
Toul to jeden z kluczowych obszarów kontrolowanych przez Hezbollah, od dawna rywala Sił Obronnych Izraela (IDF). Według IDF, ich lot bojowy był spowodowany przechwyceniem przez izraelskie systemy obrony powietrznej dwóch obiektów latających wystrzelonych z Libanu w kierunku północnego Izraela wczesnym rankiem 2 czerwca. Z kolei Hezbollah potwierdził przeprowadzenie 41 operacji wojskowych wymierzonych w siły izraelskie w południowym Libanie i północnym Izraelu 1 czerwca.
Napięcie wzrosło tuż przed nową rundą rozmów izraelsko-libańskich, po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił na platformie społecznościowej Truth Social, że Izrael i Hezbollah zgodziły się zaprzestać ataków na siebie nawzajem, a także po tym, jak oświadczył, że Izrael nie wyśle wojsk do Bejrutu w Libanie (kraju, w którym Hezbollah ma swoją siedzibę), co miało poważne konsekwencje.
Krótko mówiąc, podobnie jak w relacjach izraelsko-amerykańskich, Hezbollah jest długoletnim sojusznikiem Iranu i od lat stawia opór osi Waszyngton-Tel Awiw u boku Teheranu. Kiedy zaufanie – warunek konieczny powodzenia wszelkich negocjacji – pozostaje tak kruche, nieuchronnie odbija się to na innych powiązanych dialogach.
Jak skomentowała arabska stacja Al-Dżazira 2 czerwca: „Ponad trzy miesiące po rozpoczęciu walk Waszyngton i Teheran wciąż nie uzgodniły sposobu postępowania w sprawie międzynarodowej żeglugi przez Cieśninę Ormuz. Obecnie Iran sprawuje kontrolę nad tym szlakiem wodnym, podczas gdy Marynarka Wojenna USA blokuje porty Republiki Islamskiej. W związku z tym żaden analityk międzynarodowy nie jest pewien, czy obie strony będą w stanie osiągnąć długoterminowe porozumienie w sprawie irańskiego programu rozwoju nuklearnego i jego wysoko wzbogaconego uranu, ani w sprawie zniesienia sankcji wobec Iranu. Są to trudne do rozwiązania kwestie sporne, które mogą całkowicie zniweczyć negocjacje dwustronne”.
Według Al Jazeery, ignorując wielokrotne wpisy obecnego prezydenta USA w mediach społecznościowych sugerujące, że porozumienie z Iranem jest już bardzo bliskie, najwyżsi przywódcy wojskowi, religijni i polityczni Iranu nadal podkreślają, że się nie poddadzą, w obliczu głębokiej nieufności do USA, pomimo istniejących wewnętrznych rozbieżności w stanowiskach.
Tymczasem, według Axios (USA), prezydent USA Donald Trump podobno odbył napiętą rozmowę telefoniczną z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu w sprawie rozszerzenia izraelskich operacji wojskowych w Libanie, w trakcie wysiłków Waszyngtonu, aby utrzymać negocjacje z Iranem i zapobiec rozprzestrzenianiu się konfliktu w regionie. Chociaż Biały Dom uznaje prawo Izraela do samoobrony przed atakami Hezbollahu, urzędnicy amerykańscy nadal uważają niektóre z ostatnich działań wojskowych Izraela za nadmiernie eskalujące.
Wracając do negocjacji izraelsko-libańskich, kluczowym punktem zainteresowania jest niepewna pozycja Bejrutu, który znalazł się w ogniu krzyżowym. Od czasu eskalacji konfliktu w kwietniu, Liban pogrążył się w poważnym kryzysie humanitarnym, a Siły Obronne Izraela (IDF) wkroczyły głęboko na jego terytorium.
Światowy Program Żywnościowy ONZ (WFP) właśnie wystosował pilny apel o 112 milionów dolarów na kontynuację działań pomocowych (do sierpnia), ostrzegając, że niedobór funduszy może zakłócić dostawy dla 1,24 miliona osób cierpiących głód i ponad miliona osób przesiedlonych. Obecnie obowiązujące nakazy ewakuacji i izraelskie bombardowania poważnie utrudniają działania humanitarne, powodując opóźnienia lub odwołania ponad połowy konwojów pomocowych WFP z powodu zagrożeń bezpieczeństwa.
Jednak decyzja Izraela o nawiązaniu dialogu z Libanem może stworzyć wrażenie, że Tel Awiw próbuje oddzielić i odizolować Hezbollah od Bejrutu. A to jeszcze bardziej osłabiłoby i tak już nikłe zaufanie między stronami…
( Według nhandan.vn )
Źródło: https://baodongthap.vn/giua-sa-mac-long-tin-a241690.html










