Nasza podróż do Truong Sa dobiegła końca, ale emocje pozostały tak żywe, jakby to było wczoraj. Dzień, w którym postawiliśmy stopę z powrotem na lądzie, był również dniem, w którym każdego z nas ogarnęła fala nostalgii...
W kwietniu delegacja Generalnego Departamentu Politycznego Wietnamskiej Armii Ludowej, na czele z generałem porucznikiem Nguyenem Van Gau – członkiem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Wietnamu, członkiem Centralnej Komisji Wojskowej i zastępcą szefa Generalnego Departamentu Politycznego Wietnamskiej Armii Ludowej – rozpoczęła podróż do wojska i ludności archipelagu Truong Sa oraz platformy DK1.
Generał porucznik Nguyen Van Gau, zastępca szefa Departamentu Polityki Ogólnej Wietnamskiej Armii Ludowej, ofiarowuje kadzidło ku pamięci bohaterskich męczenników, którzy poświęcili życie na archipelagu Truong Sa. Zdjęcie: Phuong Dung
Armia i ludzie podzielają tę samą wolę.
Po przebyciu setek mil morskich, ukazała się nam pierwsza wyspa: Song Tu Tay. Pierwsze kroki na tej granicznej wyspie, będącej częścią naszej ojczyzny, napełniły wszystkich wzruszeniem i nostalgią. Ciepłe uściski dłoni i uśmiechy żołnierzy i cywilów na wyspie przegoniły chorobę morską. Nasza grupa była zanurzona w atmosferze euforii, świętości, przepełnionej miłością i wiarą. Dystans między lądem a odległą wyspą nigdy nie wydawał się tak bliski.
Wyspa Song Tu Tay, należąca do gminy Song Tu Island, jest jedną z trzech gmin i miasteczek dystryktu wyspy Truong Sa w prowincji Khanh Hoa . Oprócz jednostek wojskowych, wyspa jest domem dla lokalnych mieszkańców, świątyni, stacji meteorologicznej i hydrologicznej oraz portu, który może pomieścić setki łodzi rybackich. Znajdują się tam nawet połączone klasy „6 w 1”. Dzieci chętnie zaśpiewały wiele piosenek o marynarce wojennej i wyspie dla delegacji. Ich niewinne i czyste głosy wzbudziły w członkach delegacji nieopisane emocje; wszyscy niechętnie opuszczali wyspę.
Po wizycie w szkole, delegacja odwiedziła i wręczyła prezenty rodzinom mieszkającym na wyspie. Za każdym razem, gdy wyspa wita gości, każda rodzina czuje się, jakby świętowała Tet (wietnamski Nowy Rok). Pani Luu Thi Cam Hang, gospodarstwo domowe nr 4 w komunie wyspiarskiej Song Tu Tay, powiedziała: „Kiedy przyjechaliśmy, życie było trudne, ponieważ nie byliśmy przyzwyczajeni do tutejszego środowiska, ale dzięki pomocy Dowództwa Wyspy i silnej solidarności milicji stopniowo przekonaliśmy się, że życie na wyspie niczym nie różni się od życia na kontynencie”.
Wspominając wyspy graniczne i symbole suwerenności , nie sposób nie wspomnieć o duchowych kamieniach milowych w życiu mieszkańców wyspy. Spośród dziewięciu świątyń archipelagu Truong Sa, nasza delegacja miała szczęście odwiedzić cztery najważniejsze: te na wyspach Song Tu Tay, Son Ca, Sinh Ton Dong i Truong Sa Lon. Oprócz innych obiektów duchowych, Dom Pamięci Ho Chi Minha, zbudowany w Truong Sa, ma również ogromne znaczenie. Służy on jako miejsce tradycyjnej edukacji i zajęć dla żołnierzy i cywilów na wyspach. Pomaga to wszystkim zrozumieć ich odpowiedzialność za życie, walkę, naukę i podążanie za przykładem moralnym prezydenta Ho Chi Minha, godnym jego rady podczas wizyty w Marynarce Wojennej w 1961 roku: „Wcześniej mieliśmy tylko noc i lasy; dziś mamy dzień, niebo i morze. Nasza linia brzegowa jest długa i piękna; musimy wiedzieć, jak ją chronić…”
Na wyspach Đá Thị, Đá Núi Le A i innych wyspach, które odwiedziliśmy, życie zmienia się każdego dnia. Dzięki latom wdrażania polityki osiedlania ludzi na archipelagu Trường Sa, zbudowaliśmy społeczność na całym archipelagu Trường Sa, rozwijając gospodarkę i życie kulturalne na morzu. Co najważniejsze, wojsko i cywile podzielają wspólną wolę; każdy obywatel jest jednocześnie żołnierzem, symbolem suwerenności na tym świętym archipelagu Trường Sa, naszej ukochanej ojczyźnie.
Delegacja odwiedza szkołę podstawową Song Tu Tay. Zdjęcie: Phuong Dung
Ciche ofiary w czasie pokoju
Za każdym razem, gdy widzimy obrazy wysp zanurzonych i wystających ponad powierzchnię wody, a zwłaszcza gdy wkraczamy na nie i spotykamy oficerów i żołnierzy wykonujących swoje obowiązki na wyspach i platformach wiertniczych, ogarnia nas nieopisane uczucie. Ich życie wypełnione jest dniami gotowości bojowej; godzinami wyczerpujących treningów; nauką i pracą; czerpaniem radości z warzyw, których nie potrafią zebrać; bezgraniczną miłością do kontynentu; i niezachwianą bezinteresownością na czele fal. Są gotowi poświęcić swoją młodość Ojczyźnie.
