów, utrzymanie rodziny i zmianę życia dzięki własnej pracy. Obecnie w całym kraju działa około 450 licencjonowanych przedsiębiorstw, które wysyłają pracowników za granicę, a liczba ta prawdopodobnie wzrośnie wraz z rosnącym popytem na rynku.
Jednak to właśnie ta uzasadniona chęć doprowadziła wielu do wpadnięcia w pułapkę oszustw. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wszczęto liczne postępowania karne, w wyniku których niezliczeni pracownicy stracili pieniądze, możliwości, a nawet popadli w głębokie długi.
„W przypadku organizacji krajowych lub osób fizycznych, zgłoszonych i zbadanych przez władze, będą one traktowane zgodnie z prawem, a nawet mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Jednak w rzeczywistości wielu pracowników jest zbyt ufnych i nie weryfikuje dokładnie statusu prawnego rekruterów, zgłaszając oszustwo dopiero po tym, jak sami padli ofiarą oszustwa. W takim przypadku dochodzenie i ściganie stają się znacznie trudniejsze, ponieważ upływa czas, a dowody nie są już jednoznaczne. Zwłaszcza w przypadku oszustw internetowych weryfikacja tożsamości sprawców jest jeszcze bardziej złożona i wymaga ścisłej współpracy między organami ścigania i terminowego informowania opinii publicznej” – dodał pan Thanh.

Oprócz tradycyjnych rynków, takich jak Tajwan (Chiny), Japonia i Korea Południowa, Wietnam rozszerza swoją działalność na wiele krajów europejskich, takich jak Rumunia, Węgry, Polska, Finlandia i Niemcy, a także promuje dostęp do rynków USA i Kanady oraz stopniowo rozwija się w Australii i Nowej Zelandii. Od początku roku podpisano wiele nowych umów, które stwarzają więcej miejsc pracy dla wietnamskich pracowników.
„Wietnamskie Stowarzyszenie Firm Eksportujących Pracę Wielokrotnie publikowało ostrzeżenia i współpracowało z legalnymi firmami w celu rozpowszechniania oficjalnych informacji wśród pracowników. Jednocześnie Stowarzyszenie zwróciło się do agencji zarządzających i mediów z prośbą o wzmożenie wysiłków w celu nagłaśniania oznak oszustw, aby ludzie mogli je wcześnie rozpoznać” – powiedział pan Thanh.
Dla wielu osób z ubogich obszarów wiejskich praca za granicą to brama do lepszego życia. Jednak ta brama niesie ze sobą również poważne ryzyko, jeśli zaufanie zostanie naruszone.
Żyjemy w czasach, w których jedno kliknięcie może otworzyć przed nami świat lub prowadzić do coraz bardziej wyrafinowanych oszustw. Dlatego zanim pomyślimy o wizach czy lotach, każdy powinien wyposażyć się w wiedzę i czujność. To pierwszy „bezpieczny paszport” dla stabilnej kariery zawodowej w obcym kraju.
Source: https://baolaocai.vn/giac-mo-doi-doi-va-nhung-chiec-bay-lua-dao-xuat-khau-lao-dong-post400503.html






Komentarz (0)