Celem zespołu Thomasa Tuchela w starciu z już wyeliminowanym przeciwnikiem jest nic innego jak zwycięstwo, które pozwoli mu utrzymać pozycję lidera w grupie i tym samym zyskać przewagę w drodze po Puchar Świata .
Potwierdzenie stanowiska kandydata
Zdecydowane zwycięstwo 4:2 nad Chorwacją w meczu otwarcia rozbudziło marzenia angielskich kibiców o nowym, wspaniałym rozdziale w historii reprezentacji pod wodzą nowego trenera Thomasa Tuchela. Jednak niedawny frustrujący remis 0:0 z Ghaną zniweczył ambicje Trzech Lwów. Pomimo posiadania piłki przez 78,8% czasu, Anglia grała nieskutecznie i brakowało jej kreatywności.

Anglia musi pokonać Panamę, aby zapewnić sobie pierwsze miejsce w grupie L. Zdjęcie: FIFA
W ostatnim meczu fazy grupowej Anglia zmierzy się z Panamą – drużyną uważaną za słabszą pod każdym względem. Teoretycznie Harry Kane i jego koledzy z drużyny potrzebują jedynie remisu, aby zapewnić sobie awans do 1/16 finału. Jako kandydaci do tytułu, zespół Tuchela niewątpliwie będzie dążył do zwycięstwa, nie tylko po to, by zająć pierwsze miejsce i uciszyć krytykę opinii publicznej, ale także by dać odpocząć kluczowym zawodnikom przed 1/8 finału.
Panama oficjalnie odpadła z rozgrywek po porażce z Chorwacją. Reprezentanci Ameryki Środkowej zdają sobie sprawę z ogromnej różnicy w umiejętnościach obu drużyn. Jest wysoce prawdopodobne, że Panama będzie nadal budować solidną obronę przed swoją bramką, aby zminimalizować liczbę straconych bramek.
Doskonalenie rzemiosła
Trudnym zadaniem stojącym obecnie przed niemieckim strategiem jest ożywienie ataku. Napastnicy skrzydłowi, tacy jak Noni Madueke i Anthony Gordon, pokazali swoje ograniczenia w starciu z głęboko osadzoną defensywą. Aby przełamać wielowarstwową defensywę Panamy, Tuchel potrzebuje podań prostopadłych od pomocy i zawodników z dużym potencjałem do kreowania przełamań.
Wielu ekspertów uważa, że nadszedł czas, aby Bukayo Saka wysunął się na pozycję podstawowego zawodnika na prawym skrzydle, po tym jak w pierwszych dwóch meczach pojawił się na boisku jako rezerwowy, ponieważ nie był w pełni sprawny.
Doświadczenie i finezja gwiazdy Arsenalu będą kluczowe w tworzeniu przestrzeni dla Jude'a Bellinghama i Harry'ego Kane'a w środku pola. Dodatkowo Declan Rice musi być bardziej aktywny w pomocy, aby kontrolować tempo i przyspieszać w odpowiednich momentach.
Kolejnym wyzwaniem będzie to, czy Rogers wyjdzie w pierwszym składzie, jeśli niemiecki menedżer będzie musiał dać odpocząć Bellinghamowi. Miejsce Gordona najprawdopodobniej zajmie Rashford, ponieważ Anglia potrzebuje świeżej energii i ostrości.
Historia jest całkowicie po stronie Anglii, która w swoim jedynym spotkaniu na Mistrzostwach Świata 2018 rozgromiła Panamę 6:1.
Starcie Chorwacji z Ghaną, które odbędzie się 28 czerwca o godzinie 4:00 rano na Lincoln Financial Field, zapowiada się jako najbardziej emocjonujący mecz finałowej rundy Grupy L Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2026. Remis wystarczyłby obu drużynom do awansu do 1/8 finału, ale zajęcie miejsca w pierwszej dwójce grupy dałoby im znaczną przewagę w fazie pucharowej.
Po dwóch meczach Chorwacja zajmuje obecnie 3. miejsce w Grupie L z 3 punktami, tracąc zaledwie 1 punkt do Ghany i Anglii. Dlatego reprezentant Europy chce wygrać w rundzie finałowej, aby poprawić swoją pozycję w tabeli.
Algieria i Austria decydują o swoim losie.
W grupie J tylko Algieria i Austria wciąż nie są pewne, czy awansują z fazy grupowej. Zmierzą się ze sobą 28 czerwca o godzinie 9:00 w meczu, który zapowiada się na dość wyrównany. Obecnie Algieria i Austria mają po 3 punkty po 2 meczach. Dlatego remis mógłby również dać obu drużynom awans.
Jednak reprezentanci Afryki Północnej mają obecnie bilans bramkowy -2 i plasują się za Austrią. Najwyraźniej drużyna trenera Vladimira Petkovicia będzie musiała bardziej się postarać, aby zdobyć wszystkie trzy punkty i awansować na drugie miejsce w grupie J, zamiast liczyć na awans do ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc.

Algieria potrzebuje co najmniej jednego punktu przeciwko Austrii, aby zachować nadzieję na drugi awans z fazy grupowej Mistrzostw Świata (zdjęcie: FIFA)
W drugim meczu Algieria odrobiła straty i pokonała Jordanię 2:1 po ponad 60 minutach remisu z ciasną defensywą debiutantów z Azji Zachodniej. Pokazało to jednak również, że atak „Desert Warriors” nie jest jeszcze w pełni stabilny po tym, jak ich główny napastnik Mohamed Amoura doznał kontuzji w meczu otwarcia z Argentyną.
Austria właśnie poniosła druzgocącą porażkę z „Albicelestes” i również miałaby problemy, gdyby przeciwnicy postawili na grę defensywną. Jednak Algieria, z silną chęcią zwycięstwa, prawdopodobnie przejmie inicjatywę w ataku, stwarzając okazje do skutecznej gry trenera Ralfa Rangnicka, opartej na silnym nacisku.
W tym samym czasie obrońcy tytułu, Argentyna, zmierzyli się z Jordanią w meczu, który był w zasadzie formalnością. Gdyby trener Lionel Scaloni wystawił drużynę rezerwową, aby oszczędzać energię na fazę pucharową, reprezentanci Azji Zachodniej mogliby liczyć na zostanie pierwszą drużyną, która strzeli gola Argentynie w tegorocznym turnieju.
H. Hiep

Źródło: https://nld.com.vn/hai-muc-tieu-cua-tam-su-196260626201402634.htm


























































