![]() |
Gyökeres przeżywa ostatnio rozkwit. |
Zwycięstwo Arsenalu 3-0 nad Sunderlandem w 25. kolejce Premier League, które odbyło się 7 lutego, nie tylko pomogło zespołowi umocnić pozycję lidera w lidze, ale także stanowiło ważniejszy sygnał: Viktor Gyökeres wychodzi poza fazę poszukiwań i staje się pełnoprawnym środkowym napastnikiem.
Gyökeres eksploduje
Dwa gole zdobyte w pozornie spokojnym popołudniu na Emirates nie miały tak dynamicznego charakteru jak drużyna piłkarska, ale pokazały prawdziwe umiejętności, których Arsenal od dawna poszukiwał.
Gyökeres nie jest typem napastnika, którego oglądanie jest przyjemne. W pierwszych rundach sprawiał wrażenie niezgrabnego, wręcz niezdarnego. Czasami ludzie widzieli, jak częściej upada niż strzela.
Warto jednak zauważyć, że Gyökeres nie zniknął. Kontynuował starcia, kontynuował bieganie, gonił obrońców, aż nadarzyła się okazja.
W meczu z Sunderlandem ten moment nadszedł naturalnie: upadek, utrata równowagi, ale piłka i tak wpadła do siatki. Gol niedoskonały pod względem wizualnym, ale doskonały pod względem skuteczności.
To był również pierwszy kontakt Gyökeresa z piłką zaledwie kilka minut po wejściu na boisko jako rezerwowy. W meczu, w którym Arsenal kontrolował tempo gry, ten gol był ostatnim „zakończeniem”. Od momentu, gdy otworzył wynik przed przerwą, mecz wydawał się prostą zagadką do rozwiązania, a Gyökeres zapewnił najłatwiejsze rozwiązanie.
![]() |
Gyökeres strzelił hat-tricka w meczu z Sunderlandem. |
To, co uczyniło ten występ wyjątkowym, to sposób, w jaki Gyökeres wkomponował się w strukturę zespołu. Pierwszy gol nie był dziełem pojedynczego zawodnika, ale efektem perfekcyjnie wykonanej kombinacji w stylu Arsenalu.
Declan Rice agresywnie nacierał, Leandro Trossard wykonywał inteligentne rajdy, by przejąć piłkę, a Kai Havertz zgrabnie ją opanował, zanim wyprowadził akcję Gyökeresa. To jest synergia między formacjami, do której zawsze dąży trener Mikel Arteta.
Drugi gol, strzelony w doliczonym czasie gry, ujawnił kolejny aspekt gry. W szybkiej kontrze Gyökeres utrzymał tempo, by dotrzymać kroku Gabrielowi Martinelliemu, po czym zdecydował się na najprostsze rozwiązanie: podanie poziome, które umożliwiło mu idealną asystę.
Bez zbędnych dodatków, bez ostentacji, po prostu właściwa decyzja. Dla środkowego napastnika to oznaka nabierania pewności siebie.
Gyökeres zareagował w odpowiednim momencie, gdy Arsenal go potrzebował.
Patrząc szerzej, liczby przemawiają na korzyść Gyökeresa. Sześć goli w ostatnich ośmiu meczach we wszystkich rozgrywkach, osiem w Premier League i 13 bramek we wszystkich rozgrywkach. Został najskuteczniejszym strzelcem Arsenalu w lidze krajowej.
Oczywiście, wciąż pozostają pytania. Gole Gyökeresa padły głównie przeciwko przeciwnikom, którzy nie należą do najsilniejszych. Decydujący moment w meczu z silną drużyną to wciąż to, czego potrzebuje, aby w pełni udowodnić swoją wartość.
![]() |
Gyökeres strzelił gola w idealnym momencie dla Arsenalu. |
Jednak mistrzostwa piłkarskie nie są rozstrzygane wyłącznie przez efektowne momenty. Opierają się na serii meczów, które „musimy wygrać”, i goli, które „musimy strzelić”.
Pod tym względem Gyökeres idealnie spełnia oczekiwania. Wnosi do Arsenalu inny rodzaj bramek: od fizycznych wyzwań, przez mocne rajdy, po prawidłowe ustawianie się w polu karnym. Te cechy mogą być niedoceniane, ale są absolutnie niezbędne w końcowej fazie sezonu.
Gyökeresa należy również rozpatrywać w szerszej perspektywie. Arsenal nie jest obecnie całkowicie zależny od swojej linii ataku.
Bramkę otwierającą mecz z Sunderlandem zdobył defensywny pomocnik Martin Zubimendi, popisując się znakomitym strzałem z dystansu. Obrona, z najlepszym kwartetem w tym sezonie, wciąż stanowi solidny fundament. W tej formacji Gyökeres nie musi brać na siebie wszystkiego. Musi po prostu dobrze wykonać swoją część, a to pomaga Arsenalowi osiągnąć lepszą równowagę.
Dziewięć punktów przewagi nad drugą drużyną w tabeli Premier League przed lutym to znacząca przewaga. To pozycja, której poważny zespół musi umieć bronić. Arsenal pokazuje, że nauczył się wygrywać „normalne” mecze, bez konieczności spektakularnej gry. A Gyökeres, ze swoim surowym, ale skutecznym stylem gry, idealnie pasuje do tego okresu.
Gyökeres może nigdy nie stać się ikoną w stylu Thierry'ego Henry'ego. Nie musi. Arsenal nie szuka romantycznego wzoru do naśladowania, ale napastnika, który potrafi strzelać gole, jest silny fizycznie i cierpliwy.
To, co Gyökeres pokazał w meczu z Sunderlandem, sugeruje, że jest coraz bliżej tego wizerunku. Nie krzykliwy, nie ekstrawagancki, ale wystarczający, by przekonać ludzi, że Arsenal znalazł „prawdziwego kandydata” do walki o tytuł.
Źródło: https://znews.vn/gyokeres-dap-tra-chi-trich-post1626233.html









Komentarz (0)