Wczoraj wieczorem Manchester United stracił punkty w meczu z Fulham, w którym nie zachwycił tak, jak w meczu otwarcia z Arsenalem. Zespół Rubena Amorima zaprezentował się beznamiętnie, a nawet groziła mu porażka, gdy przeciwnicy naciskali na niego w ostatnich 15 minutach.
Przegrawszy z przeciwnikami w każdej kategorii statystycznej - od posiadania piłki i strzałów po strzały celne - jest jasne, że MU nie prezentowało już tak pozytywnego wizerunku jak w meczu z Arsenalem.
Menedżer Ruben Amorim bez ogródek skrytykował swoich zawodników za remis 1:1. „Myślę, że Manchester United mógł zagrać lepiej. W wielu momentach moi piłkarze grali dobrze, zwłaszcza na początku. Ale po strzeleniu gola myśleliśmy tylko o tym, jak utrzymać prowadzenie” – powiedział w wywiadzie dla Sky Sports.
Obrońcy Manchesteru United pozwolili Smithowi Rowe na zdobycie wyrównującego gola.
Zawodnicy powinni byli skupić się na swojej grze, na celach, które musieliśmy osiągnąć. Gdyby myśleli tylko o wyniku, moi zawodnicy zapomnieliby o pozornie prostych rzeczach. Dla mnie to był moment, w którym musieliśmy się bardziej cieszyć, wywierać większą presję na przeciwnikach. Zostawiliśmy za dużo miejsca.
Mamy wiele do rozwoju jako zespół. Dla mnie najważniejsze jest to, że ciężko pracowali w zeszłym tygodniu. Dzisiaj pracowaliśmy bardzo ciężko, ale wciąż mamy pole do poprawy.
Najlepszą okazją Manchesteru United w tym meczu był rzut karny w pierwszej połowie. Niestety, Bruno Fernandes nie wykorzystał gola. Amorim był bardzo zaskoczony tym niecelnym strzałem. „Myślę, że nie jest przyzwyczajony do niecelnego wykorzystywania rzutów karnych. Wie, jak ważna jest ta chwila i że może mieć ogromny wpływ na drużynę” – powiedział Amorim.
„Przez cały mecz był niezadowolony, ponieważ musiał ponosić ogromną odpowiedzialność. Myślę, że czuł, że niewykorzystany rzut karny był ogromną stratą dla całej drużyny”.
Źródło: https://tienphong.vn/hlv-mu-trach-cac-hoc-tro-da-do-truoc-fulham-post1772291.tpo






Komentarz (0)