
Przez wiele lat firma Apple nieustannie się rozwijała, a dziedzictwo jej przełomowych produktów, takich jak iPhone, rzucało długi cień sukcesu.
Jednak firma z Cupertino wydaje się pogrążona w stagnacji. Pomimo stale wysokich przychodów i dużej bazy użytkowników, iskra fundamentalnej innowacji zdaje się przygasać.
Niedawno, dzięki przejęciu o wartości około 6,5 miliarda dolarów , oficjalnie wystartowała spółka joint venture, zajmująca się rozwojem urządzeń AI, założona przez byłego dyrektora ds. projektowania Apple, Jony'ego Ive'a, i Sama Altmana. To powinno być dla Apple sygnałem ostrzegawczym, nawet jeśli nie zwiastuje natychmiastowego upadku.
Znaczący sygnał
Wiadomość o współpracy Ive’a, twórcy wielu najbardziej kultowych produktów Apple, z firmą OpenAI Sama Altmana wywołała szok w świecie technologii.
Wcześniej, odejście Ive'a z Apple w 2019 roku było momentem przełomowym. Przez 27 lat pracy w Apple był on „ojcem” minimalistycznej estetyki urządzeń tej firmy. Jego elegancki design wpłynął na wszystko – od kształtu telewizorów po wygląd zwykłych butelek na wodę.
Współpraca między Ive a OpenAI, firmą stojącą za ChatGPT, została opisana jako transakcja „wymarzona”. Według „New York Timesa” , przejęcie oparte na akcjach, które łączy czołowe postacie branży technologicznej Doliny Krzemowej, ma na celu stworzenie „nowej generacji produktów” dla AGI (sztucznej inteligencji ogólnej), terminu odnoszącego się do technologii przyszłości, która osiągnie poziom inteligencji ludzkiej.
![]() |
Jony Ive (po lewej) i Tim Cook w teatrze Steve’a Jobsa w Apple Park w Cupertino w 2018 roku. Zdjęcie: New York Times. |
Apple musi zwrócić szczególną uwagę na tę współpracę, ponieważ podczas gdy inni giganci technologiczni intensywnie promują sztuczną inteligencję, postępy firmy wydają się być jedynie drobnymi usprawnieniami.
Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem konferencji WWDC (Worldwide Developers Conference) firmy Apple większość źródeł sugeruje, że wydarzenie to będzie prezentacją innowacji w oprogramowaniu, a nie wielkich postępów w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Skupianie się na tych znanych rzeczach, choć być może uspokajające dla obecnych użytkowników, wiąże się z ryzykiem pozostawienia Apple w tyle, ponieważ sztuczna inteligencja staje się coraz częściej technologią kształtującą przyszłe urządzenia i doświadczenia użytkowników.
Dlaczego Apple nie przejęło firmy Ive'a?
Niektórzy kwestionują scenariusz, w którym Apple, zamiast OpenAI, przejmie firmę Ive'a. Według Marka Gurmana z Bloomberga jest to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę historię Apple pod rządami Tima Cooka, która przyniosła niewiele znaczących przejęć.
Producent iPhone'a zwykle nie jest skłonny do wydawania dużych sum pieniędzy i rzadko przekracza 3 miliardy dolarów na przejęcia, zwłaszcza w przypadku firmy, która nie wypuściła jeszcze żadnych namacalnych produktów.
Co więcej, fakt, że wielu projektantów i inżynierów w io Products – firmie Jony'ego Ive'a, zajmującej się rozwojem urządzeń AI – to byli pracownicy Apple, może stworzyć niezręczną sytuację. Chociaż powrót Ive'a może przypominać powrót Steve'a Jobsa po przejęciu NeXT, pozostaje on odległą możliwością dla obu stron.
Co więcej, Ive i Altman mają ambicję przekształcić to urządzenie w niezbędny przedmiot codziennego użytku każdego człowieka. To nie są nieporęczne, inteligentne okulary, ale inteligentne, kompaktowe i wygodne urządzenie towarzyszące, które można postawić na biurku lub z łatwością schować do kieszeni.
![]() |
Ta wizualizacja opiera się na przewidywaniach Ming Chi Kuo i Jony'ego Ive'a dotyczących urządzenia AI firmy OpenAI. Zdjęcie: Ben Geskin. |
Rzeczywistość jest jednak taka, że od 2024 roku rynek doświadczył fali osobistych urządzeń z AI, mających zastąpić smartfony. Jednak zdecydowana większość z nich poniosła porażkę.
Najbardziej znanym przykładem jest Humane Ai Pin. Urządzenie to umożliwiało dostęp do chatbotów AI po podłączeniu do internetu, ale ledwo radziło sobie z zadaniami, które tradycyjne smartfony już tak dobrze wykonywały. Ostatecznie Humane musiało sprzedać wszystkie swoje aktywa firmie HP. Innym przykładem jest Rabbit R1.
Urządzenie to kiedyś obiecywało najwyższej klasy wrażenia z korzystania ze sztucznej inteligencji, ale ostatecznie przypominało bardziej dziwaczną zabawkę technologiczną niż naprawdę użyteczne narzędzie.
Umowa między Ive'em a Altmanem niekoniecznie jest ciosem śmiertelnym dla Apple. Prawda jest taka, że iPhone nie zniknie z dnia na dzień, a pierwsze urządzenia z tej nowej współpracy raczej nie będą z nim bezpośrednio konkurować.
To jednak niezaprzeczalne ostrzeżenie. Sytuacja zmienia się dynamicznie, a sztuczna inteligencja ma szansę stać się równie rewolucyjna, jak ekrany wielodotykowe lata temu. Apple musi pokazać odważniejszą wizję przyszłości, wykraczając poza powtarzające się aktualizacje i angażując się w rewolucję w dziedzinie sztucznej inteligencji.
Źródło: https://znews.vn/hoi-chuong-bao-dong-cho-apple-post1555814.html









Komentarz (0)