Chwile, których byliśmy świadkami na froncie naszej ojczyzny, były doprawdy niezwykłe. „Czy istnieje miejsce takie jak nasz kraj / Krwią zapisał tysiąc rozdziałów czerwonej historii?” – te dwa wersy poety Nguyen Viet Chiena wciąż powracały i przeszywały moje serce, gdy wraz z delegacją uczestniczyłem w uroczystościach upamiętniających bohaterskich męczenników, którzy poświęcili życie na archipelagu Truong Sa, oraz w ceremonii upamiętniającej bohaterskich męczenników, którzy poświęcili życie na południowym szelfie kontynentalnym naszej ojczyzny. Dwie uroczystości upamiętniające podczas tej samej podróży morskiej. W tej rozległej przestrzeni serca rozpłynęły się w falach, a jednak od tysiąca lat tęsknota za pokojem wciąż rezonuje.
Tam, w Sinh Ton Dong, staliśmy w milczeniu przed ołtarzem upamiętniającym matkę podpułkownika Nguyena Ky Hopa, oficera politycznego wyspy Sinh Ton Dong, 146. Brygady, 4. Okręgu Marynarki Wojennej. Jego matka zmarła wówczas ponad tydzień wcześniej, ale z powodu obowiązków nie mógł wrócić do domu na pogrzeb. Przyjmując od nas kadzidło, modlił się: „Matko, mądra za życia i święta po śmierci, proszę, pobłogosław naszą misję, aby przebiegła pomyślnie”. Łzy spływały nam po twarzach. Naprawdę zrozumieliśmy, co oznacza ciche poświęcenie w czasie pokoju, co oznacza ukrywanie osobistego szczęścia i tłumienie prywatnego smutku, aby wypełnić swój obowiązek…
Autor (po prawej) z żołnierzem marynarki wojennej na wyspie Len Dao. Zdjęcie: PHUONG LE
Niezależnie od trudnych okoliczności, pozostają optymistyczni, pewni siebie i gotowi na poświęcenia i trudy, by pozostać lojalni wobec ojczyzny; wydaje się, że to wspólny duch, ideologia płynąca w żyłach oficerów i żołnierzy Truong Sa. Podpułkownik Nguyen Hong Lam, oficer polityczny placówki Straży Granicznej Truong Sa w ramach Straży Granicznej Prowincji Khanh Hoa, oświadczył: „Bez względu na wszystko, zawsze będziemy zjednoczeni, pokonamy trudności, mocno trzymamy broń i będziemy bronić naszej suwerenności!”.
Młodość jest jak morze! Tęsknota naszego narodu za pokojem została opłacona krwią i łzami niezliczonych ludzi. Są tu małe dzieci, które wciąż kształtują się w latach młodości, młodzi mężczyźni, którzy nigdy nie trzymali dziewczyny za rękę, mężczyźni, którzy musieli przerzucić ciężar utrzymania rodziny na żony, i męczennicy, którzy na zawsze spoczną w bezkresnych falach oceanu…
Przenosząc miłość z kontynentu na linię frontu, nasz zespół chciał wnieść wszystko, co w jego mocy, aby wzmocnić odważnych ludzi tutaj. W dniu zakończenia wyprawy, przed powrotem na kontynent, każdy z nas otrzymał odznakę „Żołnierza Truong Sa” na lewej piersi – zaszczyt przyznawany tym, którzy odwiedzali i pracowali na wyspie po raz pierwszy. Fakt, że żołnierze wyspy postrzegali nas wszystkich, każdego członka delegacji, jako żołnierzy Truong Sa, sprawił, że poczuliśmy się im głęboko wdzięczni, ponieważ to oni naprawdę zasługują na całą chwałę.
Pieśni przesyłane na odległe wyspy, dary zwrócone na kontynent to flagi splamione słońcem i wiatrem Truong Sa, platformy DK1, oraz niezłomny duch żołnierzy marynarki wojennej, którzy bronią wysp dniem i nocą. „Cały kraj dla Truong Sa, Truong Sa dla całego kraju” – na zawsze zachowamy w sercach obraz Truong Sa, platformy DK1, miejsca, gdzie każdy obywatel Wietnamu drży z emocji na dźwięk dwóch słów „Wietnam”.
Dążenie do wypłynięcia w morze, dążenie do suwerenności i dążenie do pokoju całego narodu. Wspólnie nazywamy to dążeniem Truong Sa, duchem, który motywuje nas do nauki, pracy i poświęcenia się sprawie rozwoju narodowego, przyczyniając się do zdecydowanej ochrony niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej Ojczyzny.
Odwiedzając każdą wyspę, nasza delegacja coraz bardziej doceniała oficerów i żołnierzy, którzy strzegą wysp dniem i nocą. Pochodzący z różnych środowisk żołnierze podzielają wspólny ideał. Niosą ze sobą optymizm i gotowość do poświęcenia się ochronie naszej świętej morskiej suwerenności.
Źródło: https://nld.com.vn/thoi-su/khat-vong-y-chi-truong-sa-20231014194918457.htm






Komentarz (0)